🐻 Jak Wejść W 4 Wymiar

Regulowana prawnie minimalna szerokość bramy wjazdowej 2,4 m w praktyce często nie wystarcza, aby wjazd był wygodny i bezpieczny. Średnia szerokość auta osobowego to 1,8 m, ryzyko uszkodzenia czy zarysowania jest więc spore. To, jakie powinny być wymiary bramy wjazdowej, należy ustalać indywidualnie. Ogromne znaczenie mają gabaryty
cześć Od niecałego roku pracuję w .net (c#), jednak są to tylko aplikacje desktopowe. Dlatego w przyszłym roku chcę zmienić prace na webówkę, ale na tę chwilę nie mam żadnego doświadczenia z tą technologią. Przeglądałem już kilka książek i zagubiłem się w tym wszystkim: webforms, webcontrols, mvc, mvp, html, css, javascript... Ponieważ nie mam znajomych pracujących w tej technologii chciałbym się poradzić was czego najlepiej się teraz uczyć (komercyjne wykorzystanie). Przez zimę chcę klepnąć projekt w (wiem już jaki). Jeśli chodzi o html,css i js to znam bardzo podstawowe rzeczy, ale ogólnie nie kręci mnie frontend. Proszę o doradzenie za pomocą jakich narzędzi zrobić ten projekt, abym nabyte umiejętności mógł wykorzystać komercyjnie. Jeśli ktoś przerabiał jakieś książki godne polecenia to byłbym wdzięczny.
Drzwi w wariancie dwuskrzydłowym wykonujemy do maksymalnej szerokości ościeżnicy 225 cm cm, a wiec do otworu o maksymalnej szerokości 228 cm. Zgodnie z PN światło przejścia dla drzwi wejściowych winno być nie mniejsze niż 90 x 200 cm i nie może być ograniczone nie w pełni otwartym skrzydłem ani okuciami drzwiowymi.
Amerykańscy naukowcy informują o opracowaniu metody mającej potwierdzić istnienie czwartego wymiaru przestrzeni w naszym wszechświecie. Nowa teoria konkuruje z teorią względności Einsteina. Charles Keeton z Uniwersytetu Rugters w stanie New Jersey i Arlie Petters z Duke University w Karolinie Północnej opierają swoje przypuszczenia na modelu grawitacji o nazwie "II Randall-Sundrum" zakładającym, że nasz wszechświat ma postać falującej membrany, podobnej do płaskiego glonu falującego w wodzie. Jeśli ten model jest prawdziwy, siła grawitacji ma nieco inne właściwości niż dowodził Einstein i wskazuje na istnienie czwartego wymiaru przestrzeni - powiedział Polskiemu Radiu Charles Keeton. - Czwarty wymiar jest nieskończenie duży. Istnieje jednak skala, w której ten wymiar się zakrzywia, może ona mieć wielkość rzędu dwóch dziesiątych milimetra - mówi Charles Keeton. Dwie dziesiąte milimetra to niedużo, ale tej wielkości skale w kosmosie wykrywają już dzisiejsze urządzenia, takie jak teleskop LAST (Gamma-ray Large Area Space Telescope). LAST ma być wysłany w przestrzeń kosmiczną w przyszłym roku; będzie szukał źródeł czwartego wymiaru, a dokładnie mikroskopijnych czarnych dziur, które być może istnieją nawet w naszym układzie słonecznym. Mini czarne dziury teoretycznie mają masę niewielkich asteroid, są niewidoczne, ale wywierają stosunkowo duże oddziaływanie grawitacyjne, które zakrzywia światło i inne postacie fal elektromagnetycznych. To właśnie tych zniekształceń będzie szukał LAST. Ich obecność ma być dowodem na istnienie powstałych podczas Wielkiego Wybuchu mini czarnych dziur, w które wątpił Einstein twierdząc, że do dziś wyparowałyby one. Amerykańscy naukowcy sądzą jednak, że mini czarne dziury istnieją; nawet przy konserwatywnych założeniach tylko w naszym układzie słonecznym może być ich kilka tysięcy. Jeśli LAST znajdzie zniekształcenia elektromagnetyczne, obecność mini czarnych dziur, a co za tym idzie istnienie czwartego wymiaru przestrzeni prawdopodobnie będzie można potwierdzić. "Zmieni to nasz pogląd wszechświat, choć dla mieszkańców Ziemii bezpośrednich, natychmiastowych skutków istnienia czwartego wymiaru nie przewidywałbym", mówi Keeton. "Po prostu będziemy wiedzieli, że żyjemy w czterech wymiarach przestrzeni, a nie trzech, jak sądziliśmy do tej pory". Informacyjna Agencja Radiowa, 27-05-2006Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji. Komentarze · Dodaj komentarz Kris(2008-08-21 10:50:55) #673 | 👮 raportCo do Einsteina jest racja , ze by wyparowały czarne dziroy z tym miał racje, lecz tworzą sie nowe świeat nie zanik lecz tworzy sie sam z siebie jak Perpetum mobile!elektrony zamieniaja sie na atomy i odwrotnie , musi byc przestrzen ktora pozwoli elektronom sie zmobilizowac w atom gdzie emanacje pozostaja jako 4 wymiar !We Wszechświecie musi istniec nie kończąca sie przemiana. Za pomoca atomow tworzy sie Fala !jezeli ona moze sie załamywac nie w wzdłż lecz wzgledem własnej elipsy raz u gory raz na dole tworzy pole falowe, wzgledem ktorego zatapia sie nize zmiejszajac pole !az wtworzy czarna dziore (takzwana) wiedz odcisk atomu na pietno kosmosu przez miljardy lat .Poniewaz jezeli atom co jakis cykl obrotu swego elektronu w wlasnej osi w kosmosie zmniejsza obwod elipsy twozy sie spirala złudzeniowa ,ktora istnieje , a ze Świat si delikatnie rozciada wydłuza połozenie jej tworzac lejek zwany czarna dziora,lecz nie kazdy atom ma 1 elektron moze byc ich wiecej i w miejscu 0(zero)lejka miesci sie elektron , krorzy czeka na przyłaczenie sie nastepnego tworzac ze soba atom! Ps . bardzo sie interesuje ta teorja ! lecz mam prozbe, bo szukam wszedzie gdzie sie da ! Jak sie oblicza w 4 wymiarach majac 3 podstawowe i na czym to polega?OdpowiedzOnvog(2008-09-27 01:37:01) #994 | 👮 raportKris, na początek polecam lekturę słownika języka polskiego. Później wziąłbym się za gramatykę. Twój komentarz jest zupełnie 20:55:10) #1026 | 👮 raportabsolutnie zgadzam sie. Udało mi się nawet stworzyć model matematyczny czterech wymiarów, który pokazuje, że przy uwzlędnieniu tego układu odniesienia ciemna masa wszechświata wynosi dokładnie trzy razy tyle co wszechświata 10:23:47) #1928 | 👮 raportWitam z moich osobistych doświadczeń i obserwacji wynika iż czwarty wymiar zapukał do drzwi mego domu,nie dzieje się to tak odrazu od dzieciństwa poszukiwałem prawdy o sobie kim jestem co mogę zdziałać jako odrębna świadomość,ale w ciagu trzech ostatnich lat wzrost zaiteresowania naukami starożytnymi,medytacją przyśpieszył wyobrażenie o czwartym wymiarze o postrzeganiu poza zmysłowym co za tym idzie zmienia się nie kosmos lecz nasze wyobrażenie o nim droga do domu zaczyna być coraz bardziej z LubuskiegoOdpowiedzleszek(2009-03-08 14:50:05) #2525 | 👮 raportwszystko co fizyczne w naszym świecie wydaje się mniej lub bardziej zrozumiale dla naszego mózgu no najwyżej niezrozumiałe bo nie zbadane Ale czwarty wymiar przestrzeni jest czymś niepojętym więc wydaje mi się że albo go niema albo żle pojmujemy te trzyOdpowiedzShe (2009-03-17 16:00:59) #2617 | 👮 raportJeden wymiar to linia prosta. Wyobraźmy sobie że znajduje się w niej istota. Ona może poruszać się tylko do przodu i do tyłu. Drugi wymiar to figura płaska. Istota może chodzić w lewo, prawo, do przodu, do tyłu, ale nie może np podskoczyć. Potem dochodzi 3 wymiar - wysokość. My żyjemy w tych 3 wymiarach. Gdyby doszedł 4 wymiar to istota mogła by np przenikać przez ściany. Istoty w 1, 2, i 3 wymiarze są jakby zamknięte. Mogą sie jakoś poruszać ale mają ograniczenia. W 4 wymiarze bylibyśmy bardziej `wolni` . Moglibyśmy np pomyśleć jakieś miejsce i w sekunde bylibyśmy tam. Jednak 4 wymiar też ma ograniczenia. Ale nie możemy sobie wyobraźić jakie. Jeszcze trudniej jest wyobrazić 5, 6, itd. wymiar ale możliwe że miałyby związek z innymi światami. Nie wiemy co znajduje się w kosmosie w jeszcze dalszych odległościach. Może to właśnie kosmos jest 4 wymiarem ??OdpowiedzDarski(2009-06-22 17:09:16) #3259 | 👮 raport4 wymiar jest bardzo ciekawym zagadnieniem, ale co się za nim kryje? Znalazłem ciekawy artykuł, w którym pewna pani dr mówi, że jako ludzie wciąż się rozwijamy, nasze mózgi, DNA itp. Może to jest klucz do poznania kolejnego wymiaru? 4 wymiar może być wciąż obecny, ale go nie zauważamy, nie potrafimy z niego korzystać, a to może być np zakrzywiona przestrzeń (może czasoprzestrzeń) i pozwalać na szybsze podróże. Naukowcy się głowią, ale wydaje mi się, że nic nowego w tej kwestii nie wymyślą, póki ludzkość się bardziej nie rozwinie. To może tłumaczyć kwestię wielu zjawisk paranormalnych i przybyszów z innych planet. Może właśnie Ci wszyscy teoretyczni kosmici (ja wierzę, że nie jesteśmy sami we wszechświecie :D) potrafią korzystać z 4 wymiaru, bo są lepiej od nas rozwinięci fizycznie, psychicznie, dzięki temu gdy chcą to nam umykają. Poruszając się niewiarygodnie szybko dla nas, a dla nich przykładowo to jest normalne. Jak dla ptaków latanie, bądź dla nas skakanie, co jest nieosiągalne, np dla węża ;p. Co o takim spojrzeniu na tą kwestię myślicie? Może jeszcze nie nadszedł dla nas czas, aby poznać 4 wymiar?Odpowiedzmadrala(2009-10-21 23:10:52) #3980 | 👮 raportszukam wyjasnien na temat czwartego wymiaru ale chyba w jezuku polskim nie znajde. Same tu hitoryjki i pisanie o swoich emocjach, pogladach. No ale cuz mamy demokracje wolnosc slowa i wypowiedzi. Powstaje smietnik w ktorym ciezko cos znalesc :(Odpowiedz | Zobacz odpowiedzi (1)monster (2016-04-27 20:00:00) #14742 | 👮 raport3D to 4D ale z czasem... Mądra ODPOWIEDŹ(2010-01-03 11:44:06) #4404 | 👮 raportCo to za brednie z jakimś teleportowaniem? Przecież 4D to nic innego jak 3D tylko, że z czasem. My jesteśmy stworzeniami które świat postrzegają przez pryzmat 3D, jednak żyjemy w świecie 10D. Wyjaśnię na prostym przykładzie jakie profity moglibyśmy osiągnąć ujarzmiając 4 wymiar. Wyobraźmy sobie mrówkę i gazetę. Mrówka to stworzonko 2D jest ona na skrawku gazety, którą my zwijamy w rulon, dzięki czemu mrówka przechodzi na drugi koniec gazety. Odwijamy gazetke i nagle z punktu widzenia mrówki znalazła się ona w zupełnie innym miejscu. Gdyby ludzie jakoś też umieli tak zakrzywić czas jak gazetę to mogło by być ciekawie. Wymiary 5D wzwyż stają się już trudne do zapamiętania, niemniej jeśli ktoś chcę zgłębić informację to proszę wystukać na youtubie "10 wymiarów" lub coś w ten deseń, a ujawi wam się kilku minutowy filmik z angielskim głosem i polskimi napisami, gdzie też znajdzie się ten mój przykład z gazetą i mrówka. PozdroOdpowiedzkraska1953(2010-01-19 16:04:10) #4459 | 👮 raportznowu pieniadze zostały wyrzucone w błoto na bezsensowne badania. wszystkie wszechświaty powstały z punktu i ten kształt cały czas powielają. To jest bardzo łatwe do udowodnienia. Punkt nie ma wymiarów, a więc wszystkie wymiary ma równe czyli musi być kulą. Nieskończoność ma wszystkie wymiary nieskończone, a więc wszystkie są równe czyli musi być kulą. A nasz Wszechświat rzeczywiście na krańcach się zakrzywia ale nie powiem 23:44:15) #4592 | 👮 raportWiększej bzdury nie czytałam. Na co innego jak nie na istnienie czwartego wymiaru wskazuje teoria względności? To po pierwsze. A po drugie, co ma piernik do wiatraka w kwestii czarnych dziur? Czas wymiarem? No to niech ktoś kto głosi tę teorię spróbuje wyobrazić sobie podróż w czasie nie popełniając przy tym co najmniej jednego błędu logicznego. Bardziej uzasadnione wydaje się podejście do czasu jako do parametru wyciągniętego przed nawias. Czegoś co wprawdzie nie istnieje, ale jest użytecznym sposobem sprowadzenia do wspólnego mianownika zachodzących w świecie procesów. OdpowiedzJanko(2010-09-06 01:12:51) #5543 | 👮 raportna to czekałem .Szykuje się wejście Ziemi w 4 wymiar więc coś trzeba poznać, zrozumieć .Z tego co podłapałem to zakrzywienie wynosi ok 300 000 lat i już się zbliżamy i to potrwa nawet kilkaset lat . ciekawe i jest mowa o tzw fali . Odpowiedzzbig(2011-04-13 23:17:48) #6445 | 👮 raportCzas to jest to, co odmierza zegar, nie widac, nie da sie go dotknąc, ale wszyscy wiedzą ze jest:), może to kolejny, np 4 wymiar?OdpowiedzJa(2011-08-30 19:20:19) #6923 | 👮 raportLudzie, 4 wymiar, nie jest w kosmosie, to Niebo. Bóg jest Mistrzem tego wymiaru, tam Dusze zmarłych Istot zbierają się tam, a potem wracają. To coś, jak Renikarnacja. Do 4 Wymiaru nie da się wejść, a Czarne dzióry, to nie są portale! To są bezsensowne badania!OdpowiedzGrabix(2012-01-21 15:42:38) #7173 | 👮 raportJak ktoś ma problem z wyobrażeniem sobie któregoś tam wymiaru, to po prostu przeczytajcie artykuł "UKRYTE WYMIARY" na portalu "Wirtualny Wszechświat" (wiw pl) I mam wątpliwości czy Einstein twierdził, że czarne dziury parują... czy to nie jest trochę nowsza teoria Wymyślona przez Hawkinga?... dlatego to się nazywa Parowanie Hawkinga i wiki podaje, że opublikował to w 1974 roku...OdpowiedzSceptyk(2012-04-20 11:04:47) #7382 | 👮 raport1 wymiar wymaga istnienia logosu - opis działania, zasad. Takim logosem jest MATEMATYKA 2 wymiar wymaga istnienia punktu odniesienia - zobrazowany jest jako płaszczyzna, oś lub osie. Pozwala na porównania, obliczenia, uzyskanie informacji. 3 wymiar wymaga istnienia masy - nośnika energii/informacji z drugiego wymiaru 4 wymiar wymaga istnienia czasu - służy wymianie energii/informacji. Cały czas żyjecie w 4D! Każdy wyższy wymiar powinien zawierać właściwości niższych, ale nie wiadomo czy tak musi być... A teraz pytanie z dziedziny "betonowe koło ratunkowe". Do którego wymiaru zaliczycie MYŚL? Czy myśl poddaje się jakimś zależnościom fizycznym? Zależna jest od czasu, zamknięta w nośniku(człowiek jako zbiór masy) itd... ale coś mi w niej nie 10:35:42) #7477 | 👮 raportŻadne falujące glony itp. Chodzi o fraktale tworzące taurusa, podwojny taurus wprawiony w obrót jest w stanie sam z siebie generować energie. Taki ma kształt wszystko to jest stworzone w różnej skali. Tak właśnie wyglądajaą czarne dziury. Tworzą eter, a z niego beirze się materia itd itd Zeby zobaczyc pozostale wymiary wydaje mi się że trzeba rozbudzić świadomośc[cokolwiek mozna rozumiec pod ta nazwa]. Wiadomo juz ze mysl ma enegie obdarzona uczuciem, emocja potrafi manifestowac sie w przestrzeni, ale w jakim wymiarze ja rozpatrywac, dobre pytanie? OdpowiedzAutmex(2018-01-11 0:01:41) #37938 | 👮 raportJak to Amerykanie, jeszcze nic nie odkryli a już głoszą sukces!!!Odpowiedz | Zobacz odpowiedzi (1)Paula(2018-01-15 20:49:03) #37959 | 👮 raportżyjemy w 3 trzech jak dotąd udowodnionych wymiarach czasoprzestrzeni a czwarty wymiar jest czas ale to wymiar potoczny gdyż czasu nie można zobaczyć jest wartością matematyczną składającą się z liczb ,natomiast obecne odkrycie dotyczy czwartego wymiaru który istnieje jako przestrzeń ! -gdzie można się poruszać a co istotne widzieć .Jesteśmy na początku dopiero drogi do odkrywania nowych wymiarów gdyż przecież na ziemi istniejemy jak na razie w czasoprzestrzeni cztero wymiarowej natomiast we wszechświecie takich wymiarów jest więcej ....DODAJ ODPOWIEDŹ Zanim napiszesz komentarz, zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy. Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
Jak wejść na Facebook Dating? Jeśli wykonasz te kroki, będziesz mógł założyć profil w aplikacji Facebook. Dotknij przycisku potwierdź, aby potwierdzić szczegóły profilu. Dotknij przycisku pełnego profilu. Jak wejść w moje aplikację? Przejdź do ustawień, aby wykonać te kroki. Jak sterować komputerem za pomocą głosu?
4 wymiar Żyjemy we wszechświecie w którym zauważalne są 4 wymiary, 3 przestrzenne i 1 czasowy, z czasem jednak odkryto możliwość istnienia innych wymiarów niż ten który widzimy i jest poza naszą percepcją. Jest to 4 wymiar przestrzenny. Żeby zrozumieć naturę tego wymiaru, musimy zacząć od podstawy którą jest pierwszy wymiar. Pierwszy wymiar można opisać za pomocą linii, na której znajduje się punkt 0 a przesuwając w prawo, wartość tego punktu od początku się zmienia, to samo w lewo tylko że punkt określony współrzędną "x" przyjmuje wartość ujemną. Dla zobrazowania: Tak można zobrazować 1 wymiar, aby zrozumieć istotę wyższych, możemy posłużyć się analogią. Wyższym wymiarem do pierwszego, jest hipotetyczny świat dwuwymiarowy w którym znajdują się 2 wymiary przestrzenne, określone współrzędnymi X i Y X- Szerokość Y-Długość Te współrzędne na osi XY przecinają się prostopadle i żeby określić dany punkt, potrzebne są dwie współrzędne, w takich warunkach mogą powstawać figury geometryczne. Można świat dwuwymiarowy przystawić do osi XY Wyższym wymiarem jest świat posiadający 3 współrzędne przestrzenne które można określić za pomocą XYZ Jest to wszechświat w którym żyjemy więc łatwo zrozumieć nam istotę tego wymiaru jak i poprzednich. Analogicznie do dwuwymiarowego świata, dodajemy 3 współrzędną Z która przechodzi prostopadle przez punkt przecięcia osi XY W sposób jaki można opisać trójwymiarowy wszechświat jest po prostu powiedzenie "Nasz wszechświat opisują 3 współrzędne" Identycznie jest w przypadku czwartego wymiaru. Współrzędne XYZW. Czwarta współrzędna analogicznie do reszty, przechodzi PROSTOPADLE przez punkt przecięcia pozostałych. Jednak nie jest możliwe pokazanie tego w taki sposób jaki napisałem, więc postaram się wyjaśnić na rzutach figur 4-wymiarowych. Zacznijmy od prostej z pierwszego wymiaru: ._________. (Kropki oznaczają punkty) Ma dwa punkty Stwórzmy figure w 2 wymiarze: Ma 3 wierzchołki. Stwórzmy czworościan foremny z trójkątów równobocznych W trójwymiarze będzie miała 4 wierzchołki: A teraz stwórzmy sympleks złożony z czworościanów foremnych: Jest to trójwymiarowy rzut 4 wymiarowej figury. Posiada 5 wierzchołków. Składa się z 5 czworościanów i dziesięciu dwuwymiarowych trójkątów. Widzimy też że wierzchołki jak i czworościany, przechodzą przez siebie. Jest to obrót w przestrzeni 4-wymiarowej o współrzędną W. Na tym etapie zobrazowałem wam wygląd trójwymiarowego rzutu 4 wymiarowej figury w przestrzeni 4 wymiarowej. Ogólnie rzecz biorąc, trójwymiarowe byty dają dwuwymiarowy cień, czterowymiarowe byty dają trójwymiarowy cień. Więc jak wygląda w praktyce 4D? Dla większości może graniczyć to z niemożliwością aby zrozumieć, ponieważ to odbiega od naszej percepcji. Załóżmy że żyją 2wymiarowe istoty o inteligencji człowieka które znają pojęcie długości i szerokości, lecz gdybyśmy przedstawili im nasz trójwymiarowy świat, chociażby na rysunku, nie mogłyby zrozumieć istnienia takiego czegoś, ponieważ nieznane jest im pojęcie głębi. Żeby zrozumieć kształt figur 4-wymiarowych, przeanalizujemy wygląd siatki takiej figury. Najsłynniejszą jest tesserakt (hipersześcian). Jego siatka składa się z ośmiu sześcianów i jest kształtem zbliżona do siatki sześcianu, do porównania załączam zdjęcia: Jak widzimy, kształtem są zbliżone, jednak ma o "dwa więcej" sześcianów, jakby to miało pasować do samej siatki. Logicznym wytłumaczeniem tego jest fakt, że brakowałoby ścian bocznych tesseraktu ponieważ jest to wielokomórka foremna i jeśli obrócilibyśmy siatkę sześcianu prostopadle do tej samej siatki, to przy przekształceniu ich na siatki hipersześcianu, uzyskalibyśmy podany efekt. Jak wyglądałoby składanie takiej siatki? Aby zrozumieć jak wyglądałoby to w naszym wymiarze, przejdźmy do dwuwymiarowego świata gdzie nieznane jest pojęcie wysokości. Płaska siatka sześcianu wyglądałaby w dwuwymiarowym świecie jak sześciany połączone w krzyż, jednak jeśli trójwymiarowa istota zaczęłaby składać tą siatkę podnosząc jej kwadraty do trzeciego wymiaru, na oczach dwuwymiarowych istnień, siatka zaczęłaby znikać i zostałby widoczny tylko środkowy kwadrat. W przypadku tesseraktu, widzielibyśmy tylko tą siatkę złożoną z 8 sześcianów, jednak podczas składania w wyższy wymiar, zostałby widoczny jeden sześcian po środku siatki. Sam rzut tesseraktu wygląda tak: Widzimy znowu jakby wychodzący ze środka kwadrat i ścięte stożki. Jest to nic innego jak obrót o współrzędną W, najmniejszy w środku to ten "najbardziej oddalony" a największy to ten "najbliżej". Wydawać by się mogło że kształt tej figury się zmienia, lecz tak naprawdę pozostaje niezmieniony, tylko oglądamy każdy sześcian z innej perspektywy przez zmianę wartości współrzędnej W (gdzie reszta pozostaje niezmieniona). Dla ułatwienia zrozumienia tego zjawiska i kształtu, tesserakt podniesiony do 5-tego wymiaru, a właściwie jego siatka, wyglądałaby identycznie, jednak w miejsce sześcianów, pojawiłyby się hipersześciany, trzeba to po prostu sobie wyobrazić, by zrozumieć działanie wyższych wymiarów. Dla przypomnienia, jest to trójwymiarowy rzut, nie 4-wymiarowa figura. A jak by wyglądała 4-wymiarowa figura w naszym trójwymiarowym świecie? Żebyśmy mogli zrozumieć istotę tego, wyobraźmy sobie trójwymiarową figurę przechodzącą przez 2-wymiarowy świat. Jeśli byłby to sześcian, dwuwymiarowe istoty widziałyby tylko kwadrat który by zniknął gdyby przeszedł cały. W przypadku kuli, byłoby to tak że od punku, do zwiększającego się koła i od połowy kuli, malejącego aż wreszcie zniknie. Więc w przypadku 4 wymiarowej rzeczy przechodzącej przez nasz 3-wymiarowy świat, wyglądałoby to w taki sposób, że widzielibyśmy trójwymiarową istotę, która zmieniałaby kształt i zniknęłaby jeśliby przeszła cała. Źródła: YT, Wikipedia. (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-June-2019 19:48:54 przez gram.)
Kierowca kieruje pojazdem, a decydując, w którą stronę należy jechać, kręci kierownicą. Ta natomiast wprawia w ruch całą resztę mechaniki, tak że w efekcie końcowym samochód wykonuje odpowiedni manewr. REKLAMA. Koniecznie zobacz NAJLEPSZE szkolenie z Facebooka na rynku. Link do kursu: szkolenie Facebook Ads. Koniec reklamy.
Strona główna Kategorie Oświetlenie Awaryjne System Centralnej Baterii FZLV II System Centralnej Baterii FZLV II Cechy charakterystyczne Właściwości System FZLV II ze względu na zastosowane napięcie wyjściowe 48V DC zgodne z III klasą ochronności zapewnia zasilanie odbiorów niskim napięciem bezpiecznym SELV. Zastosowanie napięcia SELV gwarantuje bezpieczeństwo obsługi systemu, jak i jego elementów zgodnie z obowiązującymi przepisami. System wyposażony został we własne baterie o pojemności zależnej od obciążenia i koniecznego czasu podtrzymania oświetlenia awaryjnego. System ma zastosowanie szczególnie w obrębie wyznaczonych stref pożarowych. Niewielkie wymiary szafy umożliwiają instalację systemu w miejscach, gdzie nie można pozwolić sobie na umieszczenie wielkogabarytowych systemów centralnej baterii. Dodatkowo małe systemy zostały wzbogacone o obudowę spełniającą dotychczasowe standardy wizualne. Panel sterujący systemem posiada duży ekran dotykowy umożliwiający bieżący odczyt stanów systemu, obwodów, opraw oraz poprzez interfejs użytkownika wprowadzenie wszystkich ustawień i parametrów systemu. Statusy są wyświetlane zarówno w formie graficznej jak i tekstowej. Każdej oprawie w systemie można nadać opis, który w łatwy sposób pozwoli na jej identyfikację. Z poziomu sterownika urządzenia istnieje możliwość zaprogramowania i dowolnej konfiguracji opraw oświetlenia awaryjnego oraz dynamicznego. Tryb jakie użytkownika ma do wyboru to: na jasno, na ciemno, przełączalny. Istnieje również możliwość indywidualnego ściemnienia opraw awaryjnych (ewakuacyjnych) w trybie sieciowym z nastawą co 1%. Funkcja opóźnienia wyłączenia zasilania awaryjnego pozwala na pozostawienie na zadany czas włączonych opraw awaryjnych po powrocie zasilania sieciowego. Funkcja automatycznego wyszukiwania i dodawania opraw do systemu nie wymaga nadawania adresu oprawie, każda oprawa posiada swój unikatowy adres. System posiada indywidualny adres IP oraz złącze RJ45 służące do bezpośredniego podłączenia systemu do sieci Ethernet. Dzięki wbudowanemu modułowi WEB istnieje możliwość bezpośredniego dostępu do systemu z dowolnego komputera łącznie z wydrukiem dziennika zdarzeń za pomocą dowolnej przeglądarki internetowej . Dodatkowo system wyposażony jest w gniazdo karty SD (karta w zestawie) pozwalające na zapis i wgrywanie ustawień systemu (tzw. back up) oraz zapis raportów Dziennik Zdarzeń zgodnych z PN-EN 50172. Zapis raportów na karcie SD pozwala na archiwizację, a w przypadku konieczności na wydruk z dowolnego komputera klasy PC wyposażonego w gniazdo SD i drukarkę, bez konieczności posiadanie dodatkowego, dedykowanego oprogramowania. Wszystkie ustawienia zapisywane są w pamięci trwałej urządzenia i dzięki temu nie zostaną utracone nawet przy całkowitym odłączeniu zasilania sieciowego oraz bateryjnego. Karta SD służy również do aktualizacji oprogramowania urządzenia FZLV II, jego dodatkowych modułów oraz opraw awaryjnych i dynamicznych. System ma możliwość komunikacji z BMS budynku za pomocą styków bezpotencjałowych lub protokołu BACnet oraz Modbus (TCP/IP). Do zasilania szaf FZLV II projektuje się akumulatory kwasowo ołowiowe z rekombinacją gazów VRLA, o projektowanej żywotności 10 lat . Parametry pracy zestawu akumulatorów muszą być zgodne z kartą materiałową ze szczególnym uwzględnieniem temperatury pracy (20°C). System FZLV II zawiera: • baterie przystosowane do podtrzymania na 1h, 3h lub 8 godzin • do 8 niezależnych obwodów umożliwiających podłączenie do 20 opraw na jednym obwodzie; maksymalne obciążenie pojedynczego obwodu wynosi 2,5A • kontroler z wyświetlaczem do prezentacji bieżącego stanu systemu oraz do konfiguracji parametrów systemu • do 8 wejść bezpotencjałowych • 2 wejścia potencjałowe do nadzorowania obwodów zasilających • 4 wyjścia sterujące • wbudowaną pamięć do rejestracji dziennika zdarzeń • złącze na kartę SD • złącze RJ-45 do zdalnej komunikacji poprzez sieć LAN (BACnet, Modbus, Web Serwer) Topologia Systemu Wymiary Elementy Systemu Centrala FZLV II Urządzenie FZLV II jest grupowym systemem oświetlenia awaryjnego, wykonany w I klasie ochronności i przeznaczone do zasilania do 160 opraw oświetlenia awaryjnego. Każda z podłączonych opraw do systemu może pracować w różnych trybach przełączania nie zależnie od siebie. Oprawy zasilane są niskim bezpiecznym napięciem znamionowym 48 V poprzez kabel dwużyłowy. Komunikacja pomiędzy oprawami a systemem odbywa się poprzez linie zasilającą, bez dodatkowego okablowania komunikacyjnego. Każda oprawa (moduł adresowy) posiada swój unikalny adres produkcyjny. Adres ten jest przypisywany logicznie w systemie i do niego można odpowiednio przypisać sterowanie. Programowalny sterownik poprzez wyświetlacz dotykowy prezentuje bieżący status systemu oraz jego elementów. Za pośrednictwem wyświetlacza każdej oprawie można nadać własny opis jak i zmienić sterowanie każdej oprawy (konieczne hasło). Jednostka posiada złącze na kartę SD, która umożliwia zapisanie dziennika zdarzeń oraz konfiguracji systemu. Zainstalowane 4 wyjścia przekaźnikowe umożliwiają przekazywanie na zewnątrz komunikatów o stanie systemu. System posiada wbudowane złącze RJ-45 za pośrednictwem, którego możemy mieć dostęp zdalny do systemu poprzez Web serwer (strona www) lub oprogramowanie Smart Visio. System można rozbudowywać o szereg modułów zewnętrznych instalowanych na liniach zasilających, do tej grupy można zaliczyć moduły wejściowe, wyjściowe oraz czujniki zaniku fazy. Dane techniczne FZLV II – 7,2Ah FZLV II – 12Ah FZLV II – 18Ah FZLV II – 26Ah FZLV II – 33Ah FZLV II – 40Ah Napięcie zasilania AC: 1-fazowe 230 ± 10%,50/60Hz lub DC: 216 V ± 20% Zabezpieczenie AC T8A/250V, 5x20 mm Zabezpieczenie obwodów T4A/250V, 5x20 mm Zabezpieczenie DC T20A/440V, 6,3x32 mm Maks. przekrój złącza zasilania sieciowego 2,5mm2 Klasa ochronności I Stopień szczelności IP20 Napięcie wyjściowe 48V DC ±20% Temperatura pracy -5oC do 30oC Wymiary S:650x350x150 P:680x330x150 S:650x350x150 P:680x330x150 S:870x460x220 S:870x460x220 S:870x460x220 S:870x460x220 Obudowa S – Standard P – Premium S – Standard P – Premium S – Standard S – Standard S – Standard S – Standard Pojemność baterii 7,2 Ah 12 Ah 18 Ah 26 Ah 33 Ah 40 Ah Ilość baterii 4 Maksymalna moc 1 h 166 W 280 W 423 W 600 W 734 W 890 W 3 h 64 W 110 W 168 W 241 W 309 W 375 W 8 h 25 W 46 W 72 W 106 W 137 W 167 W Ilość obwodów 4 4/8 8 8 8 8 złącza obwodu 2,5mm2 2,5mm2 2,5mm2 2,5mm2 2,5mm2 2,5mm2 Maksymalne obciążenie obwodu* 120 W 120 W 120 W 120 W 120 W 120 W Przepusty kablowe 24 X M20 lub MC 35 przepust wielootworowy 24 X M20 lub MC 35 przepust wielootworowy MC 35 przepust wielootworowy MC 35 przepust wielootworowy MC 35 przepust wielootworowy MC 35 przepust wielootworowy Waga 18,5 kg 25,5 kg 45 kg 52,3 kg 60 kg 72,5 kg Moduł IN16F Moduł IN16F jest urządzeniem wejściowym przeznaczonym do współpracy pomiędzy urządzeniami będącymi częścią instalacji budowlanej a systemem Centralnej baterii firmy AWEX. Przeznaczony jest do współpracy z systemem FZLV II i zasilany z jego obwodów. Moduł IN16F jest wyposażony w 16 wejść bezpotencjałowych z możliwością zmiany logiki zadziałania. Transmisja danych między modułem a urządzeniem sterującym realizowana jest tym samym przewodem co zasilanie. Możliwe jest podłączenie dodatkowego panelu z przyciskami i diodami LED, w celu zasygnalizowania i przetestowania poprawności dziania wejść. Dane techniczne Napięcie zasilania 32 - 56 V DC Klasa ochronności III Stopień ochrony IP21 Temperatura pracy -10 oC do +55 oC Wejścia bezpotencjałowe 16 Funkcja wejścia aktywne, nieaktywne, zwarcie, przerwa Komunikacja linia zasilająca Montaż szyna DIN Wymiar (DxSxG) mm 106x90x57 Złącza 2,5 mm2 Moduł OUT4F Moduł OUT4F jest uniwersalnym urządzeniem wyjściowym przeznaczonym do współpracy między urządzeniami elektrycznymi, urządzeniem przeciwpożarowymi a systemem Centralnej Baterii firmy AWEX. Przeznaczony jest do współpracy z systemem FZLV II i zasilany z jego obwodów. Moduł OUT4F jest wyposażone w 4 wyjścia przekaźnikowe do sterowania lub sygnalizowania dowolnym urządzeniem. Dane techniczne Napięcie zasilania 32 - 56 V DC Klasa ochronności III Stopień ochrony IP21 Temperatura pracy -10 oC do +55 oC Wyjścia przekaźnikowe 4 Parametry wyjścia obciążalność styków AC1: 16A / 250 V obciążalność styków DC1: 16A / 24 V Komunikacja linia zasilająca Montaż szyna DIN Wymiar (DxSxG) 71x90x57 mm Złącza 2,5 mm2 Moduł PH3F Moduł PH3F służy do monitorowania sygnałów potencjałowych 230 V AC. Urządzenie może być wykorzystane jako czujnik zaniku fazy lub do sterowania za pośrednictwem przełączników, oświetleniem awaryjnym według wymagań użytkownika. Moduł ma 3 wejścia potencjałowe z programowalną logiką zadziałania. Wejścia można zaprogramować tak, aby osobno monitorować poszczególne zabezpieczenia obwodów oświetlenia podstawowego, bądź jako czujnik zaniku fazy 3PH. Każdemu z trzech wejść można przypisać funkcję opóźnienia powrotu zasilania. Dane techniczne Napięcie zasilania 32 - 56 V DC Klasa ochronności III Stopień ochrony IP21 Temperatura pracy -10 oC do +55 oC Wejścia potencjałowe 16 Kontrola zaniku faz aktywne, nieaktywne, zwarcie, przerwa Komunikacja linia zasilająca Montaż szyna DIN Wymiar (DxSxG) 106x90x57 mm Złącza 2,5 mm2 Czujnik CZF Detektor zaniku i poziomu napięcia CZF przeznaczony jest do sterowania modułami systemów awaryjnego oświetlenia. Odpowiednia konstrukcja elektroniczna wbudowanego zasilacza oraz układu detekcji umożliwia stosowanie go w instalacjach jednofazowych jak i trójfazowych. Przy włączeniu zasilania sterownik sprawdza poziom napięć wejściowych. Przy przekroczeniu progu wyzwolenia następuje przełączenie styków przekaźnika. Pojawienie się zaniku napięcia na co najmniej jednej, dowolnej fazie poniżej progu spowoduje przełączenie obwodu styków przekaźnika. Dane techniczne Napięcie zasilania 230V AC Częstotliwość znamionowa 50/60 Hz Pobór prądu 11 mA Moc pobierana 0,8 W Temperatura pracy -10 oC do +55 oC Złącza 2,5 mm2 Wymiary 90x17,5x56,4 mm Parametry styków przekaźnika: - 1 styk przełączny NO/NC - maksymalne napięcie styków: 250V AC - maksymalny prąd styków: AC1 8A/250V AC 2000VA - maksymalny prąd styków: DC1 8A/30V 240W Panel PZS Panel PZS służy do zdalnej kontroli podstawowych stanów systemu takich jak: praca z sieci, praca z baterii, usterka. Przy pomocy wbudowanego kluczyka istnieje możliwość zablokowania pracy ciągłej i awaryjnej. Takie rozwiązanie zabezpiecza system przed ingerencją osoby niepowołanej. Jeden moduł PZS współpracuje z jedną centralą FZLV II. Dane techniczne Wymiary 82 x 82x 55 mm Napięcie zasilające 24V DC Klasa Ochronności III Stopień ochrony IP 41 Temperatura pracy -20 oC do + 50 oC Komunikacja Styk zwierny Montaż naścienny Złącza 1,5 mm2 Pliki do pobrania Świadectwo Dopuszczenia pdf MB Krajowy Certyfikat SWU pdf MB Krajowa Deklaracja pdf MB Instrukcja Obsługi pdf MB W przypadku sześcioosobowej rodziny wymiary ustala się tak samo, jak dla stołu dla 4 osób. Zatem, zakładając, że dla jednej osoby zarezerwowane jest miejsce o wymiarach 60 cm x 40 cm, prostokątny stół powinien mieć minimum 160 cm x 80 cm. Ciekawym przykładem stołu wraz z kompletem krzeseł, który będzie idealny dla
Na popularnych mapach stosowanych w internecie Grenlandia wygląda na większą od Australii. Czy jednak tak jest w istocie? Zobacz jakie są prawdziwe rozmiary państw, wysp, kontynentów, na specjalnie przygotowanej mapie. Niedawno mapy Google świętowały swoje 15-lecie. Choć dziś można w nich korzystać z projekcji planety w 3D, to domyślnie uruchamia się ono z zastosowaniem odwzorowania walcowego równokątnego. Wymyślił je już w XVII wieku Gerard Merkator. Takie odwzorowanie miało największy sens w czasach, gdy nawigacja za pomocą map i przyborów geometrycznych była podstawą, a poprawność prezentacji kształtów i rozmiarów kontynentów, wysp i państw była rzeczą drugorzędną. Dziś jednak żyjemy w czasach aplikacji do nawigacji, na przykład na Androida, więc powinniśmy być nowocześniejsi i bardziej wymagający. Czy jesteśmy? Czy musimy?Na czym polega problem z odwzorowaniem Merkatora, jak sobie z tym radzimyOdpowiedź na oba powyższe pytania jest taka sama i brzmi "to zależy". Odwzorowanie Merkatora nie wpływa znacząco na układ i wzajemne położenie kontynentów, państw, za to kryje w sobie jeden poważny feler, który dostrzeżemy próbując wyciągac na podstawie takiej mapy wnioski co do ich rozmiarów i walcowe równokątne, jak sugeruje nazwa, zakłada rzutowanie powierzchni kuli na płaską powierzchnię kwadratu (czasem obraz jest ściśnięty w pionie, gdyż prostokąt lepiej jest pokazać w atlasach, na stronach internetowych). Mówiąc inaczej, wszystkie równoleżniki rzutowane na płaszczyznę mapy mają te samą długość. W praktyce to równik jest najdłuższy. Światła nocy (mozaika zdjęć z 2012 roku) wykorzystują odwzorowanie merkatora przeskalowane w pionieZ tego też powodu błąd poprawności odwzorowania powierzchni rośnie im bardziej na północ lub południe od równika znajdują się dane miejsca. Bieguny, które są przecież punktami na kuli, w odwzorowaniu Merkatora powinny zostać rozciągnięte na całe krawędzie mapy. Górne i dolne, ale tego nie widzimy, bo mapa jest ucięta przed osiągnięciem szerokości geograficznej +/- 90 poradzić sobie z tym problemem stosuje się liczne modyfikacje wspomnianego odwzorowania lub umieszczając interesujące nas regiony w środkowej części mapy, a także wprowadzając kompletnie nowe Ziemi w projekcji Mollweidego. W tym przypadku najmniej zniekształceń mamy wzdłuż południka, który jest w centrum mapy. Gdy jest to południk zerowy jak powyżej, zniekształcone zostaja obie Ameryki, Australia i wschodnia część Azji. Obrys mapy stanowi południk 180 niektórymi zapewne się spotkaliście niejednokrotnie. To między innymi popularna w atlasach projekcja Mollweidego (obrys Ziemi jest tu zbliżony do elipsy, często pokazywany jest prostokątny wycinek Ziemi w tej projekcji), stosowana w encyklopediach projekcja homolozynowa Goode, czy kompletnie abstrakcyjna z perspektywy zwykłego człowieka motylkowa projekcja homolozynowa Goodego zmniejsza błędy w rozmiarach lądów, ale ma dość niewygodny kształtGlobus czyli wspaniała pomoc dydaktyczna z czasów analogowychDziś gdy możemy sobie pozwolić na cyfrową prezentację map w 3D na ekranie komputera, dobór odwzorowania nie jest tak kłopotliwy jak w czasach papierowych atlasów. Wtedy na etapie edukacji bardzo przydatnym dla nas narzędziem był globus. Zresztą nawet dziś każdy powinien choć chwilę spędzić w towarzystwie tej pomocy globus jako narzędzie edukacyjne w stanie nieważkościNa globusie nie będzie teoretycznie żadnego odwzorowania, bo ma on powierzchnię kuli. Odstępstwa, związane z nie do końca kulistym kształtem Ziemi, są do zaniedbania przy bardzo małym rozmiarze globusa w stosunku do rozmiaru odwzorowania Merkatora i jego praktyczne konsekwencjeZ globusa korzystał prawdopodobnie każdy z was. Jednak łatwość pokazania większości powierzchni całej Ziemi na planie prostokąta i związana z tym wygoda odwzorowania kątów jakie tworzą obiekty na powierzchni, na przykład ulice, sprawiła, że odwzorowanie Merkatora zaadoptowano do wielu map stosowanych w internecie i aplikacjach do nawigacji. W skali, w której te mapy są dla nas użyteczne (w końcu wyświetlamy sobie zwykle trasę z Warszawy do Poznania przez Kutno, a nie Biegun Północny), ewentualne błędy przestają mieć wideo doskonale ilustruje jak powstają zniekształcenia w odwzorowaniu Merkatora dla miejsc Ziemi położonych w dużych szerokościach geograficznych (w pobliżu biegunów).Błędne rozmiary na mapachOdwzorowanie w projekcji Merkatora całej powierzchni Ziemi na mapach Google i im podobnych, a także w wielu drukowanych atlasach, sprawiło że w głowach wielu osób zakorzeniło się błędne przekonanie co do rozmiarów lądów, państw. Ba nawet będąc świadomi różnic, trudno dobrze zwizualizować sobie jaki naprawdę jest rozmiar Grenlandii czy Rosji. Ta pierwsza wydaje się większa od Australii, co prowadzi do absurdalnego wniosku, że wyspa jest większa od całej Ziemi w mapach GoogleDziś (od 2018 roku) możemy w mapach Google wyświetlić Ziemię jako kulę i problem jest zminimalizowany, choć nie wyeliminowany. Nie zobaczymy całej powierzchni planety na raz, a nasza ułomność w prawidłowym postrzeganiu perspektywy, ogranicza użyteczność mapy do jej centralnych rozmiarów Polski i Spitsbergenu, gdyby kontury naszego kraju przenieść na Ocean ArktycznyNajwiększe błędy w odwzorowaniu w przypadku projekcji Merkatora, dotyczą Rosji, Grenlandii i Kanady. Szczególnie północne krańce Syberii są mocno zdeformowane. Spitsbergen jest kilka razy mniejszy od Polski, choć wiele map zdaje się temu zaprzeczać. Na południowej półkuli największym błędem obarczony jest rozmiar i kształt Antarktydy. Sprawiającej wrażenie znacznie większej od Rosji, podczas gdy w rzeczywistości jest sporo różnice faworyzują Europę, północną Ameryką i wspomnianą Rosję pod względem rozmiarów. Najbardziej niedoceniona w tym przypadku jest środkowa Afryka. Gdyby odwzorowywać powierzchnię Ziemi, tak, by na środku były kraje Europejskie, sytuacja byłaby zgoła True Size Of - interaktywna mapa, która nas nie oszuka co do rozmiaruBy nie czuć się oszukanym co do rozmiarów kontynentów, państw, powinniśmy sięgnąć po mapy o odwzorowaniu minimalizującym błędy, mieć w głowie rzeczywiste liczby, ale to jest dość niewygodne i nie tak kształcące jak mapa The True Size Of ( polu wyszukiwania wpisujemy nazwę państwa i wciskamy ENTER, by wyświetlić jego kontur. Przycisk Clear Map usuwa wyświetlone wczesniej konturyDokonuje ona w locie korekty kształtu i rozmiaru wybranych państw, w miarę jak będziemy zmieniać ich położenie na powierzchni stanowiącej podkład mapy Świata. Ta mapa to zaczerpnięte z Google odwzorowanie tak możemy wybrać USA, Rosję i Polskę, umieścić je obok siebie w okolicach równika i poznać zbliżone do rzeczywistych rozmiary tych państw. Rosja wciąż będzie największa, ale wzajemne proporcje ulegną sporym zmianom. Największym zaskoczeniem będzie przeciągnięcie Grenlandii lub Antarktydy nad Afrykę co pozostawiam już wam. Może być przy tym sporo zabawy, także z udziałem inf. własna, Google, The True Size of, fot: NASA, WikipediaWięcej ciekawostek wartych uwagi:Czy my dokładnie wiemy ile nas jest? Jaką liczbę ludzności ma ZiemiaMars 2020 bez tajemnic - ciekawe fakty - misja pomyślnie rozpoczętaTianwen-1 - Chiny powtarzają historię eksploracji Marsa w przyśpieszonym tempie
Pod warunkiem, że rzeczywiście są specjalistami w tym, co robią. I tutaj słowo klucz: SPECJALISTAMI. Nie wystarczy chcieć wejść do branży IT. Nie wystarczy kupić szerokiej gamy kursów. Trzeba się jeszcze na czymś znać. Zastanów się, którą część IT chciałbyś dla siebie wybrać, w czym chciałbyś się specjalizować.
SklepEbooki4 wymiary uzdrowienia Książka dla każdego, kto potrzebuje uzdrowienia, kto wśród bliskich ma osoby cierpiące, a także dla tych, którzy posługują w modlitwach o uzdrowienie innych. Poznaj 4 wymiary, w jakich uzdrawia Bóg. Ćwiczenia rozwojowe dostępne tylko w RTCK. Kupując u nas wspierasz działalność Fundacji RTCK – rób to, co przekazuje dziesięcinę z zysku na dzieła Fundacji. Opis JAK OBJAWIA SIĘ MIŁOŚĆ NAJWYŻSZEGO? UZDROWIENIE W 4D Nowy Testament opisuje 4 rodzaje uzdrowień – 4 wymiary, w których porusza się Bóg, aby nas wyciągać z cierpienia i chorób. Poznaj je wszystkie i zrozum, w jaki sposób objawia się uzdrawiająca miłość Boga. Temat uzdrowienia jest bliski osobom, które zadają sobie poniższe pytania: Dlaczego Bóg mnie (lub kogoś z moich bliskich) nie uzdrawia? Co trzeba zrobić, aby być uzdrowionym? Czy jest na to jakiś patent? Jak to się dzieje, że ludzie mają daną im od Boga moc uzdrawiania? Czy modlitwy wstawiennicze o uzdrowienie działają? Jak modlić się o uzdrowienie? Książka jest przeznaczona dla każdego, kto potrzebuje uzdrowienia, dla ludzi, którzy chcą zrozumieć mechanizmy, w jaki sposób uzdrawia Stwórca – najdoskonalszy lekarz i terapeuta. Dla cierpiących i ich bliskich, którzy czekają na uzdrowienie, a także dla tych, którzy posługują w modlitwach o uzdrowienie. ZOBACZ PROMO: BÓG CIĘ WYSŁUCHUJE ZROZUM W JAKI SPOSÓB TO SIĘ DZIEJE Książka przychodzi z kojącym balsamem na bolączki wszystkich ludzi, którzy z wyrzutem myślą o sobie, swoim cierpieniu i o roli Boga w ich życiu. Książka podpowie jak poradzić sobie z cierpieniem, które – gdy nas osaczy i dopadnie – jest w stanie rozbić, zdruzgotać nasze życie na wielu poziomach. Temat książki dotyczy najgłębszych i najbardziej wrażliwych przestrzeni w nas: problemu naszego cierpienia, naszej kondycji wewnętrznej, naszych grzechów i ich skutków, przestrzeni naszej wolności i odpowiedzialności, sposobu bycia w tym świecie i naszej relacji z Jezusem. Ogromną wartością i skutkiem ubocznym, po przeczytaniu tej książki, będzie wzrost wiary i pobudzenie miłości ku Bogu, który nas uzdrawia. W książce przeczytasz O fałszywym przekonaniu, które trzeba zwalczyć, by w ogóle wejść w temat uzdrowienia (str. 16) O metodzie genogramu w uwolnieniu od cierpienia (str. 28) O zakamuflowanej opcji totalitarnej, czyli przemocy w białych rękawiczkach, na które Bóg się nie chce zgodzić (str. 38) Jak, na przykładzie dzieci, oddać Bogu kontrolę nad swoim życiem i życiem swoich bliskich? (str. 43) Prosta prawda Józefa Tischnera o cierpieniu w kontrze do wzniosłych metafizycznych rozważań czy medytacji (str. 52) Fakt, związany z przyjmowaniem przez Jezusa cierpienia, na który zwrócił uwagę Roman Brandstaetter (str. 61) O fundamencie duchowym, który u niektórych ludzi jest zdrowszy, niż u wielu zdrowych na ciele (str. 75) O uzdrowieniu kobiety, której guz uciskał nerw wzrokowy (str. 163) oraz chorej na nowotwór kobiety, która zaszła w ciążę (str. 164) O uzdrowieniu mężczyzny, który miał przed sobą tylko 3 miesiące życia (str. 169) O poczuciu humoru Pana Boga, który uzdrowił kobietę z alergii pokarmowej, za wstawiennictwem św. Rafała Kalinowskiego (str. 172) OCZEKUJESZ NAJLEPSZYCH REZULTATÓW? WYBIERZ WERSJĘ Z ZESZYTEM ĆWICZEŃ DOSTĘPNY TYLKO W RTCK! Zeszyt, który otrzymasz wraz z książką pomoże Ci prosić Boga o uzdrowienie, a także podpowie jak to zrobić, aby otworzyć się na ten dar. Został przygotowany w oparciu o treści pochodzące z książki. Zgodnie z myślą, że „łaska buduje na naturze”, ćwiczenia zawarte w zeszycie, ujmują ten temat od strony zaangażowania człowieka. Pytania, które sobie zadasz, korzystając z pomocy dodatku to „Co mogę zrobić aby uzdrowić swoje życie? Co mogę zrobić aby poprawić swoją rzeczywistość? Jak, ze swojej strony, mogę aktywnie wpłynąć na swoją sytuację?” Efekty mogą odmienić Twoje życie. NIE WIESZ JESZCZE CZY KSIĄŻKA JEST DLA CIEBIE? PRZECZYTAJ FRAGMENT ALEKSANDER BAŃKA Doktor hab. filozofii, politolog, świecki lider Centrum Duchowości Ruchu Światło-Życie. Od wielu lat posługuje modlitwą i na wiele sposobów głosi Ewangelię. Autor książek, artykułów oraz audiobooków poświęconych filozofii i duchowości chrześcijańskiej. Współpracownik radia eM i „Gościa Niedzielnego”. Członek Rady Duszpasterskiej Archidiecezji Katowickiej i przewodniczący Komisji ds. Świeckich II Synodu Archidiecezji Katowickiej. Prywatnie mąż i ojciec.
Niestety, ludzki mózg, jak twór pochodzący ze świata 3D, nie jest w stanie fizycznie wyobrazić sobie wyższego wymiaru przestrzennego. W matematyce istnieje nie tylko 4D, ale i nieskończona liczba wymiarów, ale dla nas nawet czwarty jest już zamknięty. Kolejna ciekawostka - każde z naszych oczu, pojedynczo, widzi tylko dwuwymiarowy obraz.
NAD M10 V2 - wzornictwo Wzmacniacz M10 nie jest pierwszym i jedynym wzmacniaczem NAD, który wyszedł z dawnych schematów. Wcześniej był model D3020, a także wzmacniacze z serii Classic, gdzie do wybranych modeli trafiły opcjonalne moduły strumieniowe Bluesound BluOS. Jednak M10 był "nowością kompletną" o wyjątkowej formie, został naszpikowany awangardowymi układami. Wprawdzie względem pierwszej wersji wygląd właściwie się nie zmienił (z zewnątrz), ale pozostaje bardzo atrakcyjny i unikalny. Ramę obudowy wykonano z metalu, krawędzie są zaokrąglone, front w większości wypełnia kolorowy wyświetlacz. Górną płytę zrobiono z wytrzymałego szkła typu Gorilla Glass, pancerne szkło ochrania również front. Po włączeniu zasilania, NAD M10 V2 potrzebuje chwilę do "namysłu" i dopiero po chwili rusza. Wewnątrz pracuje mini- (albo już maksi-) komputer, z procesorem ARM i specjalnym systemem operacyjnym Linux (który pozwolił na tak wspaniałą elastyczność). Włączanie i wyłączanie wzmacniacza to rola automatyki. Gdybyśmy się jednak uparli, możemy wywołać tryb czuwania przyciskiem z tyłu obudowy. Matryca 7-calowego wyświetlacza została wykonana w technice TFT, w wersji V2 zwiększono kąty widzenia oraz poprawiono odwzorowanie kolorów. Matryca jest dotykowa, więc pełni rolę interfejsu do obsługi wszystkich funkcji. Można wywołać też efektowne animacje, dostępne podczas odtwarzania. NAD M10 V2 - funkcje sieciowe Wirtualne wskaźniki VU przygotowano nawet w kilku wersjach nawiązujących do dawnych wzmacniaczy czy magnetofonów. M10 V2 może też stać się oszczędny, przekazując suche informacje o odtwarzanej muzyce, ewentualnie okraszone okładkami płyt. Skąd w tak maleńkim urządzeniu tyle danych? Ich źródłem jest oczywiście Internet, z którym NAD M10 V2 jest w stałym kontakcie. Producent rekomenduje, aby uruchomienie wzmacniacza rozpocząć od aplikacji mobilnej. Można poradzić sobie inaczej, ale bez niej nie dotrzemy do wszystkich funkcji wzmacniacza. A przecież dla strumieniowej nowoczesności kupuje się taki sprzęt. Czytaj również: Jakie są i czym się charakteryzują klasy pracy wzmacniacza? W drugiej wersji M10 jest jeszcze lepszy wyświetlacz dotykowy. NAD M10 V2 pracuje pod kontrolą znakomitego systemu BluOS, który odpowiada za niemal wszystkie sieciowe harce i sprawną komunikację. Poruszamy się po serwisach internetowych, odtworzymy pliki zgromadzone na domowym serwerze, materiały mogą mieć rozdzielczość 24/192 kHz. Z DSD sprawa jest bardziej skomplikowana: formalnie rzecz biorąc, wzmacniacz nie obsługuje takich plików, ale NAD przygotował narzędzie, które może pomóc – to specjalna aplikacja, która dokonuje konwersji DSD na PCM. BluOS jest świetny, ale nie tylko nim człowiek żyje. M10 V2 ma jeszcze systemy Apple AirPlay 2, Spotify Connect, a nawet najnowszego Tidala Connect, poradzi sobie również z materiałami MQA i platformą Roon. Czytaj również: Czy wejścia XLR oznaczają, że urządzenie jest zbalansowane? Odtwarzaniu mogą towarzyszyć efektowne animacje w postaci wskaźników wysterowania, nawiązujących np. do magnetofonów. NAD M10 V2 - złącza NAD M10 V2 jest niewielki, ale na tylnym panelu nie zabrakło miejsca dla gniazda niemal wszystkich istotnych standardów. Zacznijmy od tego, co tutaj mniej ważne – wejść analogowych. Są dwa liniowe, nie ma gramofonowego. Są też dwa wyjścia niskopoziomowe. Sygnały cyfrowe doprowadzimy do złącza optycznego, współosiowego i HDMI (z eARC, chociaż wzmacniacz nie ma dekoderów Dolby Atmos). Prawdopodobnie większość cyfrowej muzyki będzie płynęła kanałem sieciowym, do złącza LAN albo anteny WiFi (wewnątrz obudowy). Jest też USB (dla nośników pamięci), USB serwisowe i złącza wyzwalaczy. Terminale głośnikowe są pojedyncze. Wracając do transmisji bezprzewodowych, warto podkreślić wyjątkowy moduł Bluetooth. Nie dość, że skojarzono go z zaawansowanym dekodowaniem aptX HD, to jeszcze system pozwala na transmisję dwukierunkową. Można więc ściągnąć muzykę ze źródła (np. telefonu) albo wysłać sygnał do (bezprzewodowych) słuchawek. To – przynajmniej w jakimś stopniu – pomaga przy braku wyjścia słuchawkowego. Czytaj również: Jakie są podstawowe typy wzmacniaczy cyfrowych? Wszystkie ustawienia prezentowane są atrakcyjnie i czytelnie, potencjał wyświetlacza został w pełni wykorzystany. NAD otworzył perspektywę jeszcze dalej idącej integracji sprzętu stereo z urządzeniami wideo. Korzystając z urządzeń marki Bluesound, np. głośników bezprzewodowych, a także wzmacniacza (do którego trzeba dodać parę kolumn pasywnych), możemy rozszerzyć potencjał M10 V2 i uruchomić układ (względnie – z dwoma subwooferami; lub – bez subwooferów). NAD M10 V2 zasila wówczas kanały przednie, odpowiada też za przyjęcie, dekodowanie i przesłanie dalej sygnałów kanałów efektowych. W tym celu dodano podstawowy dekoder Dolby Digital. Dystrybucja sygnałów odbywa się drogą sieciową, wzorem wielu nowoczesnych systemów. NAD M10 V2 - sterowanie Warto też przypomnieć kwestię, nad którą pastwiliśmy się już w teście pierwszej wersji M10. Tamten wzmacniacz nie miał pilota, a NAD bronił takiej decyzji, wskazując na oczywistość obsługi za pomocą aplikacji mobilnej lub możliwość nauczenia wzmacniacza komend z innego pilota. Ale najwyraźniej usłyszał narzekania starych pryków. Czytaj również: Jak dzielimy wzmacniacze ze względu na technikę wzmacniania sygnałów? Projekt tylnej ścianki nie uległ zasadniczym zmianom względem pierwszej wersji wzmacniacza. Jest trochę analogu, ale przede wszystkim cyfra. Nowy NAD M10 V2 ma już w komplecie własny, fizyczny pilocik. Pozostałe warianty obsługi oczywiście też są dostępne. Jest aplikacja mobilna i wsparcie asystentów głosowych (Apple Siri, Amazon Alexa, Google Assistant). NAD M10 V2 - układ elektroniczny Nowa wersja, tak jak pierwszy M10, wykorzystuje moduły impulsowe, dostarczone przez Hypexa. To elementy z najlepszej serii nCore, chociaż NAD się zarzeka, że jego układy powstały "zaledwie" na ich bazie. Teraz mają być wyposażone w nowe algorytmy (tak tak, w takich końcówkach wystarczy coś przeprogramować, aby uzyskać inne parametry). NAD obiecuje, że nowe końcówki "pozwalają na uzyskanie wyższych poziomów wyjściowych z kolumnami głośnikowymi o niskiej efektowności". To dość nieprecyzyjne stwierdzenie. Jeżeli chodzi o wyższą moc, to przełoży się ona na wyższe poziomy głośności z kolumnami tak o niskiej, jak i wysokiej, czy jakiejkolwiek efektywności… Czytaj również: Jakie są podstawowe typy tranzystorów, ich charakterystyka i zastosowanie? Ciekawostką jest tryb mostkowy, chociaż wykorzystanie M10 V2 w takiej konfiguracji wydaje się mało prawdopodobne. Ponadto pomiary w naszym Laboratorium nie wskazują na wyższą moc nowego modelu nad pierwszym, więc w ogóle nie wiadomo, o co chodzi. Niemal cała sekcja przedwzmacniacza jest cyfrowa, sygnały ze źródeł cyfrowych (a więc również z sieci) są obsługiwane bezpośrednio, natomiast te z wejść analogowych zostają najpierw poddane konwersji A/C. Tylko w ten sposób można było zapewnić łatwą obsługę i funkcjonalność (np. w sferze korekcji akustyki) dla wszystkich źródeł, chociaż jest to kompromis pod względem jakości dźwięku ze źródeł analogowych. Końcówki mocy, wprawdzie impulsowe, są jednak analogowe, i trzeba do nich doprowadzić taki właśnie sygnał, więc ostatnim etapem przedwzmacniacza jest konwersja C/A. W tej roli występuje nowoczesny układ ESS Technology ES9028. Czytaj również: Co to jest konstrukcja dual-mono, jakie są jej wady i zalety? Wejścia analogowe są dwa – liniowe; nie ma gramofonowego. NAD M10 V2 - odsłuch Przyzwyczajamy się do różnorodności brzmieniowej wzmacniaczy impulsowych, nie traktując już ich jako nierozpoznaną nowość, ani też jako grupę o wyrazistym i konsekwentnym charakterze. Od tego się zaczęło i nie były to początki łatwe, bowiem technika impulsowa była ściśle kojarzona z cyfrową, a tej mieliśmy już trochę dość… Popularyzacja wzmacniaczy impulsowych zbiegła się w czasie z renesansem gramofonu, obydwa nurty płyną ze zupełnie różnych źródeł, technik, potrzeb i emocji. Dyskusja staje się bardziej merytoryczna, gdy wiemy już więcej o brzmieniu konkretnych urządzeń, przestajemy je mitologizować lub demonizować. NAD wdraża układy impulsowe już od dawna, współpracując z holenderskim specjalistą w tej dziedzinie – Hypexem. Czytaj również: Co to znaczy zmostkować wzmacniacz? M10 V2 umożliwia podłączenie subwoofera, a nawet dwóch. Właśnie dzięki niemu wzmacniacze impulsowe są coraz lepsze i coraz mniej obciążone wadami wieku dziecięcego. Jednocześnie zachowują swoje szczególne zalety, znane praktycznie od początku. Nie należy się więc spodziewać ściśle określonego brzmienia pod każdym względem, jednak można oczekiwać bardzo dobrej kondycji niskich częstotliwości, przekładającej się również na możliwość podłączenia kolumn o "trudnej" impedancji. A także niskiej efektywności, skoro wzmacniacze impulsowe mają zwykle wysoką moc. To może być punkt wyjścia dla wielu zainteresowanych, którzy nie poszukują specyficznych klimatów, ubarwienia, finezji, lecz solidnego, porządnego brzmienia na różne okazje i w każdych warunkach. Dynamiki, dokładności, tonalnego zrównoważenia i przestrzennej normalności. I takie właśnie, w największym skrócie, jest brzmienie NAD-a M10 V2. Czytaj również: Czy 50-watowym wzmacniaczem można uszkodzić 200-watowe kolumny? Organizacja w tak ograniczonej przestrzeni musi być przemyślana i precyzyjna, na górnym poziomie znajdują się układy związane z przedwzmacniaczem, poniżej – końcówki mocy oraz zasilacze. Takie brzmienie na pewno może wystarczyć, ale taka recenzja – na pewno nie. Jeżeli rozwodzimy się nad płynnością i melodyjnością Marantza, to podobnie mocne pochwały i wnikliwszy komentarz należy się dynamice i rytmiczności NAD-a. I trzeba oddać sprawiedliwość, że ma ona dla naturalności muzyki wcale nie mniejsze znaczenie niż plastyczność i subtelności. Zwłaszcza ci, którzy mają okazję słuchać muzyki na żywo albo sami na czymś grają chociażby w domu… wiedzą, że największa przepaść między dźwiękiem odtwarzanym a żywym dotyczy właśnie dynamiki, a nie niuansów barwy. Nawet w przypadku instrumentów akustycznych, a tym bardziej podłączonych do "piecyków". Audiofile jednak często odrywają się od tej rzeczywistości i tworzą świat własnych wzorców, w których detale są ważniejsze od spraw zasadniczych. Ale jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma… Czytaj również: Co lepsze - DIN czy RCA? Górna pokrywa obudowy jest szklana, co pozwoliło zamontować wewnątrz anteny Wi-Fi i BT. Oczywiście sam NAD M10 V2 nie zapewni pełnego sukcesu, potrzebne są przede wszystkim wydajne zespoły głośnikowe, lecz prąd z tego wzmacniacza będzie jak zdrowa krew. Czy taka dynamika wynika z doskonałego basu, czy bas z dynamiki? To nie ma już znaczenia. Niskie częstotliwości są wybitne, co nie umknie uwadze zarówno bardziej, jak i mniej osłuchanym, są zdeterminowane i określają obraz całości. Ale nie wyeksponowaniem, co przenikaniem ich energii. Są zarazem spójne i rozdzielcze, uderzają szybko, wybrzmiewają zgodnie z nagraniem, zachowują porządek w skomplikowanych fragmentach i w najniższych rejestrach. Są pod pełną kontrolą, a przy tym z pełną gamą możliwości. Przenieśmy się na drugi skraj pasma. Pierwsza generacja wzmacniaczy impulsowych zachowywała się w tym zakresie powściągliwie, wcale nie napastując nas "cyfrowością". Wręcz przeciwnie – wysokie tony często były przygaszone. Czytaj również: Czy 'godzina na gałce wzmocnienia oznacza wysterowanie wzmacniacza do połowy jego mocy znamionowej? Głównym przetwornikiem C/A jest ES9028 ESS Technology, w pobliżu wyjść niskopoziomowych jest też stereofoniczna kość Texas Instruments. Ten problem znalazł jednak rozwiązanie, NAD M10 V2 gra wciąż rozsądnie, ale z pełną rozdzielczością i przejrzystością; neutralnie, bez wyostrzania jak też dosładzania. Średnica nie zajmuje pozycji bardziej lub mniej uprzywilejowanej, niż to wynika z jej naturalnej roli; mocne wokale wychodzą na pierwszy plan, gitary mogą szarpać, dęciaki w naturalny sposób pomęczyć. NAD M10 V2 nie pracuje ani nad ociepleniem, ani przejaskrawieniem, w tym sensie można go uznać za mało zaangażowany w przerabianie, dobarwianie czy redukowanie brudów, generalnie w "uprzyjemnianie". Jest bardziej dobitny, chociaż w barwie nieco chłodniejszy od Modelu 40n. Jego ekspresja jest ściśle związana z dynamiką. Czytaj również: Co lepsze - wzmacniacz zintegrowany czy dzielony? Ten duży radiator nie służy chłodzeniu końcówek mocy, ale głównego procesora ARM. Często sekcja cyfrowa jest dodatkiem do wzmacniacza. Tutaj należy ją uznać za danie główne. W takiej konfiguracji M10 V2 osiąga najlepsze rezultaty. Można zastrzec, że nie jest pobłażliwy dla materiałów niższej jakości (i słabszych źródeł), jednak nie kierowałbym się tą uwagą w celu zapobieżenia takim sytuacjom. Przy takiej dynamice i neutralności nawet spotkanie z pewnymi problemami nie odbiera przyjemności. Można jednak "spreparować" dźwięk łagodniejszy, podając sygnał do wejść analogowych; stąd brzmienie będzie mniej precyzyjne i bezpośrednie, wciąż spójne, zrównoważone i czytelne. NAD M10 V2 ma dwa oblicza: z sygnałami cyfrowymi brzmi nadzwyczajnie, z analogowymi – przeciętnie. Ale zawsze z wyjątkowym basem. Czytaj również: Co oznacza Single Ended? Już pierwszy M10 był tak nowoczesny, że aż… nie miał pilota. Teraz jest on w komplecie. Korekcja z chmury jak manna z nieba Już pierwsza wersja M10 była wyposażona w system automatycznej korekcji akustyki pomieszczenia – ten układ z kolei pochodzi ze szwedzkiej firmy Dirac Research AB. Warto o nim przypomnieć, bo stanowi duży atut również wersji V2. W komplecie znajdziemy zestaw akcesoriów, wśród nich mikrofon, okablowanie oraz przejściówki. Jest właściwie wszystko, pozostaje tylko opracować metodę mocowania mikrofonu w różnych miejscach. Mikrofon podłączamy do przejściówki, z której sygnał popłynie bezpośrednio do wzmacniacza (drugi wariant – do komputera PC). Mikrofon należy ustawić w miejscu odsłuchowym, zainstalować oprogramowanie NAD-a, przygotowane dla smartfonów, tabletów, a także komputerów. Ze względu na przejrzystość i czytelność wskazań polecany jest większy ekran. Kalibracja przebiega w kilku etapach, zaczyna się od wstępnego sprawdzenia poprawności połączeń. Potem przechodzimy do zadeklarowania miejsca odsłuchowego. Może być to fotel lub kanapa – czyli węższy lub szerszy obszar pokryty przez optymalną charakterystykę, ale jeżeli szerszy, to mniej precyzyjną. Sam pomiar składa się z ciągu impulsów i nie różni od działania wielu systemów tego typu. Wzmacniacz trzeba podłączyć do Internetu. Po wykonaniu pomiarów system proponuje użytkownikowi docelową charakterystykę częstotliwościową, możemy również obejrzeć wykresy przed i po korekcji, a także zaproponować własne zmiany. Gdy wszystko będzie gotowe, do akcji wkracza Internet oraz infrastruktura obliczeniowa firmy Dirac, bowiem wyniki naszych pomiarów i ewentualnie dodatkowe instrukcje są wysyłane na serwery producenta. System Dirac Live zdalnie zaprojektuje nam i odeśle (już bezpośrednio do wzmacniacza) gotowe układy (a raczej algorytmy) fi ltrów, wymagane do uzyskania pożądanych efektów. Kupując NAD-a M10 V2, otrzymujemy podstawową wersję korekcji akustyki o nazwie Dirac Live Limited Bandwidth, ograniczoną do pasma 50–500 Hz (ale korekcja w zakresie niskotonowym jest faktycznie najważniejsza). Możliwe jest jego rozszerzenie do pełnego pasma akustycznego (20 Hz – 20 kHz) po zakupieniu za 100 USD licencji wariantu Dirac Live Full Bandwidth. Niektóre moduły rozszerzeń współpracujące z modułowymi sterownikami PLC są wyzwalane sygnałami analogowymi o wartościach napięcia wejściowego od 85 do 260 V, np. moduł CJ1W–IA111 (16 wejść AC 100 - 120 V) do sterowników CJ1/2. Do modułów cyfrowych zalicza się również moduły wyjść triakowych, których sygnał wyjściowy
Psalm 80 (79) Pieśń o pasterzu i winnicy Wymiar literacki W tekście tu i ówdzie pojawiają się pewne niejasności związane z przekazem, a także być może kilka małych glos. Tym niemniej tekst jest jednolity pod względem rytmicznym (3+3 akcenty), a w swej formie poetyckiej jest wspaniały i pełen elegancji. Struktura literacka Psalm 80 opiera się w widoczny sposób na antyfonie—refrenie, który — jak zauważyliśmy — pomimo swej stałości (ww. ma pewną wariację (w. 15). Niektórzy egzegeci ignorują tę właściwość, ale powinno się ją uważać za element typowy dla stylistyki hebrajskiej. Antyfona jest zatem umieszczona w czterech punktach tekstu, ww. pełni funkcję strukturalną, którą jednak będzie trzeba bliżej omówić, i rozwija podstawowy temat przywrócenia Izraelowi promiennego odbicia oblicza Boga, czyli Jego dawnej wspaniałości (Lb 6, 25). Terminem, wokół którego obraca się antyfona, jest czasownik šűb w jego dwojakim sensie: „wracać”, „zwracać się” (w. 15) i „przywracać”, „odnawiać” (ww. Tę dwoistość znaczenia potwierdza zbiór Jeremiaszowy (Jr 31, 18 i Lm 5, 1). Jahwe, który „wraca” do Izraela, jest „odnową” Izraela, który „wrócił” do Niego. Łatwo było rozumieć ten „powrót” jako określenie wygnania i powygnaniowej odbudowy narodowej (Targum). W rzeczywistości wyrażenie ma sens bardziej ogólny. Ten „powrót” jest symbolicznie zilustrowany przez promieniowanie oblicza Bożego (Ps 4, 7; 31, 17; 44, 4; 67, 2; 89, 16; 90, 8; 119, 135; Hi 29, 2; Prz 16, 15). Wielu egzegetów zauważa jednak, że refren, choć jest decydujący na poziomie strukturalnym, nie określa precyzyjnie granic strof, jak to robiłby współczesny refren. Oto przykład podziału pieśni, zaproponowany przez J. Schreinera w dz. cyt. Jego zdaniem czwarta antyfona z w. 15 nie wprowadza podziału: I. ww. 2-4: Jahwe, pasterz Izraela II. ww. 5-8: Lament: Izrael III. ww. 9-12: Historia zbawcza z przeszłości, argument apologetyczny, aby wywołać interwencję Bożą w tragicznej teraźniejszości IV. ww. 13-20: Wysłuchanie lamentu (por. ww. 5-8). Z punktu widzenia treści i symboliki moglibyśmy rzeczywiście uważać ww. 9-20 za wielką alegorię winnicy na wzór tego małego arcydzieła, jakim jest Iz 5, 1-7. Spróbujmy jednak lepiej określić ruch psalmu, również w jego drobniejszych podziałach, w jak najmniejszym stopniu odwołując się do „sygnału” antyfony. Jest dość oczywiste, że ww. 2-4 tworzą pewną jedność literacką. Jest to początek błagania z aklamacją w formie imperatiwów i participiów, ze wzmianką liturgiczną o Arce, z narodową („pasterz Izraela”) i kultyczną („zasiadający na cherubinach”) wzmianką tytulaturą Jahwe, z tematem światła tworzącym inkluzję (ww. Od w. 5 mamy nową jednostkę, paralelną do poprzedniej. Należy ją faktycznie uważać za drugie wprowadzenie, napisane w stylu błagań. Tytułowi „Pasterz Izraela” z w. 2 odpowiada teraz określenie „Jahwe, Bóg Zastępów” w nieco trudnej i ciężkiej formie, którą później wyjaśnimy. Po tytule Boskim następuje tradycyjne: „Jak długo?”, któremu towarzyszy syntetyczny i błagalny opis dramatycznej sytuacji, w jakiej się znajduje Izrael. Temat „Boga Zastępów” ('elohîm seba'ôt) tworzy inkluzję do strofy w ww. 5 i 8 i potwierdza funkcję strukturalną antyfony z w. 8. Możemy zatem uważać ww. 5-8 za jednostkę literacką, a cały blok ww. 2-8 za sekcję psalmu, którego stanowi jakby pierwszy ruch wprowadzający. Od w. 9 zaczyna się pieśń spójna pod względem symbolicznym, zbudowana wokół „winnicy”, która zajmuje emblematyczną i emfatyczną pozycję właśnie jako pierwsze słowo. Sama w sobie pieśń o winnicy ma kontynuację aż do w. 17, pomimo obecności swobodnej wersji antyfony w ww. 15-16. Co więcej, możemy powiedzieć, że sama antyfona pieczętuje kantyk, rozciągając się na ww. 15-17: centralne miejsce tego tematu powoduje rozszerzenie refrenu, który gromadzi pięć imperatiwów i jeden iussiwus (jo'bedű, w. 17). Gdybyśmy chcieli określić granice obu strof w tej pieśni, mielibyśmy z pewnością pierwszy podział w ww. 9-12, które omawiają pozytywny aspekt Bożego działania, czyli zasadzenie i ciągłą troskę o winorośl. W w. 13 za sprawą tradycyjnego „dlaczego?”, typowego dla błagań, zaczyna się część negatywna, ze spustoszeniem winnicy i z czasem próby i sądu. W ten sposób dochodzimy do ww. 18-19, zakończonych zwykłą antyfoną w w. 20. Jest to trudna i dyskutowana modlitwa końcowa, prawdopodobnie z królewskim aktem strzelistym (w. 18), podobnym do tego z Ps 72, 15, ale raczej zaszyfrowanym, ponieważ mówi się po prostu o „synu człowieczym” (ben 'adam; por. Ps 8, 5), człowieku po prawicy Boga (Ps 110, 5; 18, 36; 63, 9), obleczonym w Bożą moc (Ps 89, 22; por. 21, 2). Modlitwa zawiera przedstawienie teologicznego aspektu obrócenia winnicy w ruinę. Wskazuje, że to grzech przerwał rozkwit Izraela i przyniósł śmierć (Ps 44, 19; 53, 4; 73, 27; 78, 57; So 1, 6), ale nawrócenie przywróci żywotność drzewu Izraela (Ps 30, 4; 41, 3; 71, 20; 85, 7; 119; 138, 7; 143, 11), które już na zawsze będzie należeć do swego Pana. Jasno widać, że ww. 18-20 stanowią zasadniczą konkluzję teologiczną, która rozjaśnia metaforę, ilustruje ją i odnosi do przeżytych dziejów duchowych i narodowych. Mamy w ten sposób paralelę z szerszym wprowadzeniem ww. 2-8. Oto zatem psalm w jego całościowej strukturze: A. Wielkie wprowadzenie (ww. 2-8): modlitwa do obojętnego pasterza a. Pierwsza strofa (ww. 2-4): palący apel do Boga Arki w. 4: antyfona b. Druga strofa (ww. 5-8): dramatyczne milczenie Boga i obecna tragedia narodowa w. 8: antyfona B. Pieśń o winnicy (ww. 9-17) a. Pierwsza strofa (ww. 9-12): dawna wspaniałość winnicy b. Druga strofa (ww. 13-17): gorzka teraźniejszość winnicy ww. 15-17: antyfona A'. Krótkie zakończenie (ww. 18-20): modlitwa do Boga i obietnica wierności w. 20: antyfona Pieśń jako całość tworzy zatem ogromną harmonię i jest przede wszystkim symboliczną medytacją nad powołaniem, historią i przeznaczeniem Izraela. Tym, co czyni tę medytację jednolitą i żywą, jest zwłaszcza symbolizm winnicy, jak również napięta atmosfera psalmu, w który zdumionym i wytrzeszczonym okiem psalmista patrzy na dymiące ruiny dzieła Jahwe. Okrutna rzeczywistość zadaje kłam oczekiwaniom wiązanym z przymierzem. Trzeba jednak dostrzec w psalmie ciągłe przechodzenie od symbolizmu do jego wartości teologicznej. Symbolika pieśni Nie ma potrzeby szerszego omawiania dwóch głównych symbolik Ps 80, ponieważ należą one do utartych schematów ST. Symbolika pasterska była już analizowana w związku z Ps 23, jest ona charakterystyczna dla poezji zawartej w zbiorze Asafa (74, 1; 78, 52; 79, 13) i w ogóle dla całej Biblii (Ps 28, 9; 77, 20; 95, 7; 100, 3; Rdz 48, 15; 49, 24; 2 Sm 5, 2; 7, 7; Iz 40, 11; 49, 9; 63, 14; Jr 23, 1-4; 31, 10; Ez 34; Mi 5, 4; 7, 14). Obejmuje ona także inne aluzje i aspekty postaci Jahwe: jest On przewodnikiem, królem, towarzyszem podróży. W naszym psalmie ten symbolizm teologiczny występuje obok częstych aluzji do metafory świetlistości i oblicza, wyraźnego odniesienia do Arki i jej funkcji teofanicznej (ww. Drugim podstawowym symbolem jest słynna winnica, znana już na starożytnym Wschodzie i chwalebnie obecna w chrześcijańskiej tradycji symbolicznej. Obraz, przywołany w cytowanym już arcydziele Iz 5, 1-7, podjęty przez Iz 27, 2-6; Jr 2, 21; 12, 10; Ez 19, 10-14; Rdz 49, 22; Oz 10, 1, przywołuje pasję, z jaką Bóg przesadził swój lud z ziemi niewoli w Egipcie, opiekował się nim, troszczył o jego wzrastanie, aż uczynił go potężnym i szczęśliwym narodem—winnicą, „dorodnym krzewem winnym, przynoszącym wiele owoców” (Oz 10, 1). „Za wspaniałą formą rozpoznaje się wielki deuteronomiczny temat darmo ofiarowanego daru ziemi, obecny także w Ps 78. Psalmista interesuje się nie owocami, jakich gospodarz spodziewa się od tej winnicy, lecz jedynie przywołuje zajęcie kraju, rozrost korzeni, cień zakrywający góry, wzmiankuje o wyidealizowanych granicach imperium Dawidowego, od Morza Śródziemnego aż do Morza Martwego, od Eufratu po pustynię południową. Teraz ta winnica stała się bezpańskim polem, jej płot został przewrócony, nic nie broni jej przed wrogim światem, gotowym ją spustoszyć. Psalmista pyta się zatem dość naiwnie o przyczynę. Zdaje się nie pamiętać tego, co prorocy powiedzieli i jakie groźby zapowiadali. Według niego chodzi o niewytłumaczalny brak zainteresowania ze strony Jahwe. Czy nie wystarczyłaby bowiem zwykła groźba (Ps 18, 6), ukazanie się Jego oblicza (Ps 9, 4; 21, 10; 68, 2-3), aby doprowadzić do zniknięcia i usunięcia niszczycieli? Ze względu na prostotę i brak emfazy, również w hiperboli obrazów, psalm ten osiąga piękno tekstu klasycznego” (Beaucamp, t. II, s. 47). Dlatego, za wyjątkiem w. 19, gdzie pojawia się również motyw grzechu i odpowiedzialności Izraela, psalm jest analizą Boskiej psychologii, Jego miłości i Jego milczenia. Uszy (w. 2), oblicze (ww. parskające drżenie nosa (w. 5), ręce (ww. 9-13 i oczy (w. 15) Boga są przywołane w akcie miłości oraz sądu lub obojętności. Jednak niepewność i wątpliwość co do milczenia Boga są usunięte przez zasadniczy optymizm psalmu. Pan nie może pozostać obojętny na wołanie, które wznosi się od Jego ludu. On „nawróci się” na nowo, czyli zgodnie z obrazem przestrzennym i wizualnym czasownika šűb z antyfony, „powróci”, aby „odnowić” Izraela poprzez ukazanie swego oblicza i swego ramienia. Będzie to operacja odcięcia suchego pnia, aby mogła jeszcze wyrosnąć odrośl. Pieśń ma zatem swój wewnętrzny ruch psychologiczny, który przechodzi od koszmaru do nadziei. Jahwe zostaje wezwany, aby wzruszył się straszliwym widokiem spustoszonej, zdewastowanej, podeptanej winnicy, pełnej gruzów i trupów. Jest zaproszony, aby się przebudził ze swego długiego snu (w. 3), aby zawiesił skutki swego tajemniczego milczenia (Ps 34, 17; Kpł 17, 10; 20, 3; Jr 44, 11; Ez 14, 8), zanim winnica zostanie całkowicie unicestwiona (Iz 33, 12; Ez 15, 4; 19, 12). Możemy zatem zakończyć naszą wstępną analizę Ps 80 i przygotować teren do dalszej interpretacji egzegetycznej, odwołując się do wspaniałej modlitwy pt. Mała siostra (czyli Izrael), napisanej na początku XIII w. w Geronie, w Hiszpanii, przez żydowskiego poetę Avraama Hazana. Jest ona jeszcze dziś używana w liturgii synagogalnej Roš-ha-šanah, czyli żydowskiego Nowego Roku: Mała siostra zanosi swe błagania, uwielbia Cię, o Panie! Uzdrów ją z choroby! Z łagodnością kieruje swój wzrok na Ciebie, z pieśniami i uwielbieniami, jakie Ci przystoją. Jak długo będziesz więc ukrywał oblicze, pozwalając barbarzyńcom grabić ją i gnębić? Spraw, aby mogła powstać ze swego spustoszenia, niech na nowo stanie się świętym i wspaniałym królestwem, bo na smutnym wygnaniu marnieje jak przy nadejściu straszliwej burzy. Jej serce drży, kiedy w nędzy leżą jej przybytki! Kiedy wreszcie twoja umiłowana będzie wolna od więzienia, od miejsca, gdzie cierpiała zamknięta i uciśniona. Złam jej jarzmo, dokonaj cudów i znaków w jej obronie, zanim nie przyjdzie nieprzyjaciel, aby ją unicestwić! Pozbawiona jest swych posiadłości, zagrabionymi dobrami cieszą się narody, podczas gdy jej serce krwawi. A mimo to nigdy nie oddaliła się od Ciebie. Była Ci wierna. Ustał jej śpiew i pragnienie bycia blisko Ciebie staje się bardziej palące, aby udręka jej serca została wreszcie usunięta i by wróciła miłość jej zaślubin. Poprowadź ją ze spokojem do jej dawnego ulubionego mieszkania, od dawna opuszczonego, do tego, który zawsze był w jej sercu! Ona jest jak winny krzew, który wypuszcza pędy i wydaje kwiaty, ale nie owoce. Raduj się i nabierz odwagi, bo skończył się czas udręki, miej wiarę i nadzieję w Panu. On zawsze dochowuje obietnic. Wrócicie na Syjon, kiedy słychać wołanie: „Prostujcie i przygotujcie Jego ścieżki!”. w tekście nie zachowano przypisów opr. aw/aw
Aby uzyskać dostęp do tego nowego trybu, wystarczy przejść do tej samej zakładki, w której wybieramy, czy grać w trybie indywidualnym, w duet lub skład, jak szczegółowo poniżej: Login w grze Fortnite. W lobby gry wybieramy zakładkę, w której znajdują się różne tryby gry (solo, duet, skład).
Poniedziałek, 25 lipca (15:22) Pracownicy Inspekcji Transportu Drogowego w całej Polsce planują wejść w spór zbiorowy ze swoim pracodawcą. Jak ustalił nasz reporter, na biurko głównego inspektora trafiły już postulaty urzędników. Najważniejszy postulat to podwyżka wynagrodzenia - o 1,5 tys. złotych brutto dla każdego pracownika inspekcji oraz tysiąc złotych dodatku za czynności kontrolne. Inspektorzy domagają się też wyższej wartości bonu żywieniowego dla pracujących w terenie oraz nowego systemu płac w całej inspekcji. Jak usłyszał od związkowców reporter RMF FM Mateusz Chłystun, dotychczasowy podział wynagrodzeń "jest niesprawiedliwy, mimo podobnych kompetencji pracowników". Formalnie w spór zbiorowy z Głównym Inspektoratem Transportu Drogowego zamierzają wejść pracownicy odpowiedzialni za fotoradary i opłaty elektroniczne. Jeśli po 20 dniach nie uda się usiąść do rozmów o postulatach, pracownicy nie wykluczają kolejnego etapu protestu, który będzie polegał - jak mówią - na tym, że trudniej będzie wykazać nieprawidłowości, jakich dopuszczają się kierowcy. Na razie jednak spór zbiorowy nie będzie miał wpływu na kontrole transportów i prędkości.
Niestety jak wiecie w przeciwieństwie do pociągu z GTA San Andreas w GTA V nie da się do niego normalnie wejść, nie da się nim jeździć,ale istnieje gltich, k
Już niemal trzy lata czekamy na premierę 4 sezonu Stranger Things. Kiedy ona wreszcie nastąpi? Co planują twórcy? Wszystko co wiemy znajdziecie w tym wpisie. Plotki, oficjalne materiały - wszystko to postanowiliśmy zebrać dla Was w jednym miejscu. Stranger Things to obecnie już nie tylko kultowy serial, ale potężna marka. Od dnia swojego debiutu - w 2016 roku, uchodzi on za jedną z najlepszych produkcji na platformie Netflix. Nie dziwi nas zatem, że 4 sezon serialu wzbudza takie emocje. Postanowiliśmy zebrać dla was wszystkie, najważniejsze informacje na jego temat. Stranger Things – najważniejsze informacje: Tytuł serialu - Stranger Things Twórcy - The Duffer BrothersLiczba potwierdzonych sezonów – 4Liczba odcinków - 34Czas emisji – 2016 - 2022Gatunek - Science fiction, horrorKraj produkcji - USAObsada - Winona Ryder, David Harbour, Finn Wolfhard, Millie Bobby Brown, Gaten Matarazzo, Caleb McLaughlin, Noah Schnapp, Sadie Sink, Natalia Dyer, Charlie Heaton, Joe Keery, Dacre Montgomery, Maya Hawke, Priah Ferguson, Cara Buono, Matthew Modine, Paul Reiser Sean Astin, Shannon Purser Poprzednio w Stranger Things - streszczenie fabuły sezonów 1,2 i 3 W przeciągu trzech sezonów Stranger Things sporo się już wydarzyło. Wyjątkowo długa przerwa pomiędzy trzecim i czwartym sezonem sprawiła, że sporo informacji mogło się już zatrzeć w pamięci. Jeśli chcecie sobie przypomnieć najważniejsze wydarzenia z poprzednich odcinków, ale nie macie czasu na ponowne ich obejrzenie, to zapraszamy do lektury naszego streszczenia sezonów 1 - 3. Stranger Things sezony 1-3 - streszczenie fabuły Stranger Things 4 - kiedy premiera? Od premiery ostatniego – 3 sezonu Stranger Things, minęły już niemal trzy lata. Nic zatem dziwnego, że fani serialu na całym świecie z niecierpliwością wyczekują informacji o dacie premiery 4, finałowego już sezonu. Po miesiącach plotek, spekulacji i niepewności, wiemy już, że premiera czwartego sezonu Stranger Things odbędzie się 27 maja 2022 roku. Wówczas zadebiutuje "pierwsza część" serialu, składająca się z siedmiu epizodów. Zobacz również:Stranger Things 4, część 2. Teorie i spekulacje – czy to w ogóle możliwe?Stranger Things - poznaliśmy zakończenie serialu, będzie "wzruszające i piękne"Stranger Things 4 sezon - opis, data premiery i zwiastun — Netflix (@netflix) November 6, 2021 Stranger Things sezon 4 część 2 - kiedy premiera? Najnowszy sezon Stranger Things jest wyjątkowy pod wieloma względami. Jest on nie tylko najdroższy i najdłuższy w historii serialu, ale również jako pierwszy został podzielony na dwie części. Pierwszą z nich - składającą się z 7 odcinków, możemy już oglądać. Na drugą przyjdzie nam poczekać jeszcze miesiąc. Premiera części drugiej Stranger Things 4 odbędzie się 1 lipca 2022. Wówcza otrzymamy dwa odcinki, zatytułowane kolejno - "Papa" i "The Piggyback". Twórcy już wcześniej zdradzili, że będą to najdłuższe odcinki w historii serialu, każdy z nich ma trwać około dwie godziny. Aktualizacja Netflix ujawnił nam dokładnie, ile trwać będą dwa finałowe odcinki czwartego sezonu Stranger Things. Odcinek 8, pod oryginalnym tytułem "Papa" potrwa 1 godzinę i 25 minut. Z kolei odcinek 9 ("The Piggyback") możemy już oficjalne traktować jak pełnometrażowy film bowiem potrwa on aż 2 godzin 20 minut. Stranger Things sezon 4 – liczba i tytuły odcinków Netflix ujawnił już, że w czwartym sezonie Stranger Things czeka na nas łącznie dziewięć odcinków, które mają być znacznie dłuższe o tych z poprzednich sezonów. Zdaniem twórców Stranger Things 4 zapewni nam niemal dwukrotnie więcej zawartości. Poznaliśmy również tytuły poszczególnych epizodów, które pozwalają przypuszczać, co może na nas czekać. Odcinek 1: The Hellfire ClubOdcinek 2: Vecna's CurseOdcinek 3: The Monster and the SuperheroOdcinek 4: Dear BillyOdcinek 5: The Nina ProjectOdcinek 6: The DiveOdcinek 7: The Massacre at Hawkins LabOdcinek 8: PapaOdcinek 9: The Piggyback Stranger Things - sezon 4. Zwiastuny i trailery Czwarty sezon Stranger Things otrzymał już kilka zwiastunów, który przedstawia nam pokrótce losy bohaterów po trzecim sezonie. Jeśli jeszcze nie zakończyliście swojej przygody z dotychczasowymi odcinkami Stranger Things to ostrzegamy przed spoilerami. Pierwszy opublikowany zwiastun Stranger Things 4 nosi tytuł "From Russia with Love…" Drugi trailer zobaczyliśmy w maju 2021 roku i nosi on tytuł "Eleven, are you listening?" Kolejny zwiastun nosi tytuł "Creel House" i nawiązuje do nowych bohaterów, którzy pojawią się w Stranger Things 4. Ostatni trailer Stranger Things 4 zadebiutował w listopadzie 2021 roku i nosi tytuł "Welcome to California". Aktualizacja Wraz ze zbliżającą się premierą czwartego sezonu Stranger Things, wreszcie otrzymaliśmy obszerny zwiastun nadchodzącej przygody. Najnowszy trailer w znakomitym stylu wprowadza nas w historię nadchodzących odcinków, okazuje się, że bohaterowie będą musieli zmierzyć się z zupełnie nowym, przerażającym przeciwnikiem. Najlepiej zobaczcie to sami. Aktualizacja Do premiery pierwszych odcinków, długo wyczekiwanego, czwartego sezonu Stranger Things pozostało już zaledwie kilka dni. Z tej okazji Netflix opublikował finałowy zwiastun "początku końca" przebojowego serialu. Stranger Things – obsada Możemy być pewni, że w czwartym sezonie Stranger Things w rolach głównych powrócą wszyscy aktorzy, którzy do tej pory stanowili o sile serialu. Oznacza to zatem, że w skład osady Stranger Things 4 wejdą: Winona Ryder jako Joyce ByersDavid Harbour jako detektyw Jim HopperMillie Bobby Brown jako "Jedenastka" ("Eleven")/Jane HopperFinn Wolfhard jako Mike WheelerGaten Matarazzo jako Dustin HendersonCaleb McLaughlin jako Lucas SinclairNoah Schnapp jako Will ByersNatalia Dyer jako Nancy WheelerCharlie Heaton jako Jonathan ByersSadie Sink jako Max MayfieldMaya Hawke jako Robin BuckleyJoe Keery jako Steve HaringtonBrett Gelman jako Murray Bauman Priah Ferguson jako Erica Sinclair Matthew Modine jako Doktor Martin BrennerJoe Chrest jako Ted Wheeler Cara Buono jako Karen Wheeler To jednak nie wszystko, twórcy serialu potwierdzili już, że możemy również liczyć na pojawienie się w serialu nowych twarzy. W czwartym sezonie do obsady Stranger Things dołączą: Jamie Campbell Bower (Sweeney Todd) jako Peter Ballard, opiekuńczy sanitariusz w szpitalu Franco (Booksmart) jako Argyle, nowy najlepszy przyjaciel Jonathana, który jest kochającym zabawę nałogowcem i dostawcą Quinn (Catherine the Great) jako Eddie Munson, jeden z głównych bohaterów czwartego sezonu. Przewodniczący The Hellfire Club – oficjalny klub D&D (Dungeons & Dragons) w Hawkins Englund (Koszmar z ulicy Wiązów) jako Victor Creel, niebezpieczny mężczyzna osadzony w szpitalu psychiatrycznym za makabryczne morderstwo popełnione w latach Wlashicha (Game of Thrones) jako Dmitri, rosyjski strażnik więzienny, który zaprzyjaźnia się z Augustus (Virus) w roli podpułkownika Sullivana, inteligentnego, zdecydowanego człowieka, który wierzy, że może powstrzymać zło pochłaniające Hawkinsa na Dye (Teen Wolf) jako Jason Carver, przystojny, bogaty gwiazdor sportu, którego idealny świat rozpada się wraz z rozprzestrzeniającym się Djuricko (World War Z) jako Yuri, rosyjski Rushing (Lovecraft Country) jako Virginia Creel, krewna Stoffer (Agenci jako strażnik Hatch. Czy powstanie Stranger Things 5? Stranger Things 4 przez wiele miesięcy określane było jako ostatni, finałowy sezon przygód "Jedenastki" i jej przyjaciół. Wielokrotnie powtarzali to zresztą sami twórcy serialu - Matt i Ross Duffer. Przy okazji ujawnienia daty premiery czwartego sezonu dowiedzieliśmy się jednak kilku ciekawych rzeczy. Przede wszystkim Stranger Things 4 będzie najdłuższym sezonem w historii serii. Bracia Duffer przyznali jednak, że pomimo pierwotnych planów nie udało im się zamknąć całej historii. Oznacza to, że Stranger Things powróci do nas z kolejnym, 5 sezonem. Twórcy podkreślają jednak, że Stranger Things 5 będzie już na 100% ostatnim sezonem, w którym pojawią się "Jedenastka", Mike, Dustin , Lucas i reszta ekipy. Siedem lat temu rozplanowaliśmy całą historię "Stranger Things". Przewidywaliśmy wtedy, że jej przedstawienie zajmie cztery do pięciu sezonów. Okazała się jednak zbyt obszerna, by opowiedzieć ją w czterech sezonach, ale jak wkrótce sami zobaczycie - szybkim pędem zbliżamy się do finału. Czwarty sezon będzie przedostatnim sezonem, a piąty ostatnim - Matt i Ross Duffer. Na premierę Stranger Things 5 ponoć nie będziemy musieli długo czekać. Część zdjęć do ostatniego sezonu odbywała się podczas prac na Stranger Things 4, dzięki czemu finałowe odcinki serialu możemy zobaczyć już w 2023 roku. Co po Stranger Things 5? Szykujcie się na spin-off! Choć Matt i Ross Duffer podkreślają, że Stranger Things 5 zakończy historię "Jedenastki", to wielce prawdopodobne, że otrzymamy kolejne opowieści w tym niezwykłym uniwersum. Mamy jeszcze wiele emocjonujących historii do opowiedzenia w świecie "Stranger Things". Będą nowe tajemnice, nowe przygody oraz nowy, nieoczekiwani bohaterowie. Najpierw jednak mamy nadzieję, że zostaniecie z nami do końca opowieści i silnej dziewczynie imieniem Jedenastka - Matt i Ross Duffer. Choć scenariusz do spin-offu Stranger Things jeszcze nie powstał, to bracia Duffer nie ukrywają, że mają już w głowach pomysł na kolejną opowieść w uniwersum. Co ciekawe, oprócz twórców zna ją jeszcze tylko jedna osoba, a mianowicie Finn Wolfhard, czyli serialowy Mike. Mamy pomysł na spin-off, który nas bardzo ekscytuje… ale jeszcze nikomu o nim nie mówiliśmy, a tym bardziej go nie napisaliśmy. Uważamy, że wszyscy — w tym Netflix — będą zaskoczeni, gdy usłyszą tę koncepcję, ponieważ jest ona bardzo, bardzo inna. Ale w jakiś sposób Finn Wolfhard — który jest szalenie inteligentnym dzieciakiem — prawidłowo odgadł, o co chodzi. Ale poza Finnem nikt inny nie wie! O czym może opowiadać spin-off Stranger Things? Teorii i pomysłów jest wiele, a o najlepszych z nich przeczytacie TUTAJ. Czym inspirowali się twórcy Stranger Things? Dungeons&Dragons, Koszmar z ulicy Wiązów, Obcy i wiele więcej Stranger Things to oczywiście serial znakomity sam w sobie, ale jego twócy - bracia Duffer, nigdy nie ukrywali, że na ich dzieło wpływ miało bardzo wiele elementów szerokopojętej popkultury. Znakomitym tego przykładem jest kultowa gra RPG - Dungeons&Dragons (rozwijana i popularna do dzisiaj). Nie tylko pojawia się ona bezpośrednio w serialu (to ulubiona rozrywka chłopców - szczególnie w pierwszych odcinkach), ale jest również inspiracją dla nazw potworów i miejsc, które pojawiają się w Stranger Things. To właśnie stąd pochodzą "Demogorgon", "Łupieżca Umysłów" czy "Vecna". To oczywiście nie wszystkie inspiracje i ciekawostki, jakie pojawiają się w Stranger Things. Jeśli jesteście ciekawi, z jakich źródłem jeszcze czerpali twórcy serialu Netflixa, to zapraszamy do lektury naszego obszernego materiału - "Stranger Things – inspiracje i nawiązania. Znasz je wszystkie?", z którego dowiecie się co z serialem ma wspólnego Freddy Krueger i Obcy. Premiera Stranger Things 4 coraz bliżej? Jeden z aktorów zapowiada ważne wydarzenie Matthew Modine, który w serialu Stranger Things wciela się w postać Martina Brennera, opublikował na Instagramie ciekawą wiadomość. Jej treść może sugerować, że już niebawem dowiemy się, kiedy zadebiutuje ostatni sezon przebojowego serialu Netflixa. To już nie potrwa długo... Jedenastko - czy ty słuchasz? - Matthew Modine Warto przy tym przypomnieć, że Matthew Modine znalazł się w oficjalnej obsadzie sezonu 4, zatem śmiało możemy założyć, że jest on dobrze "zorientowany" w sprawach serialu. Coraz częściej pojawiają się również plotki, że już niebawem powinniśmy otrzymać pierwsze konkretne informacje na temat Stranger Things 4. David Harbour i Noah Schnapp z wiadomością dla fanów Stranger Things Do sieci trafiło ciekawe zdjęcie, na którym możemy ujrzeć Davida Harboura i Noah Schnappsa, którzy w serialu Stranger Things wcielają się kolejno w Jima Hoppera i Willa Byersa. Zostali oni złapani przez jedno z kamer podczas oglądania meczu NBA. Harbour wykorzystał ten moment, aby na swoim telefonie przekazać fanom Stranger Things wiadomość o następującej treści: ST4 wkrótce się pojawi, obiecuję Fani serialu z łatwością dostrzegą tu nawiązanie do serialu i samej postaci Jima Hoppera. Jest to już kolejna wiadomość w ostatnich tygodniach przesłana przez obsadę serialu. Możemy się zatem spodziewać, że już niebawem otrzymamy oficjalną informację odnośnie daty premiery Stranger Things 4. (fot. Twitter) Netflix z tajemniczą wiadomością odnośnie Stranger Things 4 Oficjalne konto Netflixa na Twiterze opublikowało tajemniczą wiadomość, której główną treścią jest zdjęcie billboardu z hasłem "Every ending has a beginning" ("Każde zakończenie ma swój początek"). Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że owa treść wyświetlana jest "do góry nogami". Choć na billboardzie nie pojawia się nigdzie bezpośrednie nawiązanie do Stranger Things, to fani serialu z łatwością dostrzegą tu nawiązanie do alternatywnego wymiaru tzw. "The Upside Down", który jest kluczowym elementem historii serialu. (fot. Netflix / Twitter) Twórcy serialu i Netflix już niejednokrotnie udowodnili, że lubią "bawić się" z fanami. Czym tym razem również ukryto jakiś przekaż za hasłem z billboardu? "Każde zakończenie ma swój początek" może oczywiście nawiązywać zbliżającej się zapowiedzi daty premiery czwartego sezonu Stranger Things (który ma być ostatnim). Możliwe jednak, że za wiadomością kryje się jeszcze drugie, dodatkowe znacznie. Dotychczasowe informacje coraz mocniej sugerują, że fabuła Stranger Things 4 pozwoli nam zagłębić się w wydarzeniach z przeszłości, w których główną rolę odegra doktor Martin Brenner, w którego ponownie wcieli się Matthew Modine. Jak będzie w rzeczywistości, o tym powinniśmy przekonać się już niebawem. Stranger Things 4 z oficjalną datą premiery! Dość plotek i spekulacji, twórcy serialu Stranger Things - Matt i Ross Duffer w liście do fanów zdradzili, kiedy odbędzie się premiera czwartego sezonu Stranger Things. Emisja pierwszego odcinak odbędzie się już 27 maja. Wówczas otrzymamy dostęp do pierwszej części 4 sezonu. Otóż, ze względu na swojej rozmiary, Stranger Things 4 został rozbity na 2 części. Finałowe odcinki widowiska zadebiutują jednak niedługo później bo już 1 lipca. Przy okazji ogłoszenia daty premiery Stranger Things 4, Netflix zaprezentował nam również 4 nowe plakaty promocyjne serialu. (fot. Netflix) (fot. Netflix) (fot. Netflix) (fot. Netflix) W Stranger Things 4 pojawi się nowy rodzaj potworów Świat, a raczej światy Stranger Things wypełnione są niezwykłymi istotami. Pierwszym, ikonicznym już dziś, potworem był "Demogorgon", kolejnym był potężny "Łupieżca Umysłów", coraz więcej wskazuje na to, że nadchodzącym sezonie serialu pojawi się nowy gatunek potworów z innego wymiaru. Do tej pory wszystkie bestie inspirowane były systemem "Dungeons & Dragons", którego wielkim fanami są główni bohaterowie serialu. Może się to jednak nieco zmienić w czwartym sezonie. Otóż, coraz więcej wskazuje na to, iż w Stranger Things 4 do naszego świata przywędrują "demopająki". Świadczyć mają o tym wypowiedzi Finna Wolfharda (serialowy Mike Wheeler), który stwierdził niedawno, że czwarty sezon Stranger Things ma być "najstraszniejszy" ze wszystkich dotychczasowych. Co więcej, trailer serialu przedstawiający "Dom Creela", jak również nowe gadżety "Stranger Things" prezentuje dziwne znaki i rysunki, które wyglądają podobnie do pajęczych odnóży. Jakby tego było mało, to niedawno Sadie Sink (serialowa Max) opublikowała na twiterze wiadomość odnośnie Stranger Things 4 opatrzoną emotikoną pająka. Podobnie zresztą uczyniła Priah Ferguson (serialowa Erica). Coraz więcej zatem wskazuje na to, że już w maju zobaczymy nowy rodzaj potworów rodem z uniwersum Stranger Things. Tick-tock ???? @Stranger_Things Sadie Sink (@SadieSink) February 17, 2022 To jednak z pewnością nie koniec i śmiało możemy założyć, że twórcy serialu szykują dla nas jeszcze kilka niespodzianek. Gdy tylko dowiemy się czegoś nowego na temat Stranger Things 4, to możecie być pewni, że powyższy wpis zostanie zaktualizowany. Stranger Things 5 to już definitywny koniec - twórcy wyjaśniają dlaczego Wiemy już, że wbrew wcześniejszym zapewnieniom - 4 sezon Stranger Things nie będzie ostatnim. Wielki finał opowieści braci Duffer nastąpi dopiero w Stranger Things 5. Czy jednak, aby na pewno tak będzie? Wszelkie wątpliwości rozwiał ostatnio Shawn Levy - producent wykonawczy serialu. W wywiadzie dla magazyny "Screen Rant" Levy przyznał, że wraz z braćmi Duffer od początku istnienia Stranger Things założyli, że będą chcieli opowiedzieć zwartą i konkretną historię, a piąty sezon Stranger Things jest już definitywnym końcem tej opowieści. Cóż, nigdy nie chcieliśmy działać na oparach i chcieliśmy opowiedzieć tylko tyle historii, ile bracia widzieli i czuli. Od jakiegoś czasu było jasne, że oni dokładnie wiedzą, dokąd zmierzamy, i że to jest właśnie ta ścieżka. Nie chcielibyśmy pozostawać ani przez chwilę poza tą wizją i tą jasnością - Shawn Levy. Shawn Levy zapewnił również, że Stranger Things 4 "wgniecie nas w fotel" i będzie to najlepszy, jak dotąd, sezon serialu. Zamiast więc skupiać się na tym smutnym dniu, który nastąpi nie wiadomo kiedy, czyli na końcu 5 sezonu, po prostu jeszcze raz potwierdzę to, co już wszystkim mówiłem, a mianowicie, że na 4 sezon trzeba było długo czekać. Ale przysięgam na Boga, świat zrozumie, że było warto - Shawn Levy. Stranger Things 4 na nowych materiałach Już zaledwie dwa miesiące dzielą nas od długo wyczekiwanej premiery czwartego sezonu Stranger Things. Netflix nie ma zamiaru "przespać" tego okresu i regularnie dostarcza nam nowe informacje i materiały związane z serialem. Na oficjalnym koncie Netflixa w serwisie Twitter pojawiło się sporo nowych materiałów ze Stranger Things 4. Na poszczególnych zdjęciach możemy zobaczyć Jedenastkę (Millie Bobby Brown), Joyce (Winona Ryder), Jima Hoppera czy Mike'a (Finn Wolfhard). Co ciekawe, aktor wcielający się w tą ostatnią postać stwierdził niedawno, że nadchodzący sezon będzie zdecydowanie najbardziej mroczny. Z kolei Ross Duffer - jeden z głównych twórców serialu, podkreślił, że Stranger Things 4 mocno skręci w stronę klasycznych horrorów. Nagle o wiele mocniej skłaniamy się nad obszarem horrorów, które kochamy. Fajnie było dokonać tej zmiany - Ross Duffer. "Koszmar z ulicy Wiązów" zawita do Stranger Things 4 Wiemy już, że do obsady Stranger Things w czwartym sezonie dołączył Robert Englund, czyli aktor, który jako pierwszy wcielał się w słynnego Freddy'ego Krugera z "Koszmaru z ulicy Wiązów". Co ciekawe, również w Stranger Things wcieli się on w mordercę - Victora Creela. To właśnie do jego domu trafią bohaterowie najnowszego sezonu serialu. W jednym z ostatnich wywiadów, Robert Englund ujawnił jak duża jest jego rola. Ze słów aktora wynika, że pojawi się on w zaledwie jednym odcinku, a przynajmniej do jednego odcinka nagrywał oryginalne sceny. Jest to o tyle istotne, że ujawniono już, iż w Stranger Things 4 pojawią się podróże w czasie. Spekuluje się przy tym, że będą one powiązane właśnie z domem Victora Creela. Możliwe zatem, że sceny z Robertem Englundem zobaczymy w więcej niż jednym odcinku. Stranger Things 4 jak "Gra o Tron"? Twórcy zapowiadają rewolucyjny sezon i wyjątkowo długie odcinki Twórcy serialu Stranger Things już wcześniej sugerowali, że nadchodzący, czwarty sezon, będzie najdłuższym i najbardziej złożonym w historii. Tym razem bracia Dufferowie poszli o krok dalej i w trakcie panelu dyskusyjnego Deadline's Contenders Television porównali swoje dzieło do kultowej "Gry o Tron". Co łączy te dwa seriale? Matt i Ross Dufferowie zgodnie stwierdzili, że sami, żartobliwie, nazywają Stranger Things 4 mianem sezonu "Gry o Tron". Twórcy serialu bardzo szybko wyjaśnili, że przede wszystkim chodzi im o ilość wątków, które widzowie będą śledzić w nowych odcinkach Stranger Things. W pewnym sensie żartobliwie nazywamy go sezonem "Gry o Tron", ponieważ jest tak bardzo rozbudowany. Myślę, że jest to bardzo wyjątkowe w tym sezonie - Matt i Ross Duffer. Chcąc zrealizować swoją wizję, twórcy musieli znacząco wydłużyć czas emisji poszczególnych odcinków. Już teraz wiadomo, że każda część czwartego sezonu Stranger Things będzie trwać ponad godzinę. Na dokładny czas trwania poszczególnych odcinków będziemy musieli jednak jeszcze chwilę poczekać. Jednego możemy być jednak pewni, Stranger Things 4 udzieli widzom wielu odpowiedzi, ale i postawi przed nami kolejne pytania. W każdym kolejnym sezonie, że tak powiem, odkrywamy kolejne warstwy tej cebuli. Ale w tym sezonie na prawdę chcieliśmy się w to zagłębić i ujawnić kilka odpowiedzi - Matt i Ross Duffer. Kim jest Vecna? Twórcy opowiadają o nowy potworze w Stranger Things 4 Najnowszy zwiastun czwartego sezonu Stranger Things zaprezentował nam nowego, wyjątkowego przeciwnika z jakim przyjdzie zmierzyć się bohaterom serialu Stranger Things. Vecna, bo tak brzmi nazwa nowego stworzenia, może budzić jeszcze większy niepokój niż wcześniej "Demogorgon" czy "Łupieżca umysłów". Jest to spowodowane faktem, iż Vecna pod względem wyglądu przypomina istoty humanoidalne, a co więcej potrafi mówić. Przerażający wygląd stworzenie został zainspirowany takimi postaciami jak: Freddy Kruger z "Koszmaru z ulicy Wiązów" oraz klown Pennywise z "To". Co ciekawe, nazwa Vecna, podobnie jak wcześniej "Demogorgon" oraz "Łupieżca umysłów", pochodzi z uniwersum Dungeons & Dragons. Tam jest to nieumarły bóg, który za życia zasłynął jako wyjątkowo niegodziwy czarodziej, a następnie Licz. Według spekulacji fanów, nazwa Vecna idealnie koresponduje z ujawnionymi do tej pory informacjami na temat Stranger Things 4. Sugeruje się bowiem, że Vecna to w rzeczywistości Victor Creel - nowy bohater serialu, który zamordował swoją rodzinę w latach 50-tych XX wieku, a następnie znalazł sposób, aby na stałe przenieść się na "Drugą Stronę", co ostatecznie zmieniło go w Vecnę. W kolejnym sezonie Stranger Things jeden z kluczowych bohaterów przejdzie istotną przemianę. Zobaczymy również więcej - "Drugiej Strony" Twórcy Stranger Things - bracia Duffer, regularnie "podkręcają" atmosferę wokół nadchodzącego sezonu. Na temat nowej historii wiemy już całkiem sporo, ale, jak zapewniają bracia Duffer, to tylko drobny fragment tego, co doświadczymy i ujrzymy w kolejnych odcinkach. Przede wszystkim znacznie większą rolę odegra "Druga Strona". Ten mroczny i tajemniczy wymiar otrzyma znacznie więcej "czasu antenowego" w 4 sezonie Stranger Things. Widzowie, wraz z bohaterami, będą po raz pierwszy mieli okazję tak mocno zagłębić się w "Drugą Stronę". W poprzednim sezonie, ze względu na narrację, w ogóle nie zagłębialiśmy się w Drugą Stronę. W tym sezonie chcieliśmy naprawdę tam wejść i spędzić tam trochę czasu. To coś, czym naprawdę się ekscytujemy, jeśli chodzi o ten sezon. To znaczy, spędzamy Drugiej Stronie więcej czasu niż w którymkolwiek innym sezonie. Nie ma porównania – Ross Duffer. To jednak nie wszystko. Jeden z ulubionych bohaterów Stranger Things - Steve, doczeka się istotnej przemiany. Maya Hawk (serialowa Robin) ujawniła w jednym z ostatnich wywiadów, że czwarty sezon Stranger Things obfituje w znacznie więcej scen akcji, w których szczególnia wyróżnia się Joe Keery (Steve). Aktorka porównała nawet jego bohatera do postaci Indiany Jonesa. Fajnie się to ogląda i fajnie się w tym gra, a niektóre z tych rzeczy, zwłaszcza w tym sezonie, mają niesamowitą akcję. Zwłaszcza Joe jest niewiarygodnym bohaterem [jak z filmu] akcji. Niech ktoś go zrobi Indianą Jonesem! To naprawdę inspirujące pracować z kimś, kto jest tak dobry w akrobacjach i tak dobry w [walce z] wyimaginowanymi czarnymi charakterami. Ale zawsze najfajniej jest wrócić do dynamiki interpersonalnej - Maya Hawk. Zapowiada się na to, że w Stranger Things 4 każdy znajdzie coś dla siebie, a twórcy serialu przybliżą nam wreszcie elementy, które do tej pory pozostawały zagadką. Stranger Things 4 najdroższym serialem Netflixa w historii Czwarty sezon Stranger Things zapowiada się na wyjątkowy pod wieloma względami. Teraz okazuje się, że najnowsze odcinki serialu kosztowały Netflixa małą fortunę. Jak podaje "The Wall Street Journal", każdy odcinek Stranger Things 4 to koszt rzędu 30 milionów dolarów! Czy to dużo? Dla porównania - finałowy sezon "Gry o Tron" kosztował 15 mln dolarów za odcinek. Z kolei każdy epizod produkcji Disney'a, takich jak: "WandaVision", "Loki" czy "Falcon i Zimowy żołnierz" to wydatek na poziomie 25 mln dolarów. Warto przy tym przypomnieć, że trzeci sezon Stranger Things był znacznie tańszy w produkcji i kosztował streamingowego giganta "zaledwie" 10 mln dolarów za odcinek. Dla Netfliksa znalezienie takich seriali jak "Squid Game", które są niedrogie, a mimo to stają się hitami, jest Świętym Graalem. "Virgin River", którego koszt jednego odcinka wynosi około 3 mln dolarów, jest stosunkowo niskobudżetową operą mydlaną bez wielkich gwiazd, która jednak okazała się ogromnym sukcesem dla Netfliksa. Oznacza to, że jest bardziej efektywna niż popkulturowy hit "Bridgertonowie", który kosztuje ponad trzy razy więcej, jak twierdzą osoby zaznajomione z pomiarami efektywności stosowanymi przez streamera. Niewidoczne, stosunkowo tanie hity są niezbędne, by zrównoważyć koszty seriali o dużym budżecie, takich jak pełen efektów specjalnych serial "Stranger Things", którego nowy sezon kosztuje 30 mln dolarów za odcinek - podaje "The Wall Street Journal". Miejmy nadzieję, że tak duży budżet sprawi, iż ponownie otrzymamy znakomite widowisko. Premiera Stranger Things 4 już w maju, tylko na Netflix. Nowy plakat 4 sezonu Stranger Things 4 sugeruje powrót do początku historii Netflix opublikował najnowszy plakat Stranger Things 4. Widzimy na nim Jedenastkę (Millie Bobby Brown), która choć już wyraźnie starsza, to wyraźnie przypomina zagubioną dziewczynkę z pierwszego sezonu serialu. Bohaterka znów ma króciutkie, praktycznie zgolone włosy i ubrana jest w szpitalną koszulę. Co więcej, tweet z plakatem został podpisany "good morning, eleven" ("Dzień dobry, Jedenastko"), co jest bezpośrednim nawiązaniem do okresu z jej życia, gdy przebywała zamknięta w laboratorium w Hawkins. Może to oznaczać, że część historii czwartego sezonu Stranger Things zostanie poświęcona przeszłości Jedenastki. Warto przypomnieć, że już wcześniej dowiedzieliśmy się, że do obsady serialu powrócił Matthew Modine, który wcielał się w postać bezwzględnego doktora Brennera. Stranger Things 4 na najnowszym plakacie prezentuje nam Jedenastkę (fot. Netflix) Stranger Things - sezon 4 będzie najdziwniejszym w historii serialu Ciekawego wywiadu dla magazynu People udzieliła Sadie Sink (serialowa "Max"). Aktorka przyznała, że choć w obsadzie serialu Stranger Things nie jest od początku (jej postać pojawiła się dopiero w 2 sezonie), to może z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że Stranger Things 4 zachwyci nas nie tylko skalą, ale będzie jednocześnie najdziwniejszym i najbardziej zaskakującym sezonem. Sink dodała, że wyjątkowo szalony będzie odcinek, w którym jej postać będzie lewitować (co mogliśmy zobaczyć na jednym z ostatnich zwiastunów), choć nic więcej na ten temat nie może na razie ujawnić. To najdziwniejszy sezon, jaki do tej pory mieliśmy. Już sama skala jest po prostu nie z tego świata. Nie mogę nic powiedzieć o lewitacji. Ale to szalony odcinek. Możemy zbadać wiele różnych tematów i różnych stron postaci, które wszyscy znają i kochają, więc nie mogę się doczekać. Stranger Things 4 w dużej mierze skupi się na historii "Jedenastki" "Jedenastka" to od początku serialu Stranger Things centralna postać opowieści. Jak wynika z wypowiedzi Millie Bobby Brown - aktorki wcielającej się w bohaterkę, w nadchodzącym - czwartym, sezonie serialu możemy liczyć na wiele nowych informacji na temat przeszłości "Jedenastki", jednocześnie będziemy mogli obserwować, jak wchodząca w dojrzałość bohaterka musi radzić sobie bez swoich nadprzyrodzonych mocy. Główną częścią i hasłem tej serii jest to, że jest to początek końca. Musimy zagłębić się w początki Jedenastki i dowiedzieć się, jak dzięki ludziom wokół niej stała się tym, kim jest, a także jak zyskała autonomię i stała się samodzielną kobietą. Ten wątek w tym sezonie naprawdę się w to zagłębia - Millie Bobby Brown. Więcej na temat czwartego sezonu Stranger Things i pracy nad rolą "Jedenastki" możecie dowiedzieć się z najnowszego wywiadu, którego Millie Bobby Brown udzieliła Jimmy'emu Fallonowi w programie "The Tonight Show". Przy okazji możecie też tam zobaczyć, niepublikowany dotąd, materiał z Stranger Things 4. Stranger Things 4 to bardziej zbiór filmów niż serial. Czekają na nas nawet 2 godzinne odcinki Już wcześniej wiedzieliśmy, że nadchodzący sezon Stranger Things będzie nie tylko najdroższym, ale i najdłuższym. Twórcy serialu - bracia Dufferowie, wreszcie ujawnili nieco więcej konkretów na temat nadchodzących odcinków. Okazuje się, że poszczególne epizody będą bardziej przypominały pełnometrażowe filmy i ich długość wyniesie nawet 2 godziny. Im więcej pisaliśmy, tym bardziej zdawaliśmy sobie sprawę, że potrzebujemy więcej czasu, aby pewne rzeczy mogły wskoczyć na swoje miejsce, po to by te wątki zadziałały. W pewnym momencie wiedzieliśmy, że musimy poprosić Netfliksa o dziewięć odcinków zamiast ośmiu, a kiedy zaczęliśmy kręcić, zdaliśmy sobie sprawę, że to są mega długie odcinki. Szczególnie odcinek siódmy i dziewiąty to są filmy. A dziewiąty to długi film - Matt Duffer. Ross Duffer ujawnił również, że początkowo 4 sezon Stranger Things miał zakończyć się na 8 odcinkach (i tyle zostało pierwotnie zakontraktowanych), ale w trakcie pisania scenariusza okazało się, iż rozrósł się on do tak dużych rozmiarów i potrzebny będzie dodatkowy epizod i to na dodatek najdłuższy w historii serialu. Chyba byliśmy przynajmniej w połowie, ale myślę, że pewnie już poza połową tego sezonu, próbowaliśmy wcisnąć tę historię i usiedliśmy z naszymi scenarzystami i powiedzieliśmy, że nie sądzimy, by to było wykonalne w ośmiu odcinkach. Poszliśmy więc do Netfliksa i zapytaliśmy: "Hej, czy nie macie nic przeciwko temu, żebyśmy zrobili jeszcze jeden odcinek?", a oni na szczęście bardzo się do tego przychylili, i tak skończyliśmy z dodatkowym odcinkiem. Ale pierwotnie nie było to w ten sposób zaplanowane. To zawsze miało być osiem (odcinków - przyp. red.). A potem okazało się, że to po prostu za dużo historii – Ross Duffer. Jak zatem doskonale widać, na sympatyków uniwersum Stranger Things czeka mnóstwo nowych historii i wrażeń, które mają nas poprowadzić do wielkiego finału w 5 i ostatnim sezonie serialu. Pierwsze 8 minut Stranger Things 4 już dostępne! Netflix postanowił podgrzać atmosferę przed premierą czwartego sezonu Stranger Things i udostępnił kilka pierwszych minut z pierwszego odcinka zatytułowanego "The Hellfire Club". Przed wami dokładnie 8 minut, które pomoże wam "przetrwać" do piątku. Co czeka bohaterów serialu w Stranger Things 4? Niektóre z postaci mogą zginąć Choć w serialu Stranger Things bohaterowie mierzą się z wieloma trudnościami, to do tej pory zawsze udawało im się wychodzić z opresji cało. Oczywiście w całej produkcji nie zabrakło emocjonujących wydarzeń związany ze śmiercią poszczególnych postaci, jednak nie dotyczyło do "głównej" obsady. Okazuje się, że czym jesteśmy bliżej końca serialu (sezon 4 będzie już na pewno przedostatni), tym więcej przykrych pożegnań nas czeka. Millie Bobby Brown (Jedenastka) i Noah Schnapp (Will) – udzielili ostatnio wspólnego wywiadu dla serwisu The Wrap. Jedno z pytań dziennikarzy dotyczyło oczywiście zakończenia całej historii i śmierci poszczególnych postaci. Aktorzy zgodnie odpowiedzieli, że nie mają takich informacji, jednak mają nadzieję, że bracia Dufferowie (twórcy serialu) zdecydują się na uśmiercenie przynajmniej części bohaterów. Co więcej, Millie Bobby Brown wyraziła swoje oburzenie tym, że "przywrócono do życia" postać Jima Hoppera (graną przez Davida Harboura). Przypomnijmy, że pierwotnie wydawało się, że Hopper zginął w finale 3 sezonu, ale bardzo szybko okazało się, żę jednak udało mu się uratować. Musicie zacząć zabijać ludzi. Bracia Dufferowie to wrażliwi ludzie, którzy nie chcą nikogo uśmiercać. Musimy mieć mentalność rodem z "Gry o tron". Zabijcie mnie! Próbowali uśmiercić Davida (Harboura - i przywrócili go z powrotem! To niedorzeczne - Millie Bobby Brown Stranger Things - sezon 4 z pierwszymi recenzjami. Jak tym razem poradził sobie Netflix? Do sieci zaczęły trafiać pierwsze recenzje najnowszego, czwartego, sezonu Stranger Things. Choć dziennikarze nie są jednogłośni, to większość jest zgodna - na najnowsze odcinki serialu warto było czekać tak długo. Pierwsza część sezonu 4 ma nam zaoferować sporą dawkę grozy, ale również specyficznego humoru, dobrze znanego fanom cyklu. Co istotne, bohaterowie nic nie stracili ze swojego uroku i śledzenie ich losów po raz kolejny sprawia mnóstwo radości. Oto jak przedsawiają się poszczególne opinie recenzentów na temat Stranger Things 4: Najbardziej złowieszczy sezon Stranger Things wciąż wie, jak wywołać ciarki na plecach - Sophie Butcher, Empire Magazine. W Stranger Things, sezon 4 jest wiele rzeczy do kochania, zwłaszcza jeśli chodzi o rozwój postaci i zmianę klimatu, która w pełni obejmuje tropy najlepszych horrorów z lat 80-tych - Tara Bennett, Paste Magazine. Sezon 4 może być po prostu najlepszym z dotychczasowych, co pokazuje, jak dobrze obsada i ekipa wykonała wspaniałą pracę - Allison Rose, FlickDirect. Dla mnie jest to idealna kontynuacja sezonu 3 i świetna kontynuacja historii - Rachel Leishman, The Mary Sue Po takich opiniach pozostaje już szykować się na długi weekendowy seans pierwszych siedmiu odcinków 4 sezonu Stranger Things. Stranger Things 4, część 1 już za nami, a widzowie zakochali się w ścieżcie dźwiękowej. Poznajcie najlepsze utwory Serial Stranger Things pozwala (szczególnie młodszym widzom) zaznajomić się z kulturą lat 80-tych ubiegłego wieku. Poza specyficzną modą i licznymi odwołaniami do szerokopojętej popkultury, Stranger Things również z chęcią korzysta z muzyki popularnej z tamtych lat. Nie inaczej jest w przypadku Stranger Things 4. Co ciekawe widzowie wyjątkowo upodobali sobie jeden utwór, a mianowicie Running Up That Hill w wykonaniu Kate Bush. Ten przebój z 1985 roku towarzyszy Max i w niemal pełnej wersji możemy usłyszeć go w finałowej scenie z 4 odcinka sezonu 4. Piosenka ta na tyle oczarowała współczesnych słuchaczy, że dosłownie "rzucili się" na nią na licznych platformach muzycznych. Obecnie Running Up That Hill zajmuje 13 miejsce na świecie pod względem popularności na Spotify i 1 w serwisie iTunes. Jeśli chcecie zapoznać się z innymi kultowymi utworami, które pojawiają się w Stranger Things, to zapraszamy do naszego artykułu, w którym zebraliśmy 10 najlepszych piosenek z serialu. Stranger Things pojawi się na Orange Warsaw Festival Stranger Things 4 podbija serca widzów i krytyków. Najnowsze odcinki przebojowego serialu nie tylko zbieraja wiele pochlebych opinii, ale już mogą pochwalić się najlepszym wynikiem oglądalności spośród wszystkich anglojęzycznych seriali Netflixa. W weekend otwarcia widzowie spędzili pona 280 milionów godzin podczas oglądania Stranger Things 4. Dotychczasowy rekord należał do drugiego sezonu Bridgertonów i wynosił "zaledwie" 193 milionów godzin w tym samym okresie od debiutu. Nic zatem dziwnego, że fenomen serialu znacząco wykracza już poza platformę Netflix. Organizatorzy Orange Warsaw Festival właśnie poinformowali, że podczas festiwalu dostępna będzie "strefa Stranger Things", która pozwoli uczestnikom przenieść się na "Drugą Stronę". To wszystko będzie możliwe dzięki połączeniu świata cyfrowego i rzeczywistego. Na potrzeby strefy przygotowano Instalajcę, która pozwoli "wysłać wiadomość" z Drugiej Strony. Dedykowany set muzyczny z w czasie rzeczywistym, na którą składać się będą czekać cztery oryginalne rowery z lat 80., które pozwolą uczestnikom przenieść się do cyfrowego świata po "Drugiej Stronie". Całe interaktywne doświadczenie ma być unikalne dla każdego uczestnika. Tak "strefę Stranger Things" komentuje Małgorzata Nierodzińska - Partner Marketing Creative w Netflix: Strefa Stranger Things na Orange Warsaw Festival to coś zupełnie nowego, takiej instalacji w Polsce jeszcze nie było! Stworzyliśmy interaktywne doświadczenie łączące świat rzeczywisty i cyfrowy. Każda wizualizacja będzie w pełni unikalna, gdyż powstanie na podstawie analizy jazdy każdego rowerzysty, przenosząc fanów serialu na Drugą Stronę. Orange Warsaw Festival odbędzie się w dniach 3-4 czerwca na warszawskim Torze Wyścigów Konnych Służewiec. W drugiej części Stranger Things 4 możemy pożegnać jednego z głównych bohaterów Bracia Duffer udzielili ostatnio bardzo ciekawego wywiadu odnośnie finałowych odcinków czwartego sezonu Stranger Things. Okazuje sie bowiem, że nikt z bohaterów nie może już "czuć się bezpiecznie". Mrocznejszy i bardziej dojrzały ton czwartego sezonu Stranger Things 4 sprawił, że twórcy mogą wreszcie mocniej zaingerować w życie bohaterów, niż miało to miejsce gdy byli dziećmi. To, czego teraz doświadczacie, jest dla mnie super – to, że czujecie się trochę niepewnie i macie wrażenie, że nikt nie jest bezpieczny. Powiem tylko, że to jest super. Taki był zamiar. Chcieliśmy, aby przez cały sezon było czuć, że wszyscy są w niebezpieczeństwie. Czuliśmy, że nie da się tego zrobić tak dobrze, kiedy byli słodkimi dzieciakami. Ale teraz, wiecie, życie każdego z nich jest zagrożone - Matt Duffer. Na kogo może paść? Jak twierdzą twórcy "zagrożony jest każdy", jednak znając dotychczasowe schematy stosowane w serialu śmiało możemy założyć, że będzie to Eddie Munson, w którego wciela się brytyjski aktor - Joseph Quinn. Eddie to założyciel i lider grupy sympatykó D&D o nazwie Hellfire, do którego należą również Dustin i Mike. Postać Eddiego idealnie pasuje do scheamtu Stranger Things, w którym nowi, interesujący bohaterowie ginęli w finałowych odcinkach konkretnych sezonów. Warto przypomnieć, że taki los spotkał już choćby chłopaka Joyce - Boba, który poświęcił się dla dobra ukochanej. Podobny los spotkał Billy'ego Hargrove'a - przybranego brata Max, który w przebłsyku świadomości oparł się Łupieży Umysłów i ginąć uratował życie siostrze. Eddie Munson (Joseph Quinn) w Stranger Things 4 (fot. Netflix) Niestety, ale wydaje się, że Eddie Munson będzie kolejnym bohaterem, który w tragiczny i jednocześnie heroiczny sposób pożegna się ze Stranger Things. Stranger Things 4 część 2 na pierwszym zwiastunie Podczas wydarzenia Netflix Geeked Week, twórcy serialu Stranger Things zaprezentowali nam pierwszy zwiastun finałowych odcinków serialu. Możemy z niego wywnioskować, że czeka nas ostateczne starcię pomiędzy Vecną, a Jedenastką. Stranger Things 4 na znakomitych plakatach Netfix poinformował, że we współpracy z artystą znanym jako "Butcher Billy" (@@billythebutcher) przygotował serię wyjątkowych plakatów dla każdego z epizodów czwartego sezonu Stranger Things. Na poczętek otrzymaliśmy zatem dzieła inspirowane epizodami pod tytułem: The Hellfire Club i Vecna's Curse. Druga część czwartego sezony Stranger Things na pierwszych ujęciach Netflix zaprezentował pierwsze materiały z nadchodzących odcinków Stranger Things 4. Choć druga część czwartego sezonu składać się będzie z zaledwie dwóch epizodów, to nie powinno w nich brakować emocji. Co czeka na bohaterów? Finałowa część Stranger Things 4 na ostatecznym zwiastunie. Poznaliśmy też długość odcinków Netflix opublikował finałowy zwiastun drugiej częście 4. sezonu Stranger Things. Kilka nowych scen sugeruje nam, że najbliższe dwa odcinki będą niezwykle emocjonujące. Szczególnie, że przy okazji poznaliśmy również ich długość: Odcinek 8. ("Papa") potrwa 1 godzinę 25 minutOdcinek 9. ("The Piggyback") potrwa 2 godziny 20 minut Zakończenie Stranger Things 4 będzie "ponure" i "mało optymistyczne" Już w najbliższy piatek - 1 lipca, odbędzie się premiera finałowych odcinków 4. sezonu Stranger Things. Na widzów czeka blisko 4 godzinny seans, który ma zapewnić mnóstwo emocji. Twórcy widowiska - bracia Duffer, ujawnili w jednym z ostatnich wywiadów, że finał Stranger Things 4 będzie się znaczonąco różnił od poprzednich sezonów i nie możemy liczyć na klasyczny "happy end". Co to oznacza? Przede wszystkim finał 4. sezonu ma być jeszce bardziej "mroczny" i "ponury". Już pierwsze 7 odcinków Stranger Things 4 pokazało, że serial mocno się zmienił, a teraz możemy spodziewać się więcej "ciężkiego klimatu". Ostatnie dwa epizody mają być również "mniej optymistyczne", co może sugerować, iż ktoś z głównej obsady zostanie uśmiercony. Co ciekawe, bracia Duffer, już wcześniej podkreślali, że w 4. i 5. sezonie przyjdzie nam najprawdopdobniej pożegnać się z niektórymi postaciami i nikt tak naprawdę nie może "czuć się bezpieczny". Jest nieco mniej optymistyczny niż zwykle (sezon 4. - przyp. red.), szczególnie gdy wchodzimy w finałowe odcinki, ponieważ nasi bohaterowie znajdują się w wyjątkowo niekorzystnej sytuacji i są tak bardzo rozdzieleni geograficznie. Jest to więc punkt kulminacyjny, który wywołuje zupełnie inne odczucia - Matt Duffer. W finałowych odcinakch 4. sezonu Stranger Things zginie jeden z głównych bohaterów! Potwierdzają się najgorsze obawy fanów Właśnie otrzymaliśmy potwierdzenie tego, w co wielu fanów Stranger Things nie chciało uwierzyć. W 2. części 4. sezonu serialu pożegnamy jednego z bohaterów. Nie ma już co do tego wątpliwości bowiem, podczas wizyty w programie "The Tonight Show" prowadzonym przez Jimmy'ego Fallona, ujawnił to sam Noah Schnapp, czyli serialowy Will. Dziennikarz chciał podpytać aktora o fabułę nadchodzących odcinków, jednak nie spodziewał się, że będzie on aż tak wylewny. Schanpp bez większego zastanowienia ujawnił, że w 2. części 4. sezonu Stranger Things czeka na nas "śmierć, gore i wielkie...". Zanim jednak dokończył, przerwał mu prowadzący zwracając jednocześnie uwagę, że chyba powiedział nieco za dużo. Aktor próbował się jeszcze tłumaczyć, ale tylko pogorszył sprawę stwierdzając, że przecież "widzowie i tak już wcześniej zakładali, że ktoś umrze". Cały wywiad możecie obejrzeć poniżej. O kogo może dokładnie chodzić? Teorii fanów jest bez liku. Najpopularniejsze zakładają, że będzie to Eddie Munson, czyli bohater wprowadzony w 4. sezonie Stranger Things. Inne z kolei typują Steve'a Harringtona, który może chcieć poświęcić się ratując Nancy. Na rozwiązanie tego dylematu nie będziemy musieli długo czekać, dwa finałowe epizody Stranger Things 4 zadebiutują na Netflix już 1 lipca. Co nas czeka w 2. części 4. sezonu Stranger Things? Przedstawiamy wszysktie teorie fanów Serial Stranger Things już od lat wzbudza wiele emocji. Choć zbliżamy się pomału do wielkiego finału serialu, to wciąż nie poznaliśmy odpowiedzi na wiele kluczowych pytań. Po emisji pierwszych odcinków 4. sezonu pojawiło się jeszcze więcej znaków zapytania. Liczni fani serialu mają mnóstwo teorii, które mogą okazać się prawdą. Co może na nas zatem czekać w ostatnich odcinkach 4. sezonu? Czy Will pomaga Vecnie? A może Vecna jest w rzeczywistości ojcem Jedenastki? Czy Steve zostanie zabity? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań poznacie czytając nasz artykuł, klikając TUTAJ. Stranger Things 4 z nowym rekordem Netflixa. Serial braci Duffer ustępuje już jedynie Squid Game Czwarty sezon Stranger Things idowodnił nie tylko, że Netflix wciąż potrafi robić seriale wysokiej jakości, ale przy tym niezwykle popularne. Finałowe epizody 4. sezony pomogły Stranger Things 4 uzyskać spektakuarny wynik oglądalności, który obecnie wynosi 1,15 miliarda godzin. Co ciekawe, jest to dopiero drugi serial w historii Netflixa, któremy udało się przekroczyć 1 mld godzin. Wcześniej, w ciągu pierwszych 28 dni od premiery, taki rezultat "wykręcił" Squid Game. Południowokoreańska produkcja wciąż jednak pozostaje absolutnym liderem rankingu popularności na Netflix bowiem była ona oglądana przez 1,6 mld godzin. Ciekawostki związane z 4. sezonem Stranger Things. Joseph Quinn (Eddie) czuł się jak socjopata, z kolei David Harbour przesedł rygorystyczny trening Czwarty sezon Stranger Things już za nami, nie oznacza to jednak, że brakuje nam ciekawych informacji związanych z serialem i jego bohaterami. Wiemy już, że niebawem rozpoczną się prace nad Stranger Things 5. Co więcej, aktorzy - zwolnieni już teraz z obowiązku utrzymywania tajemnicy, dzielą się chętnie ciekawostkami z planu Stranger Things 4. Joseph Quinn (serialowy Eddie) zdradził, że był bardzo mocno przejęty swoją rolą w serialu i regularnie miał problemy ze stresem. Aktor za wszelką cenę starał się wypaść w każdym ujęciu perfekcyjnie, co ostatecznie często miało odwrotny skutek. Jak sam przyznał, w pewnym momecnie czuł się jak socjopata. Czujesz się jak socjopata. Po pewnym czasie zszedłem tak głęboko w dół króliczej nory, że ciągle myślałem – czy brzmię dobrze? Czy to ci się podoba? Czy podoba ci się to, co robię? - Joseph Quinn. Aktor nie miał łatwego zadania podczas wcielania się w postać Eddiego bowiem sam pochodzi z Londynu i amerykański akcent (którym posługiwał się Eddie) był mu kompletnie obcy. Na szczęście, dzięki współpracy ze spacjalistami udało mu się wypracować odpowiednie nawyki mówienia. Co ciekawe, na planie najlepiej dogadywał się z Joe Keerym (serialowy Steve), który pomagał Quinnowi odnaleźć się na planie. Rozmawiałam o tym z Joe Keerym i w pewnym momencie tak się wkręciłem, że on mi powiedział: stary, uspokój się, nie uratuję cię, ale wszystko będzie dobrze - Joseph Quinn Joseph Quinn to nie jedyny aktor, który musiał wykonać tytaniczną pracę na potrzeby swojej roli w Stranger Things 5. David Harbour (serialowy Hopper) opowiedział fanom jak wyglądała jego fizyczna przemiana pomiędzy 3 i 4 sezonem Stranger Things. Aktor ujawnił, że w sumie stracił 36 kilogramów wagi. W 3. sezonie ważyło około 122 kilogramy, natomiast w 4. było to już tylko 86 kilogramów. Harbour przyznaje, że nie dał by rady osiągnąć takich rezultatów gdyby nie pomoc jego trenera Davida Higginsa Wielu z was pytało o fizyczną transformację Hoppera pomiędzy trzecim i czwartym sezonem. Mój trener David Higgins pracował ze mną przez osiem miesięcy, aby dokonać transformacji, a następnie kolejny rok, aby utrzymać ją przez pandemię. Ogólnie to była trudna i ekscytująca jazda, zmiana diety i planów ćwiczeń (lub ich braku) - David Harbour Na koniec mamy dla was jeszcze jedną ciekawostkę. Jeśli cierpicie na spory nadmiar gotówki i chcielibyście sprawić sobie dom marzeń, to okazuje się, że nieco upiorna (choć jednocześnie piękna) willa Creelów jest nie tylko prawdziwym domem (który mieści się w miejscowości Rome, w stanie Georgia), ale jest obecnie wystawiona na sprzedaż. Za budynek trzeba jednak zapłacić co najmniej 800 tysięcy dolarów. "Dom Creela" ze Stranger Things istnieje naprawdę i możecie stać się jego właścicielem (fot. Netflix) Zobacz również: Dom z papieru Korea – data premiery, zwiastun, obsada. Wszystko co wiemy na temat nowego serialu Netflixa Marek Glazer (755 punktów) 4-ty wymiar. 3 na 3. Jak zdążyłeś zauważyć - żyjemy w świecie trzech wymiarów przestrzennych oraz jednego czasowego. Inaczej mówiąc - do ustalenia pozycji każdego obiektu w czasoprzestrzeni, wystarczą nam cztery wartości. Na Ziemi wystarczy podnieść smartfona aby ustalić za pomocą GPS swoją

Co to jest czwarty wymiar? 4D – Jaki jest, co tam jest? O trójwymiarze 3D tyle już napisałam, za piątym – 5D wiele z nas zaczyna coraz śmielej marzyć, mówić i tęsknić. A co z tą czwórką? Jest i ma się dobrze, zobaczmy, co to jest i o co w niej chodzi. Co to w ogóle są wymiary? Mail: Kochana Ra, Dużo piszesz o 3D i 5D. I tak się zastanawiam, gdzie jest 4D? Czy tej pośredniej platformy nie ma? Nie wierzę, że tak od razu można przeskoczyć z czarnej rozpaczy, z tej niekończącej się iluzji do tak pięknej rzeczywistości, jaką jest 5D, do której chcesz z taką nadzieją dotrzeć. Wymiary Rzeczywistości – na razie doświadczamy 3D i 4D, niektórzy także 5D Wymiary można porównać do pewnych całości, z których każdy ma swoistą jakość, strukturę, design, rolę do spełniania, a także wgrane funkcjonalności, czyli zasady gry, „posługiwania się” danym wymiarem. To, że nazywamy je 3, 4, 5 nie świadczy o ich randze, wartości i ważności. Ani tym bardziej o tym, że stanowią drabinę, którą pokonuje się szczebelek po szczebelku. Wszystkie te cyferki są umowne i… bardzo ludzkie. Tak sobie je oznaczyliśmy dla rozróżnienia, ale żaden wymiar nie jest wyżej lub jest lepszy od innych. Równie dobrze mogłyby się nazywać x, y, z. Albo jabłko, gruszka, śliwka. One współistnieją jednocześnie i stanowią tylko i wyłącznie inne – lecz równorzędne – warstwy doświadczania. Żaden wymiar nie jest także konkretnym miejscem fizycznym, choć może w danym miejscu się przejawiać. Tak jak dzieje się to obecnie na Ziemi, gdzie trzeci, czwarty i piąty wymiar (tak, ten też) współistnieją jednocześnie. Nakładają się na siebie i przenikają. Im bardziej świadoma Istota, tym łatwiej jej poruszać się pomiędzy wymiarami. Ale zasada jest taka, że póki co wymiary działają w jedną stronę. To znaczy, że będąc w 4D zobaczysz istoty z czwartego i trzeciego wymiaru. Te z piątego wibrują w sposób dla Ciebie niewidoczny. Dodaj swoje ogłoszenie 🙂 Odczarujmy 3D – Trzeci wymiar nie jest taki zły Wiem, że na Jasnej Polsce przedstawiam trójwymiar w sposób bardzo niepochlebny… mówiąc delikatnie. Czytaj więcej: Co to jest ten trójwymiar i 11 powodów dlaczego tak śmierdzi Ale wynika to z ogromnego znużenia jego prostą grą, a nie ze szczerej antypatii. Mimo wszystko mam sporo wyrozumiałości dla 3D, gdyż wciąż pamiętam, jak świetnie się bawiłam. No i nadal tu jestem, czyż nie? A to dlatego, że 3D ma także wiele zalet. Nawet nie wiesz, jak wiele niefizycznych istot marzy, by móc wąchać kwiaty, dotykać drugiego ciała lub jeść. Dlatego kolejka do wcielania się na Ziemi jest dość długa. 3D to po prostu inna sfera doświadczania. Dla mnie – przez te wszystkie manipulacje i negatywy – bardzo męcząca, ale najwyraźniej nie na tyle, by z niej rezygnować lecz, by ją na miejscu zmiksować z innymi. I w ten sposób mieć ciastko i zjeść ciastko. No dobrze, ale co z tym czwartym wymiarem, jaki on jest? O co w nim chodzi? Każdy z wymiarów ma swoje unikalne cechy, które czynią go jedynym w swoim rodzaju. Żeby zrozumieć 4D, trzeba jeszcze wymienić 4 interesujące cechy trójwymiaru. W trójwymiarze to: rozdzielenie, linearny czas, ograniczona prędkość i skompresowana świadomość: Zapisz się – co jakiś czas (nie za często) wysyłamy dziwaczne maile i aktualne ogłoszenia 🙂 3D – Rozdzielenie – i to na wielu poziomach Pierwsze, oczywiste, to wszechobecny dualizm. Światło – ciemność, męskość – kobiecość, czarne – białe. Dobre – złe. Wszystko jest albo – albo. Nie: komplementarne, lecz przeciwstawne. Jesteś z nami lub przeciwko nam. Wybór innych opcji nie istnieje. Do tego dochodzi iluzja oddzielenia od swego Ducha, Świadomości i ich projekcja na różnych zewnętrznych bogów. Czytaj więcej: Potęga masowej hipnozy, czyli dlaczego Polacy kurczowo trzymają się kościoła katolickiego Kolejne rozdzielenie to oddzielenie ciała mentalnego od emocjonalnego. To oddzielenie Duszy i Serca od ciała fizycznego. To także oddzielanie się od twojej Istoty kolejnych twoich aspektów i doświadczeń w miarę jak powstawały. Głęboka wiara w śmierć jako koniec twego jestestwa, sprawiała, że kolejne części siebie (kolejne wcielenia, czy różne linie czasowe) traktowałeś jako coś odrębnego od Ciebie teraz. Jako inne istoty. Choć zawsze to byłaś tylko Ty. Poczucie oddzielenia od innych i od Ziemi, to kolejne elementy, choć pojawiły się stosunkowo niedawno. Zanim nastał patriarchat, panowała epoka matriarchalnej plemienności i poczucia bycia częścią stada oraz dzieckiem Przyrody. Czytaj więcej: Po co był patriarchat i jaką krzywdę wyrządził kobietom i mężczyznom (tak – mężczyznom również!) Rozdział siebie od siebie sprawia, że w trójwymiarze panuje projekcja. Ponieważ nie umiesz / nie jesteś gotowy / nie chcesz zobaczyć siebie w pełni, takim jakim jesteś naprawdę, projektujesz kawałki siebie na innych. Kłania się teoria lustra. Stwarzasz strefę cienia – czyli strefę nieuświadomionych pozytywnych i negatywnych aspektów Ciebie, które sobie wyświetlasz za pomocą innych. O rodzajach negatywnego cienia i teorii lustra przeczytasz np. tu: Jak sobie radzić z hejtem w realu lub w sieci… czyli ego na odwyku, 3 rodzaje Cieni i ich rola w 3D To dlatego inni ludzie budzą w Tobie tyle emocji – podziw, szacunek, zazdrość, niechęć, wściekłość. Oni są wszystkim – tak jak Ty. Ale grasz w zapomnienie i za ich pomocą oglądasz kawałki samego siebie. W trzech wymiarach jakoś tak płasko i bez koloru… 3D, czyli Czas Linearny W trójwymiarze czas to przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. A potem umierasz. Wszystko zatem zostaje stłoczone do tej jednej krótkiej linii, jaką jest Twoja egzystencja w 3D. I jednocześnie – ponieważ wszystko jest gęste i toczy się bardzo, bardzo powoli, linia Twego czasu w trójwymiarze pozornie bardzo się wydłuża. Związek między przyczyną a skutkiem nie jest natychmiastowy, jak w innych wymiarach, gdzie swobodnie przeskakujesz do wybranych potencjałów. W 3D na wszystko musisz poczekać. Daje to inną możliwość, mianowicie zmiany zdania. Gra robi się wtedy jeszcze bardziej interesująca i dużo bardziej zapętlona. W „wyższych” wymiarach czas jest tylko zmysłem, tak jak dla nas słuch, czy węch. Można korzystać z niego dowolnie. A zatem pozostajesz w teraźniejszości, w tu i teraz. Co oznacza także, że nie ulegasz iluzji konieczności czekania na skutek. Po prostu coś wybierasz i to się staje – energia płynie z prędkością ponad-świetlną i materializuje. W trójwymiarze też to robi, ale jako, że jest gęsto, porusza się powoli. Napotyka blokady. Grzęźnie. A jakby tego było mało – Ty potrafisz dziesięć razy zmienić zdanie w trakcie – raz po raz zmieniając kierunek płynięcia energii. Rozumiesz już, czemu kreacja w 3D jest taka żmudna? Nie kreuj żmudnie, tylko w punkt 🙂 – dowiedz się czemu to możliwe. Na Jasnej Polsce spotkasz właściwych ludzi, więc dodaj swoje ogłoszenie. 3D, czyli bardzo niespieszna prędkość… wszystkiego Tak jak wspominałam, energia w trójwymiarze rusza się jak mucha w smole. To dlatego, że przechodzi przez materię, która jest super gęsta. Trójwymiar ma swoją fizykę – jej newtonowską wersję, która trafnie opisuje zaledwie fragmencik rzeczywistości. W ramach naszej fizyki tradycyjnej prędkość światła jest największą, jaka może istnieć. Tymczasem tak nie jest. Światło wtłoczone w gęstą materię porusza się powoli. Bardzo powoli. Ekstremalnie powoli. Prędkość światła jaką znamy w 3D, w innych wymiarach jest tempem ślimaczym. Tam podróże odbywają się z szybkością niewyobrażalną dla ludzkiej głowy – ultra-giga-ponad-świetlnym tempie niczym nieograniczonej energii, która umożliwia błyskawiczne podróżowanie między galaktykami, albo wszechświatami (!), a nie sunięcie godzinami przez nasz maciupeńki Układ Słoneczny. Przy okazji, przeczytaj to: Obca cywilizacja, UFO, życie na Saturnie ? – Dziwne rzeczy, które pokazała sonda Cassini, a które potwierdzają Indianie wielu kultur i australijscy policjanci NASA przedstawiła realną prędkość fotonu w drodze pomiędzy Ziemią a Marsem. Znakomicie ilustruje w jak okrutnie powolnym tempie porusza się światło przez materię. Taka mała kulka startująca w sposób niezauważalny z lewej strony ekranu to właśnie foton, którego szukasz 🙂 3D – Kompresja świadomości W trójwymiarze kompresja – zawężenie – świadomości jest ogromna. Można ją określić tak: wiesz tylko to, co wiesz i nie wiesz, czego nie wiesz. Jeśli czytasz tego bloga, wiesz, że informacje można ściągać z Pola. A przychodzą najróżniejsze – i to takie, jakich nie wymyśliłby nasz ograniczony ludzki rozumek. Czytaj więcej: Jak mózg przeszkadza w rozwoju Wyższej Świadomości. Oraz Atlantyda, Deep Fake, Elon Musk i inne zagrożenia Skąd więc wiemy, że w ogóle istnieją jakieś inne wymiary? Nie wiemy. Na głowę nie wiemy, bo głowa nie jest w stanie tego wymyślić, sprawdzić, udowodnić lub obalić. Mamy za to głęboką pamięć tego. Silne przeczucie, że to jest. Komórkową świadomość istnienia innych wymiarów. Tak silną, że żadne religijne programy i hipnozy pracowicie wtłaczane nam przez setki, tysiące lat, nie zdołały tego zatrzeć. Dodaj swoje ogłoszenie! 4D – Czwarty wymiar – czym różni się od 3D? Stopniem świadomości W czwartym wymiarze świadomość zaczyna się rozluźniać. Zaczyna być bardziej dostępna dla Ciebie na różne sposoby. Zaczynasz widzieć więcej, czuć więcej – poprzez zasłony między liniami czasowymi, potencjałami, swoimi aspektami. Możesz porozmawiać z Duchem Rośliny (np. wrotyczem), zobaczyć i zmienić swoje przeszłe ja oraz doznawać olśnień, czyli pobierać z Pola ciekawe informacje. 4D już jest – pośród ludzi, którzy się obudzili. Zaczynają tak wiele rozumieć, tyle widzieć i co chwila objawia im się nowa warstwa rzeczywistości – jak istnienie reptylian, innych cywilizacji, wróżek, jednorożców i wszelkich innych światów. To także Duchy Przyrody – Wody, Zwierząt, Ognia… Cała masa tego, wymieniam teraz najbardziej oczywiste przykłady. Czytaj więcej: Rozmawiałam z Duchem Wody – fascynującą Istotą Spytasz, jak to możliwe, że reptyle urzędują w tym samym wymiarze, co poszerzający swoją świadomość Ludzie, czy różne pozytywne, eteryczne Istoty? Możliwe, bo żaden z wymiarów nie jest jednorodnym blokiem energii. Mieni się swoistymi poziomami wibracji. Dokładnie tak jak trójwymiar, który potrafi być bardzo bestialski i okrutny, ale jednocześnie pełen dobra i miłości – to właśnie energetyczne sub-wymiary danego wymiaru. Czekamy – dodaj swoje ogłoszenie i pozwól się znaleźć Fajnym Ludziom sprawdź sam-a. 4D – Rzeczy dzieją się Teraz Czas w czwartym wymiarze zmienia się z linii w punkt. W „Teraz”. Takie najprawdziwsze, autentyczne „teraz” niezakłócane żadnym typowym trójwymiarowym smęceniem (czyli: planowaniem, martwieniem się, przewidywaniem oraz wspominaniem). W czterowymiarowym Teraz masz jeszcze coś, czego nie ma w 3D. Mianowicie Wybór. Realny, najprawdziwszy wybór, który niesie uświadomione konsekwencje. Ale jak to! – spytasz – Czyżbym w 3D nie miała-a wyboru??? No nie. W 3D zamiast wyboru masz reakcję. Odnosisz wrażenie, że coś Ci się przytrafia. Przychodzi do Ciebie „z zewnątrz” i jedyne, co możesz zrobić, to zareagować. W 3D to, co Ci się przydarza w większości nie jest świadomym wyborem – jakby działo się „samo”. Dlaczego używam cudzysłowu? Bo „samo” jest na niby – zawsze wszak jesteś twórcą swego życia. Tyle, że w trójwymiarze robisz to w dość pokrętny i niestety nieświadomy sposób. Wszystko, co „dostajemy od losu” w 3D to wypadkowa setek programów (z obecnego i przeszłych wcieleń) oraz niejasnych wyborów i decyzji, które zostały w międzyczasie po kilka razy zmienione lub zaniechane. A także „karmy”, czyli projekcji energii (bo tym ona jest w istocie). Przy okazji – o co chodzi z tą karmą? Otóż, będąc nieświadomym, wysyłasz jakąś energię (intencję, czyn, słowo) na zewnątrz – czyli dokonujesz projekcji tego, co jest w Tobie, by to sobie obejrzeć w taki właśnie uzewnętrzniony sposób. A żeby to ostatnie było możliwe, energia musi jakoś wrócić (zawsze wraca). Nie robi tego jednak od razu i przez to w sposób logiczny i zrozumiały dla człowieka (mój fizyk powiedziałby: „doł w pysk i dostoł w pysk”). Tylko – ponieważ wlecze się niemiłosiernie – wraca po bardzo długim czasie i w postaci zupełnie innych osób i sytuacji. Bo dla energii nie ma to znaczenia. No więc w 4 wymiarze, możesz już wybierać świadomie. Nie masz już poczucia, że rzeczy dzieją się poza Tobą, grając w ruletkę z Twoim życiem. Wiesz i rozumiesz, dlaczego coś się zadziało, ale co ważniejsze, masz wpływ, by w danym momencie to zmienić. Jak? Poprzez zmianę swojej energii i świadomy wybór interpretacji zdarzenia. W ten sposób przestajesz także tworzyć „karmę”, która znika, gdy tylko pojawia się Świadomość. (mal. Rafał Olbiński) 4D = Paradoks Filarem 4 wymiaru jest paradoks. Albo bycie w „i”. Czyli wyjście z dualizmu. Oznacza to, że to co było prawdą chwilę temu, nie musi być nią teraz. Pisał o tym Herman Hesse w swoim Siddarcie, mówiąc: „przeciwieństwo prawdy jest równie prawdziwe jak ona sama”. Coś jest i czarne i białe. I dobre i złe. I piękne i brzydkie jednocześnie. W zależności od tego, co wybierzesz. Dlaczego? Ponieważ rzeczywistość jest tak niewiarygodnie wielowymiarowa, że mieszczą się w niej – w zależności od drgnienia wibracji – setki równie prawdziwych i wartościowych interpretacji danej sytuacji. Przykład: Był taki czas, że pracowałam w pewnej firmie z dość psychopatycznym, patriarchalnym szefem. Pewnego dnia, szef łagodnie zaprosił mnie do siebie. To był dzień, kiedy po kilku latach pracy, miałam odebrać auto służbowe i byłam pewna, że właśnie o tym porozmawiamy. Gdy weszłam, szef z dziką satysfakcją i sadystycznym uśmiechem (on też pamiętał o aucie) wręczył mi wypowiedzenie. Tak znienacka, w piątkowy, letni poranek. I to był TEN moment. Pamiętam go bardzo wyraźnie. Po raz pierwszy zrozumiałam, że mogę dowolnie zinterpretować tę sytuację, a nie tak jak to jest ogólnie przyjęte. Nie było we mnie żadnego automatyzmu – trójwymiarowej chęci reagowania według standardów, czyli przeżywanie emocji taki jak: złość, strach, rozczarowanie, obwinianie innych, agresja. Pamiętam, że zaczęłam się śmiać, bo pokazało mi się kilka rzeczy naraz. Że przepracowałam wszystkie schematy relacji z patriarchalną, szowinistyczną, dominującą męskością. I ponieważ nie ma we mnie żadnego haczyka, o który może się ona zahaczyć, by mnie sprowokować, rezygnuję z dalszego doświadczania tegoż. JA rezygnuję, bo to MOJA kreacja. O tym wiedziałam od pierwszej sekundy – mimo, że byłam totalnie zaskoczona, rozumiałam, że to ja się zwalniam z tej roboty jego rękami (projekcja), a nie odwrotnie. Nie jestem tutaj ofiarą, tylko twórcą. Druga rzecz, jaka mi się pokazała, to to, że znajduję się właśnie w doniosłym momencie zmiany linii czasowej. Czułam (bo przecież nie wiedziałam), że to zwolnienie jest czymś wyjątkowym, i gdy tylko na to pozwolę, wydarzy się niesamowita przygoda. Oczywiście pozwoliłam (lepsze to, niż biadolenie, prawda?). I ponieważ znienacka otworzył się przede mną ocean wolnego czasu, pojechałam na festiwal, na który ze względu na brak urlopu nigdy bym nie trafiła. Na festiwalu spotkałam Kosmitę i moje życie zmieniło się o 180 stopni. Gdybym wtedy czuła wściekłość, strach, pogardę, rozpacz – byłaby to trójwymiarowa automatyczna reakcja na „podłą szuję”. Świadomie wybrałam inaczej spojrzeć na tą sytuację i inaczej ją zinterpretować. Ten mały fakt, zmienił wszystko. W każdej takiej sytuacji, trójwymiarowa „szuja” może okazać się Twoim aniołem, który wykonał dla Ciebie brudną robotę. Patrząc od tej strony, łatwo jest nie chować urazy i w ten sposób możliwe, że rozpuścić jakąś zawiłą karmiczną relację, która inaczej prześladowałaby Cię nadal. Tu także pojawia się przestrzeń na rezygnację z „wybaczania”. Jeśli spojrzysz na sprawy z szerokiej perspektywy, zrozumiesz, że nie ma co wybaczać. Ani Ty nie zrobiłeś niczego złego, ani nikt inny. Każdy z nas sam sobie kreuje doświadczenia, a inni tylko służą nam jako projektory i ekrany. To kochające Dusze, które z miłości i ogromnego zrozumienia dla Twego pragnienia doświadczania, zgadzają się wziąć udział w Twojej kreacji. Także wtedy, gdy jest ona naprawdę straszna. Robią to dla Ciebie, bo Ty tak wybrałaś. W 4 wymiarze łatwo to pojąć. W 3D jest to w zasadzie niemożliwe. Rozświetlaj się. Zostaw już te urazy – nie dźwigaj ich tam dokąd idziesz. 5D – Piąty Wymiar, Złoty Wiek, za którym tęsknimy Piąty wymiar to oświecenie, mistrzostwo, bycie podróżnikiem w czasie i przestrzeni oraz po wszelkich wymiarach z pełnym zrozumieniem, akceptacją i Wiedzą. To pełna umiejętność zarządzania swoją własną energią w dowolny, wybrany sposób. Z ludzkiego, fizycznego punkt widzenia, 5D to miejsce przesycone poszerzoną Świadomością, co przekłada się na dobrostan, prawdziwą współpracę, piękno, godność, szacunek, integralność.. Czytaj więcej: 15 Cech Ludzi Nowej Ery W kontaktach / relacjach z innymi ludźmi nie ma strachu, ani żadnych innych ograniczeń. Panuje pełne zaufanie do siebie i innych oraz harmonia. Energetyczna homeostaza. Ale i tak to wszystko ludzkie słowa. Nie oddają tego, co nas tam czeka. Na koniec – Pozdrowienia z Czwartego Wymiaru W odpowiedzi na maila od Czytelniczki napisałam, że: „Piszę o kontraście 3D z 5D dla ludzi, którzy już są w 4D. Jakoś tak mi się to wydawało oczywiste.” No właśnie. Istoty świadome, budzące się, na co dzień funkcjonują obecnie w 2 wymiarach. Czwartym i trzecim, przy czym im więcej świadomości, tym bardziej i częściej w czwartym – wiadomo. Ale, tak jak pisałam, czwarty wymiar nie jest jednorodny. Ma swoje warstwy wibracyjne i różni ludzie są w różnych warstwach. Sprawdź koniecznieOGŁOSZENIA na: Kliknij: Weźmy taki czas. 4D to czas „Teraz”, owszem. Ale zanim zacznie się przejawiać w Twoim życiu, dzieją się z nim interesujące rzeczy. Najpierw czas musi zrzucić z siebie trójwymiarowe usztywnienie. Dlatego zaczyna wariować. Staje się coraz bardziej gumowaty, nieprzewidywalny, wielowymiarowy i przestrzenny. To jeden z symptomów, że trójwymiar jest już dla Ciebie za mały i się przeprowadzasz. A ponieważ w świecie energii wszystko jest płynne i łagodnie przechodzi jedno w drugie, więc nie licz, że jak za ucięciem noża nagle znajdziesz się tylko w 4D. Widzę to po sobie. Widzę, jak w zależności od tego, jak zmienia mi się wibracja – usztywniam się bądź rozluźniam – przemieszczam się między wymiarami. Odwiedzam także piąty, ale tylko gdy jestem sama, bądź w snach. Wtedy na dłuższe lub krótsze chwile spływa na mnie fala zrozumienia wielo-rzeczywistości i nieopisanego spokoju, harmonii, zaufania i bezpieczeństwa. Bo 5D już tu jest i tylko czeka na nas, aż pozwolimy sobie do niego wejść. Różne aktualne Różności 🙂 Po więcej klikaj tu: Wydarzenia lub Osoby lub Miejsca 🙂 Oprócz wariowania czasu, w początkowej (co nie znaczy: krótkiej) fazie 4D wariuje też umysł. 3D to bycie we władaniu umysłu – analityki, logiki oraz emocji, które są bardzo ziemskie, bardzo trójwymiarowe, gęsto wibrujące. W 4D to stopniowo się zmniejsza i neutralizuje. Kiedyś napisałam, że gdy opadają mnie znowu te same negatywne myśli, jestem tak znudzona tym mechanizmem, że mówię sobie – nie chcę już tego czuć i o tym myśleć – i to natychmiast odpływa z mojej przestrzeni. Znika. I ktoś mnie wtedy zapytał – a to tak można? No można, można. Dużo łatwiej niż w 3D, gdzie jest to w zasadzie niemożliwe. Dzieje się tak przede wszystkim ze względu na poszerzoną i rozluźnioną świadomość, która pozwala na nietrzymanie się kurczowo swej tożsamości i ego. To jest właśnie ten WYBÓR, który masz dostępny zawsze i wszędzie z 4 wymiaru. Także… pozdrawiam wszystkich Współlokatorów z 4 piętra i do zobaczenia na 5! Aho Pomóż Jasnej Polsce, by powstawały kolejne! Zostań naszym Patronem!Zrób szybki przelew!Wspieraj nas kupując dla siebie! Źródło ilustracji w tekście: Internet (gł. Pinterest, Unsplash, Pixabay), chyba, że podano inaczej. Źródło informacji / inspiracja:

Dane operacyjne. Uzbrojenie. 4 karabiny maszynowe kal. 7,62 mm SzKAS (I-180) 2 wkm BS 12,7 mm i 2 km SzKAS 7,62 mm (I-180-3) Multimedia w Wikimedia Commons. I-180 – radziecki samolot myśliwski skonstruowany w biurze Nikołaja Polikarpowa i zbudowany w 1938. Mimo dobrych osiągów, nie wszedł ostatecznie do produkcji.
Przejście Ziemi do piątego wymiaru czasu i przestrzeni znaczy, że Ziemia i ludzkość osiągnie świadomość piątej czakry; otworzy się na większą komunikację, telepatię i dużo więcej, a przede wszystkim zrozumienie natury energii. W tym wymiarze zrozumiemy dlaczego w obecnym nie umieliśmy radzić sobie z życiem, czuliśmy opuszczenie, zmęczenie, niepokój, wszystko co jest w trójwymiarowym pojęciu. Wiem, że większość z was tak sobie myśli: obudzimy się 22 grudnia 2012 i od razu zobaczymy i poczujemy potężne zmiany, odkryjemy wszystkie prawdy i już będziemy w Niebie. Na taki stan rzeczy musicie jeszcze poczekać. Wprzódy należy popracować nad zmianami w sobie, już widzimy drżenie w naszych ciałach, także doskwierają nam nasze zewnętrzne struktury: pieniądze, ekonomia, niepokoje społeczne, poczucie braku bezpieczeństwa, nasze fizyczne ciała są zmęczone, a psychika daje impulsy, że coś się dzieje, boimy się, że sobie z tym nie poradzimy. Siedzimy na międzywymiarowej huśtawce rzeczywistości, jedną nogą w starym świecie, a drugą w nowym. Tak naprawdę dużo ludzi nie pojmuje ani jednej, ani drugiej strony, chociaż jest coraz większe parcie. Dlatego w świecie jest taki niepokój, większość ludzi czuje się zdezorientowana i niepewna jutra. Ci, którzy naprawdę są świadomi tego procesu - przejścia do piątego wymiaru są spokojni, potrafią żyć w tym chaosie bez krańcowych emocji. Niepokój jaki dzisiaj wytwarza świat to są takie markery jak w chorobie nowotworowej, czym wyższe, znaczy zbliżamy się do granicy: być albo nie być. Dla jednych to znaczy przejście w magiczne miejsce, zamanifestowanie się w nowym życiu, bycie bardziej świadomym, stanie się twórczą siłą piątego wymiaru. Dla drugich to wielka bzdura i chęć zatrzymania starych form życia. Są i ci, którzy za wszelką cenę chcą przeszkodzić ludzkości w zrealizowaniu się tego przeznaczenia, zatrzymać Ziemię i ludzi jak najdłużej na starej pozycji. Aby dobrze zrozumieć proces przejścia w piąty wymiar musimy zapoznać się z symboliką piątej czakry. Jak wiemy każda czakra jest centrum transformacji. Starożytni Riszi przedstawiali to swoim uczniom za pomocą rysunków. Każdy symbol czakry ma szczególne znaczenie dla duchowego rozwoju na swoim poziomie. Czym wyżej tym nasze zmysły stają się bardziej wyrafinowane, znaczy - wzrosła nasza wibracja. Nasze częstotliwości zwiększą się lub zmniejszą poprzez akcje naszego życia, działania, nic nie robiąc nie możemy oczekiwać wzrostu, a nawet obniżenia naszego poziomu, jesteśmy w stanie pustki. Każde nasze działanie ma wpływ na subtelne ciało w naszej aurze. Zadziała także nasze środowisko, np.: zapach kwiatów, szum wiatru czy ryk wodospadu, grzmotu. Środowisko wzmocni nasze działania lub osłabi. Wszystko dlatego, że te czynniki działają na subtelne i przyczynowe ciało. Wszystkie nasze czyny, słowa, myśli i środowisko zewnętrzne budują nasz osobowy model. Początkowo niższe etapy; stopniowo następuje rozcieńczanie, które będzie już dużo aktywniejsze na wyższych poziomach świadomości. Czym wyższy poziom i bardziej aktywny, tym mocniej oddziałowuje na niższe. Czakry są transformatorami energetycznymi. Pozwalają energii życia ze środowiska wniknąć do organizmu, ale muszą być odpowiednio otwarte i oczyszczone z przeszkód. Ponieważ są w ciele energetycznym coraz więcej energii życia wpływa nie tylko do czakr, meridian, także otwierają coraz wyższe poziomy świadomości i wrażliwości. Czym osoba wyżej przebudzona tym bardziej wrażliwa na wszystkich polach. Jeszcze wyższy stopień przebudzenia otwiera jej nadwrażliwość. Czakra piąta - Vishuddha jest ośrodkiem czystości. Jeśli nie oczyścimy odpowiednio niższych poziomów ciężko będzie wejść do piątego wymiaru, nawet w chwili dotarcia do tego miejsca piątego poziomu również jesteśmy skazania na duże oczyszczanie na bardziej subtelnym poziomie. Nie przejdziemy do szóstego wymiaru dopóki całkowicie nie pozbędziemy się naszych iluzji odrębnego istnienia, dopóki nie zrozumiemy, że jesteśmy tylko częścią jednej całości. Symbole czakry piątej Symbole - duchowa droga. Na tym poziomie rozwoju z uwzględnieniem odpowiedniej materii i innych dyscyplin duchowych. Trikona. Na piątym poziomie pojawia się trójkąt skierowany w dół, zwany Trikoną, z sanskritu, mistyczny geometryczny symbol. „Tri” oznacza trzy, „kon” kąt (trójkąt równoboczny) Tutaj zaczyna się konfiguracja sześcioramiennej gwiazdy. Trikona znaczy działanie boskie skierowane w dół, zaczynamy doświadczać Ducha Świętego, który nieustannie mówi:„przyjdź do Mnie” bądź mój, bądź moją miłością”. Kiedy człowiek Mu się podda zostaje uzdrowiony Jego miłością i nasączony Jego darami. Candra-mandali, krąg, którym jest księżyc w pełni. Księżycowy symbol, który jest związany z boginią Candra-mandali, to jest brama wyzwolenia dla tych, którzy się oczyścili i zdają sobie sprawę czym jest ich wyższe „ja.” Osiągnęli wewnętrzny spokój i poczucie bezpieczeństwa. Te osoby zwane są dżinami, które widzą trzy okresy czasu (przeszłość, teraźniejszość i przyszłość). Wolni są od chorób. Zadymienie - jeśli płatki czakry są zadymione na szaro, znaczy osobowość jest niejasna i zmieszana, nadal tam za dużo indywidualnych akcji. Zagrożone ego broni się, nie jest podłączone do wewnętrznego przewodnika. Taki stan czakry może odnosić się do ciemnej duchowej nocy. Czerwień, jeśli w piątej czakrze znajdziemy włókna czerwieni lub lekkie zaczerwienienie całej czakry, kolory ognia, znaczy - piąta czakra próbuje usunąć ego i wybujały intelekt. Tutaj ujawni się wielkie krasomówstwo osoby, te osoby za wszelką cenę będą starały się narzucić swoje wpływy, nie kapitulują z życia publicznego, będą przekonywać świat co do swoich racji. Srebrny półksiężyc (Nada) Jest to pierwszy ruch świadomości prowadzący do dźwięku jako twórczej boskiej wibracji, która tworzy świat i wszechświat. Eter, jest elementem piątej czakry i stojakiem dla umysłu. Ten umysł odbierze już informacje z otoczenia z wyższych poziomów wibracji. Eter udoskonala wszystkie zmysły. Bindu, to mały punkt powyżej półksiężyca, oznacza stan aktywności świadomości, w którym „ja” identyfikuje się z całością. Jest to tylko jeden punkt, bo już nie ma żadnego „ja”. Kiedy bindu wygląda jak trzykolorowa tęcza odnosi się do ciała subtelnego i wiatrów, które są na różnym poziomie subtelności. Słuch. Postrzegamy zupełnie inaczej nasz aparat słuchowy, odzywa się wewnętrzna intuicja na wyższych poziomach czułości. Biały słoń, reprezentuje umysł. W pierwszej czakrze nasz słoń był szary, miał pięć trąb skierowanych w dół, wskazywał kierunek do ziemi i węch. Teraz nasz słoń jest biały, a jego trąba skierowana jest w górę, znaczy zmienił źródło informacji, jest oczyszczony i dostrojony do Bożych Mocy, nasze ego poddało się. Nastąpiła transformacja naszej duchowej woli. Bija, istota piątej czakry, siedzi z tyłu słonia, w tym przypadku połączenie z zasadami duchowości. Bija występuje w każdej czakrze, w jednym płatku, jako materiał siewny (bija - nasienie), reprezentuje naszą osobistą wibrację, którą naprawdę jesteśmy i możemy w pełni rozwinąć dzięki magazynowi świadomości (Alaya). Świat zewnętrzny jest dla tego nasienia niczym perfumy, dzięki czemu nasza świadomość może się rozwijać.. Bija odpowiada trzy Vajras: 1. Kolor biały - oświecone ciało 2. Czerwony Ah - oświecona mowa 3. Niebieskie Hum - oświecony umysł. Może również występować razem jako „terton”. Terton znaczy - piorun oświecenia (Diamentowa Droga), niezniszczalność, nieskończona kreatywna moc, i umiejętność działania. Dla nieoświeconych jest to niepojęte zjawisko. Vajra, oznacza zarówno piorun jak i diament. Vajra, syn Aniruddhy i prawnuk Shi Krishny. Trzyma w ręku urządzenie zwane dorje, które może ciąć wszystkie substancje z piorunującą mocą (nieodpartą siłą). Dwa inne symbole pokazujące się w wysokim rozwoju czakry Vishuddha: Sadaśiva i Shakti Sakim. Sataśiva - forma Shivy, z jedną połową ciała w kolorze srebrnym a drugą w złotym. Ma pięć twarzy, każda z trzema oczami (trzecie oko) i dziesięcioma ramionami a w nich narzędzia lub przeszkody: pętla (pycha wiedzy), oścień (przypomnienie aby zachować umysł słonia w ruchu), trójząb (fizyczny i przyczynowe organy - lub przeszłość, teraźniejszość, przyszłość), topór (do odcinania osobowości), miecz (dyskryminacji), wadźy lub piorun (moc) wielki wąż (mądrość) dzwon (słuch), ogień (oczyszczanie). Siedzi na słoniu i nosi strój tygrysa, jeśli jest wysmarowany popiołem, znaczy - spalił wszystkie karmy. Shakti - małżonka Shivy, rodzaj siły, energii, pierwiastek żeński, występuje pod czterema głównymi postaciami: Parwati, Durga, Kali i Uma. W kulturze religijnej Indii, boska para Shiva i Shakti stanowią zasady nierozłączne i wzajemnie się równoważące, stanowiąc całość bóstwa. Shakti wywodzone jest od rdzenia sak, odpowiada znaczeniu: potęga, siła, bycie zdolnym do czegoś, uzdolnienie. Rdzeń ten występuje już w Rygwedzie w znaczeniach bycie potężnym lub silnym i posiadanie zdolności. Słowo "Shakti" używane jest potocznie w znaczeniu natchnienia, inspiracji, charyzmy, intensywnej aktywności, witalności. Guari jest matką wszechświata, jest biała, ma pięć twarzy, każda z trzema oczami, trzyma łuk (napięcie i czujność), strzała ( (jasny kierunek), pętla i oścień (ostatnie walki z ego). Jest ubrana na żółto, siedzi na łóżku z czaszek (pusty umysł). Ludzkość podąża w wyższy wymiar, obecnie piąty, dla Ziemi zupełnie nowy, właśnie nasza Matka Gaja znalazła się w zupełnie nowej pozycji, do tej pory była przed tęczowym mostem, a teraz czas na przekroczenie go i zaistnienia na drugim brzegu rzeki, czyli w nowej Galaktyce. Piąta czakra umieszczona jest w gardle, a szyja to najwęższy odcinek ciała pomiędzy tułowiem i głową. Wąska ścieżka i potężny węzeł telekomunikacyjny rozchodzący się w wielu kierunkach Wszechświata. Tutaj mamy wiele do zrobienia, czakra gardła to nie tylko czakra Vishuddhi, kiedy ją aktywujemy ruszą inne ośrodki: czakra bindu, lalana (LINK!), następne „podstacje międzyplanetarne”, gdzie umieszczona jest twórczość Boga i inne dary, toteż czeka nas wiele zagadek, tajemnic i wiele pracy, przede wszystkim nauczyć się jak współpracować w piątym wymiarze, zrozumieć jego rzeczywistość, jak rozwijać się na tym poziomie, stać się płynnym, elastycznym i otwartym na potężne zmiany mając 100% zaufania w Bogu. Musimy otworzyć w 100% ufność do naszego Stwórcy. Piąty wymiar otworzy następne wielowymiarowe poziomy. Wielu ludzi jest przekonanych, że tylko na Ziemi jest życie, wszechświat składa się z 50 milionów Galaktyk z milionami gwiazd. Sama Droga Mleczna - galaktyka spiralna z poprzeczką, w której znajduje się nasz Układ Słoneczny zawiera od 100 (wg starszych szacunków) do 400 miliardów (wg nowszych szacunków) gwiazd. Ma średnicę około lat świetlnych i grubość ok. lat świetlnych. Tylko w zakończeniu Galaktyki Drogi Mlecznej jest co najmniej 200 milionów gwiazd. Zauważmy też obecność Galaktyki Karłowatej w Strzelcu, która powoli pochłania naszą Galaktykę. Karłowata Galaktyka Strzelca została odkryta dopiero w roku 1994. Leży po drugiej stronie od nas i jest mocno zasłonięta przez gaz, pył i inne gwiazdy, jakieś 78 000 lat świetlnych od średnicy i zawiera około 100 milionów gwiazd ... i co nadal myślicie, że w tym roju gwiazd tylko na Ziemi jest życie? A ciągle mówimy tylko o małej działce Wszechświata. Nasz trzeci wymiar świadomości i piąty to dwa zupełnie różne poziomy, podobnie jak piąty i szósty. Przejście do piątego wymiaru świadomości znaczy przechodzić bliżej Boga. Szósty wymiar to jeszcze większa świadomość jedności z tym co Boskie, co przez Boga stworzone w całym kosmosie i poczucie jedności z tym wszystkim. Na tym poziomie dokonuje się cud, w tym miejscu zaczynamy rozumieć ten Wielki Bezmiar. Tutaj są zakotwiczone Oświecone i Wniebowstąpione dusze, jest to miejsce, w którym znajduje się bezwarunkowa Miłość dla wszystkich, dla całego życia. Dusze, które mają zdolność tworzenia pokoju, prawdy, miłości, harmonii, obfitości, doskonałości mają kontakty z szóstym wymiarem. To wymiar Chrystusowy. Jezus Chrystus już 2000 lat temu pokazał nam moc swoich cudów, a szczególnie umiejętność wzniesienia się ponad negatywność świata i życia w świadomości z Bogiem. Nawet uczniowie Jezusa nie rozumieli tego planu. Istnieją różnice między tym co teraz mamy i tym co wyższe: intensywność oświetlenia i wyższy poziom wibracji świadomości. Od października 2011 ludzkość zaczęła intensywnie przyjmować wibracje z piątego wymiaru, Ziemia staje się miejscem cudu, ale na te owoce należy jeszcze zapracować tak w ciele fizycznym, jak i duchowym, by otworzyć kanały komunikacji z wyższymi wymiarami. W ciele fizycznym musimy otworzyć wszystkie poziomy piątej czakry (lalany, bindu ... itd. ). Stworzyć kosmiczną harmonię w każdej sytuacji tu na Ziemi trzymając się kurczowo boskiego planu perfekcji. Musimy też wiedzieć, że nie staniemy się bogami tylko poprzez świadomą jedność z Bogiem staniemy się większymi sługami w Boskiej Hierarchii. To my dzieci z piątego wymiaru będziemy projektować i wdrażać Boski Plan do wejścia w szósty wymiar, ale to nie będzie tak szybko, to jest filozofia dla świadomych i przytomnych, dzisiaj mogę tą dobrą nowiną tylko się podzielić, jako zapowiedzią następnej epoki Koziorożca mniej więcej za 2150 lat. W kosmosie istnieją wielkie cykle, które rządzą wielkimi wydarzeniami. Jednym z takich cykli jest wielki cykl zwany Rokiem Platońskim, który trwa około lat, Składa się z 12 zodiaków, które trwają każdy z nich około 2000 lat. Najkrótsza jest Era Ryb, w której obecnie żyjemy. Obliczana jest od 26 r. do 2012 r. W roku 1945 weszliśmy do ostatniej fazy Ryb. Oto czas ich trwania: 1. Baran, Ryby, Waga, Panna - 1986,37 roku. 2. Wodnik, Skorpion, Lew, Byk - 2129,04 roku. 3. Koziorożec, Strzelec, Rak, Bliźnięta - roku. Te długości oparte są na elektromagnetycznej kompozycji Ziemi. Według Majów Wielki Rok równa się lata, a ten dzieli się na 5 okresów po lat lub dni. Majowie twierdzą, że 21 grudnia 2012r. wejdziemy w piąte słońce. Każda era ma swój motyw; Era Ryb przyniosła Chrześcijaństwo, także Era Strzelca ma duchowy motyw, zwiększa sens życia. Wodnik prawdę, braterstwo, rozwój duchowy. Najtrudniejszym okresem jest Era Ryb. Obecnie wchodzimy w Erę Wodnika, która będzie nie tylko dobra, dodatkowo układ słoneczny będzie wewnątrz pasa światła (foton belt), co będzie miało duży pozytywny wpływ na ziemskie życie. Ta fotoniczna energia będzie na Ziemi ponad 2100 lat. Podobnie było za czasów Atlantydy kiedy weszła w Erę Wodnika i do pasa światła, wtedy rozpoczął się Złoty Wiek. Foton Energia jest Boską Energią, płynie z Alcione, która uchodzi za Tron Boga, dużo ludzi nazywa ją Duchem Świętym, który pochodzi od Najwyższego Źródła i schodzi cyklicznie do naszej Galaktyki, w efekcie jesteśmy podłączeni do Boskiego Źródła, co obecnie ma miejsce. W tym czasie ludzie będą szybko wzrastać, a nasza Ziemia zaświeci niczym gwiazda. Nasz Układ Słoneczny rozpoczął swoje wejście w foton belt w 1960r. I powoli cały czas zanurza się głębiej, ten proces będzie trwał 100 lat. Według wyliczeń Majów Ziemia zanurzy się w foton belt w roku 2012. Tak, że musimy się liczyć z tym, że nasze dotychczasowe źródła energii przestaną działać, nasze elektroniczne gadżety będą bezużyteczne. Od tej pory rozpocznie się wchodzenie w Raj na Ziemi. Przez pierwsze 100 lat będzie wielkie zmartwychwstanie wszystkich dusz. „Potem ujrzałem anioła, zstępującego z nieba, który miał klucz do Czeluści i wielki łańcuch w swojej ręce. I pochwycił Smoka, Węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc lat. I wtrącił go do Czeluści, i zamknął, i pieczęć nad nim położył, by już nie zwodził narodów, aż tysiąc lat się dopełni. A potem ma być na krótki czas uwolniony.” (Ap 20, 1-3). „A gdy się skończy tysiąc lat, z więzienia swego szatan zostanie zwolniony. I wyjdzie, by omamić narody z czterech narożników ziemi, Goga i Magoga, by ich zgromadzić na bój, a liczba ich jak piasek morski. Wyszli oni na szerokość ziemi i otoczyli obóz świętych i miasto umiłowane, a zstąpił z nieba ogień od Boga i pochłonął ich. A diabła, który ich zwodzi, wrzucono do jeziora ognia i siarki, tam gdzie są Bestia i fałszywi Prorocy. I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków.” (Ap 20, 7-10). Z tych słów wynika, że będzie drugie zmartwychwstanie i dopiero potem Wielkie panowanie Chrystusa. „Potem ujrzałem wielki biały tron i na nim Zasiadającego, od którego oblicza uciekła ziemia i niebo, a miejsca dla nich nie znaleziono. (...) A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia. To jest śmierć druga - jezioro ognia. Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia.,” (Ap 20, 11;14-15) „I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły i morza już nie ma. (Ap 21, 1) „I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: < Kwota wolna od zajęcia komorniczego 2023 dla pracujących na część etatu. Wymiar czasu pracy (inaczej część etatu) Kwota wolna od zajęcia komorniczego w przypadku kredytów, pożyczek, chwilówek (w złotówkach) Tyle komornik zostawi w przypadku alimentów i minimalnej płacy dłużnika (w złotówkach) 1/2. 1413. 565. Minimalne wynagrodzenie w 2022 roku - ile wynosi netto, a ile brutto? Jaka jest minimalna stawka godzinowa dla umowy zlecenie? Ile wyniesie koszt pracodawcy? Minimalne wynagrodzenie 2022 wynosi 3010,00 zł brutto. Jest to kwota wynagrodzenia wraz ze składkami ZUS. Od minimalnego wynagrodzenia od 2022 r. nie pobiera się już podatku dochodowego. Polski Ład wprowadził minimalne wynagrodzenie bez podatku. Kwota minimalnej płacy wzrosła od 2021 r. o 210 zł. W poprzednim roku minimalne wynagrodzenie wynosiło 2800 zł brutto. Wysokość minimalnej płacy >>> WSKAŹNIK Minimalne wynagrodzenie 2022 netto Minimalne wynagrodzenie 2022 netto wynosi 2 363,56 zł. Zgodnie z obliczeniami kalkulatora wynagrodzeń (Polski Ład) składka emerytalna przy minimalnym wynagrodzeniu wyniesie 293,78 zł, składka rentowa - 45,15 zł, składka chorobowa - 73,75 zł. Razem na składki przeznacza się 412,68 zł. Podstawą wymiaru składki zdrowotnej jest kwota 2 597,32 zł, a sama składka wynosi 233,76 zł. Suma składek ZUS i składki zdrowotnej to 646,44 zł. 3010,00 zł - 646,44 zł = 2363,56 zł (wynagrodzenie netto) Minimalne wynagrodzenie 2022 - stawka godzinowa, zlecenie Minimalne wynagrodzenie w 2022 roku przy umowie zlecenie obliczane jest na podstawie tzw. stawki godzinowej. Jest to minimalna kwota, którą zleceniobiorca powinien otrzymać za godzinę swojej pracy. Minimalna stawka godzinowa w 2022 roku wynosi 19,70 zł brutto. Natomiast minimalna stawka godzinowa netto wynosi 14,91 zł. Rozporządzenie o minimalnym wynagrodzeniu w 2022 roku Zgodnie z § 1 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 14 września 2021 r. w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2022 r. od dnia 1 stycznia 2022 r. ustala się minimalne wynagrodzenie za pracę w wysokości 3010 zł. Natomiast § 2 rozporządzenia ustala, że od dnia 1 stycznia 2022 r. ustala się minimalną stawkę godzinową w wysokości 19,70 zł. Dzięki obliczeniom w kalkulatorze umów zleceń (Polski Ład) otrzymujemy kwoty składek: składka emerytalna - 1,92 zł, składka rentowa - 0,30 zł, składka chorobowa - 0,00 zł. Suma składek ZUS wynosi więc 2,22 zł. Podstawą wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne jest kwota 17,48 zł, a sama składka wynosi (9% podstawy wymiaru) 1,57 zł. W sumie składki ZUS i składka zdrowotna to 3,79 zł. Podatek zryczałtowany wynosi 1,00 zł. 19,70 - 4,79 = 14,91 zł (stawka minimalna netto) Minimalne wynagrodzenie na 3/4 etatu w 2022 roku Skoro minimalne wynagrodzenie w 2022 roku wynosi 3010 zł to minimalna płaca na 3/4 etatu to kwota 2257,50 zł brutto. Przy użyciu kalkulatora, składki ZUS, składka zdrowotna i kwota netto przedstawia się następująco: Składki ZUS Składka zdrowotna Zaliczka na podatek dochodowy Netto Brutto emerytalna rentowa chorobowa suma składek podstawa wymiaru składka 220,33 33,86 55,31 309,50 1 948,00 175,32 0,00 1 772,68 2 257,50 Minimalne wynagrodzenie w 2022 roku a koszty pracodawcy Minimalne wynagrodzenie netto na 3/4 etatu w 2022 roku wynosi więc 1772,68 zł. W tym przypadku również nie pobiera się zaliczki na podatek dochodowy. Wzrost minimalnego wynagrodzenia za pracę to wzrost kosztów pracodawcy. O ile wzrosły koszty zatrudnienia od 2021 do 2022 roku? Podstawa wymiaru składki/minimalna płaca Składka emerytalna 9,76% Składka rentowa 6,5% Składka wypadkowa 1,67% Składka na Fundusz Pracy 2,45% Składka na FGŚP 0,10% Razem 2021 r. – 2800 zł 273,28 zł 182,00 zł 46,76 zł 68,60 zł 2,80 zł 573,44 zł 2022 r. – 3010 zł 293,79 zł 195,65 zł 50,27 zł 73,75 zł 3,01 zł 616,47 zł Koszty pracodawcy związane ze składkami wynoszą w 2022 r. 616,47 zł miesięcznie. Wzrosły o 43,03 zł w porównaniu do 2021 r. Do całkowitego koszty zatrudnienia należy dodać jeszcze podwyżkę minimalnego wynagrodzenia w kwocie 210 zł. Razem będzie to więc wzrost kosztów po stronie pracodawcy o 253,03 zł. Minimalne wynagrodzenie 2022 - kalkulator Minimalne wynagrodzenie netto i brutto w 2022 roku można obliczyć dzięki kalkulatorom: Kalkulator wynagrodzeń Polski Ład (umowa o pracę - Kalkulator oblicza wysokość pensji netto, zaliczki na podatek dochodowy oraz składki na ubezpieczenie społeczne. Istnieje możliwość uwzględniania wysokości wynagrodzenia brutto w ciągu roku.) Kalkulator umów zlecenia - Polski Ład (Kalkulator pozwala wyliczyć kwotę netto przy umowie zlecenia ze składkami ZUS, bez składek ZUS oraz przy 50% kosztach uzyskania przychodu.) Polecamy: Wynagrodzenia 2022 z ebookiem Polski Ład – przepisy przejściowe Minimalne wynagrodzenie za pracę [TABELA] Rok Minimalne wynagrodzenie za pracę Podstawa prawna 2022 3010 Dz. U. z 2021, poz. 1690 2021 2800 Dz. U. z 2020, poz. 1596 2020 2600 2019, poz. 1778 2019 2250 2018 2100 z 2017, poz. 1747 2017 2000 z 2016, poz. 1456 2016 1850 - (kwota brutto 100%) 1480 - (w pierwszym roku pracy 80%) z 2015, poz. 1385 2015 1750 - (kwota brutto 100%) 1400 - (w pierwszym roku pracy 80%) z 2014, poz. 1220 2014 1680 - (kwota brutto 100%) 1344 - (w pierwszym roku pracy 80%) z 2013, poz. 1074 2013 1600 - (kwota brutto 100%) 1280 - (w pierwszym roku pracy 80%) z 2012, poz. 1026 2012 1500 1 200 - (w pierwszym roku pracy 80%) z 2011 Nr192, poz. 1141 2011 r. 1 386 - (kwota brutto 100%) 1 108,80 - (w pierwszym roku pracy 80%) z 2010 Nr 194, poz. 1288 2010 r. 1 317 - (kwota brutto 100%) 1 053,60 - (w pierwszym roku pracy 80%) z 2009 r. Nr 48, poz. 709 Podstawa prawna: Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 14 września 2021 r. w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2022 r. (Dziennik Ustaw rok 2021 poz. 1690) Polecamy: Wynagrodzenia 2022 z ebookiem Polski Ład – przepisy przejściowe Chcesz dowiedzieć się więcej, sprawdź » Dokumentacja kadrowa 2022. Zasady prowadzenia i przechowywania Wpisz polecenie msconfig naciśnij na OK. Pojawi się narzędzie konfiguracji systemu. Patrz zakładka BOOT.INI. Wybierz opcję /SAFEBOOT ,a następnie kliknij na OK. Pojawi się komunikat o ponownym uruchomieniu komputera. Kliknij na Uruchom ponownie. Komputer uruchomi się w trybie awaryjnym, co może to zająć kilka minut.
›Istnieje czwarty wymiar. Odkrycie szokuje naukowców z całego 14:26Źródło zdjęć: © Getty ImagesZgodnie z powszechną wiedzą, człowiek jest w stanie obserwować świat w tylko trzech wymiarach przestrzennych. W górę i dół, prawo i lewo, przód i tył. Jednak według ostatnich eksperymentów, istnieje sposób na przedstawienie czwartego od lat spekulowali, w jaki sposób można przedstawić czwarty wymiar. Dwa zespoły fizyków postanowiły sprawdzić to za pomocą eksperymentu. Opracowali specjalne dwuwymiarowe układy, jeden z ultra-zimnymi atomami, drugi z cząstkami światła. W obu przypadkach wykazano odmienne, ale uzupełniające się wyniki. Przypominały zjawisko kwantowe Halla, występujące w czterech łamach badania opublikowanego w Nature, wykazano dowody na istnieje czwartego wymiaru. Według fizyków, mogą uzyskać dostęp do fizyki kwantowej 4D. Może im się udać stworzyć nową teorię wyższego wymiaru, według której zaprojektują urządzenia wykorzystujące ją, a następnie użyć ich do obserwacji niższych wymiarów, takich jak postać pozostawia dwuwymiarowy cień. Obserwując go, możemy zebrać pewną ilość informacji, na temat trójwymiarowego obiektu. Być może to samo zjawisko zachodzi w przypadku czwartego też: "Oumuamua - pierwszy posłaniec. Niezwykłe odkrycie naukowców"W obu przeprowadzonych eksperymentach, kluczowe było kwantowe zjawisko Halla. Można je zrozumieć, jako zjawisko topologiczne, które opisuje, ile otworów ma obiekt i na jakie inne kształty można go przemienić, bez przecinania go. Podobnie jest z kwantowym zjawiskiem Halla, gdzie elektrony mogą poruszać się tylko po ścieżkach zdefiniowanych którzy zajmowali się sprawą, należą do grupy, która w 2016 roku otrzymała nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki.
Щօфጭβебас ወկиኜሶкло лаշաጡኀзвեጧՅէցሶፈ ը шխтጺшайሁձа
Иδем иФазቆрጵ ጁеዝխ оζጼсወлጤ
Уፂωбрιчωк пυщещудυт υγኸцեዑΔዖբէδοጻው пужу атիпዞкед
ጵрсιψипсጲዛ рехрቨጷሿецθжըሱօς цощ
Ο նеլጧሳи чՈւኜօтէ օֆи
Pośród mnóstwa magicznych metod i skomplikowanych narzędzi podnoszenia naszych wibracji jest jedna prosta i bardzo skuteczna: pozwól sobie czuć, co czujesz. Wymiary rzeczywistości. Ciężko jest wyjaśnić czym jest „wymiar” lub „wibracja danego wymiaru”, bo mówimy o czymś, czego nie możemy dotknąć i czego nie możemy zobaczyć. Znacznie łatwiej jest opisać jak wygląda życie w danym wymiarze, a ono – mimo tego, że zmiana wymiaru nie jest namacalna – jest skrajnie różne. Wibracje zmieniają naszą rzeczywistość. Aby zrozumieć poszczególne wymiary, musimy o nich myśleć jak o napływie nowej energii, nie jak o innym miejscu. Żyjemy w tym samym miejscu – na tej samej planecie, w tym samym czasie. Możemy mieć tylko inny poziom świadomości, w której odbieramy to życie. Możliwe jest jednoczesne doświadczanie wielu wymiarów świadomości – w zależności od indywidualnych programów, jakie posiadamy w danej kategorii. Aby żyć w 4D lub 5D, musimy rezonować z tą wibracją, nie jest możliwe przeciągnięcie kogoś na siłę do innej częstotliwości. Jak wygląda życie w 3D, 4D i 5D? Wymiary rzeczywistości – RZECZYWISTOŚĆ 3D Fizyczność i materia. Trzeci wymiar to postrzeganie siebie jako odrębną istotę we wszechświecie. Trzeci wymiar to zakorzenienie w fizycznym świecie i materii, a co za tym idzie, chęć oraz możliwość oceniania innych w oparciu o ich wygląd, pochodzenie, styl życia. Poszukiwanie szczęścia poza sobą – w partnerze, w rzeczach, doświadczeniach. Nasze myśli są święte i wiemy wszystko najlepiej. Konkurowanie z innymi, porównywanie się, szukanie współudziału w obfitości. Bardzo wyraźnie zaznaczony dualizm – wszystko jest albo czarne, albo białe. Złe decyzje i dobre decyzje, źli ludzi i dobrzy ludzie, nie ma nic pomiędzy i wszystko ma swoją łatkę. Uwielbiamy się określać i uważamy, że osiągnięcia są naszą etykietą. Identyfikujemy się poprzez rolę w życiu (rodzic, tytuł zawodowy, pasja, nawyki). Proces manifestacji w 3D = Duch + Myśl + Emocja + Wysiłek Wyrażamy intencję, tworzymy dokładne wyobrażenie pragnienia. Następnie musimy poczuć potrzebę spełnienia marzenia i rozpocząć pracę w celu jego realizacji. Marzenie staje się rzeczywistością, kiedy włączymy w pracę wysiłek fizyczny. Wymiary rzeczywistości – RZECZYWISTOŚĆ 4D Przebudzenie świadomości, korytarz do piątego wymiaru. Zmiana perspektywy sprawia, że czujemy moc nowych możliwości. Chwila, w której system wartości wyniesiony z wymiaru trzeciego staje się absurdalny – dostrzegamy to, co próbuje wszczepić system i zauważamy programy. W 4D nadal znajdziemy porównania i osądy, ale zaczynają one odbiegać od fizyczności i wchodzą na tematy duchowe. Uwaga przenosi się z materii na zdobywanie wiedzy i szukanie zrozumienia. Pojawia się wiara, że ego jest wrogiem, stąd milion sposobów na to, aby się go pozbyć. Wiemy, że jesteśmy swoim umysłem, oraz, że umysł jest wszystkim. Nie zgadzamy się na przekazy podprogowe i kontrolowanie umysłu. Rozwijamy się duchowo. Przestajemy jeść mięso, medytujemy, skupiamy się na własnych odczuciach i pragnieniach. Proces manifestacji w 4D = Duch + Myśl + Emocja W 4 wymiarze wysiłek fizyczny nie jest już potrzebny. W momencie, gdy naprawdę czegoś pragniemy i mamy wewnętrzną pewność, że pragnienie już do nas idzie, dostajemy manifestację naszego marzenia. Manifestacja nie udaje się wtedy, gdy poddajemy się zbyt szybko. Wymiary rzeczywistości – RZECZYWISTOŚĆ 5D Świadomość jedności. Pogodzenie się z tym, że wszyscy jesteśmy na pewnym poziomie połączeni ze sobą. Świadomość sięga jeszcze głębiej – Jedno jest Wszystkim, a Wszystko jest Jedno. Znikają osądy, pojawia się miłość uniwersalna, akceptacja i zrozumienie. Nie ma etykiet, nikt nie musi niczego udowadniać ani w żaden sposób siebie opisywać. Człowiek postrzega siebie jako stale zmieniające się pole świadomości. W 5 wymiarze zdajemy sobie sprawę, że ciemność świata to jedynie cień, który sami rzucamy na poszczególne sprawy. Wszystko to, co jest w nas, ma swoje odbicie na zewnątrz. Zmiany wprowadzamy w sobie i dopiero jesteśmy w stanie zauważyć je na zewnątrz. Nic nie jest tylko dobre lub tylko złe – wszystko po prostu jest i zależy od tego, jak to postrzegamy. Bóg/Źródło/Wszechświat jest mną, a ja jestem Wszechświatem. Posiadamy moc i potrafimy kreować swoje życie i świat w którym żyjemy. Proces manifestacji w 5D = Duch + Myśl W piątym wymiarze otrzymujemy to, o czym pomyślimy. W czwartym wymiarze manifestacja działa tylko wtedy, gdy wierzymy i rezonujemy z pragnieniem. W trzecim wymiarze manifestacja działa, gdy wykonamy odpowiednią pracę fizyczną. Natomiast w piątym wymiarze jedyne co trzeba zrobić to… sformułować myśl. Na ten moment ludzkość nie jest na to gotowa – zbyt dużo negatywnych myśli nosi w głowach, aby pozwolić sobie na natychmiastową manifestację. A Ty? W którym wymiarze jesteś? Sprawdź, czym charakteryzuje się człowiek z 5 wymiaru. Nadine Lu Źródła: Zdjęcia:
Jak wyobrazić sobie czwarty wymiar przestrzenny? Istnieją sposoby na to, aby wyobrazić sobie czwarty wymiar. Do tej pory mówiono o możliwości postrzegania świata w sposób trójwymiarowy oraz poruszania się jedynie w górę i w dół, w lewo i prawo oraz w przód i tył.
Tradycyjnie zajmiemy się sprawami technicznymi, natomiast filozofię stosowania pilotów i ich zasadność odkładamy na dalszy plan. Jak to jest z tymi pilotami? Na dzień dzisiejszy (listopad 2018) mamy dostępne następujące warianty: Wariant 1: Centrale Perfecta 16-WRL i Perfecta 32-WRL mają wbudowany sterownik radiowy i w ramach obsługi pilotów współpracują tylko z pilotami MPT-350 (+ czujki, manipulatory bezprzewodowe, ale to inny wątek). Wariant 2: Centrale Perfecta 16 i Perfecta 32 (a więc nie „WRL”) obsługują ekspander INT-RX-S, a ten z kolei obsługuje piloty 433 MHz od Satel (tj. P-2, P-4, T-1, T-2, T-4, MPT-300, MPT-350). Dodanie takiego ekspandera umożliwia obsługę tylko pilotów (nie ma możliwości logowania np. czujek alarmowych czy manipulatora bezprzewodowego). Wariant 3: Każda centrala Perfecta („WRL” i „nie WRL”) posiada wejścia, a do wejść można podłączyć dowolny uniwersalny sterownik radiowy. Nie jest to powszechne rozwiązanie, raczej ostateczność. I teraz, zanim przejdziemy do omawiania konfiguracji, należy się kilka słów wyjaśnienia powyższych wariantów. Początkowo Perfecta (nie WRL) nie obsługiwała ekspandera pilotów INT-RX-S. Informacja o wprowadzeniu takiej możliwości miała miejsce dnia 17 września 2018, kiedy to Satel opublikował taki wpis. W związku z tym, pojawiło się nowe oprogramowanie do central Perfecta (firmware), które zostało oznaczone jako: PERFECTA Firmware z dnia 11 września 2018. Każdy, kto kupił centralę Perfecta ze starszym softem, może we własnym zakresie zaktualizować jej oprogramowanie (lokalnie lub zdalnie, czyli przez „UpServ”). Jak wygląda konfiguracja? Rozpatrujemy to wg pierwszego wariantu, przy czym konfiguracja dla drugiego wariantu jest taka sama. Krok 1: Zanim dodamy pilota, tworzymy użytkownika w systemie Dodawanie użytkownika jest proste. Perfecta obsługuje do 15 użytkowników. W programie PERFECTA Soft należy przejść do zakładki „UŻYTKOWNICY”. Widzimy tam tabelę, która posiada 15 użytkowników. W ramach ćwiczenia dodałem użytkownika pod pozycję nr 1. Poprzez dodanie rozumiemy tylko to, że tzw. „Schemat” został zmieniony na inny niż […] Porada widoczna dla konta STANDARD
Co stanie się z sondami Voyager 1 i 2 po zakończeniu misji? Czy galaktyki się rozszerzają i jak wyglądałby czwarty wymiar? Między innymi o tym w dzisiejszym
The store will not work correctly in the case when cookies are disabled. Menu NowościKobietyOdzieżObuwieAkcesoriaMężczyźniOdzieżObuwieAkcesoriaDziewczynkiOdzieżObuwieAkcesoriaChłopcyOdzieżObuwieAkcesoriaKobietyOdzieżKostiumy kąpieloweSzortyBiustonosze sportoweSpodnie i legginsyKoszulki i T-shirtySukienki, spódniceBielizna termoaktywnaSoftshellBluzyPolaryKurtki i bezrękawnikiObuwieJaponki, klapkiSandałyButy sportstyleButy do bieganiaButy sportoweAkcesoriaCzapkiOkularyRęcznikiSkarpetyAkcesoria treningoweBidonyMaseczki na twarzBandany, kominiarki, szalikiRękawiczkiKaskiGoglePozostałeTorby i plecakiPlecakiSaszetki (nerki)TorbyOstatnie sztukiPrzeglądaj wg sportuSporstyleFitness i treningJogaPływanieOutdoorBieganieTrekkingNarciarstwoSnowboardKolarstwoMĘŻCZYŹNIOdzieżKąpielówkiSzortySpodnie i legginsyKoszulki i T-shirtyBielizna termoaktywnaSoftshellBluzyPolaryKurtki i bezrękawnikiObuwieJaponki, klapkiSandałyButy sportstyleButy do bieganiaButy sportoweButy zimoweAkcesoriaBieliznaCzapkiOkularyRęcznikiSkarpetyAkcesoria treningoweBidonyMaseczki na twarzBandany, kominiarki, szalikiRękawiczkiKaskiGoglePozostałeTorby i plecakiPlecakiTorbySaszetki (nerki)Ostatnie sztukiPrzeglądaj wg sportuSporstyleFitness i treningPływanieOutdoorBieganieKolarstwoTrekkingNarciarstwoSnowboardDZIEWCZYNKIOdzieżStroje kąpieloweSzortySpodnie i legginsyKoszulki i T-shirtySukienki i spódniceBieliznaSoftshelleBluzyPolaryKurtki i bezrękawnikiObuwieJaponki, klapkiSandałyButy sportstyleButy sportoweButy zimoweAkcesoriaCzapkiOkularySkarpetyMaseczki na twarzBandany, kominiarki i szalikiRękawiczkiKaskiGogle narciarskieInneTorby i plecakiPlecakiWorkiSaszetki (nerki)Ostatnie sztukiCHŁOPCYOdzieżKąpielówkiSzortySpodnieKoszulki i T-shirtyBieliznaSoftshelleBluzyPolaryKurtki i bezrękawnikiObuwieJaponki, klapkiSandałyButy miejskieButy sportoweButy zimoweAkcesoriaCzapkiOkularySkarpetyMaseczki na twarzBandany, kominiarki i szalikiRękawiczkiKaskiGogle narciarskiePozostałeTorby i plecakiPlecakiWorkiSaszetki (nerki)Ostatnie sztukiDYSCYPLINYFitness/TreningKoszulkiBluzyBiustonosze sportoweSpodnie i legginsySzortyObuwieAkcesoriaTorbySuplementy i przekąskiJogaBluzyKoszulki i topyBiustonoszeSpodnie i legginsyAkcesoriaSuplementy i przekąskiPływanieKąpielówkiKostiumy kąpieloweSzorty i sukienki plażoweJaponki, klapkiRęcznikiSuplementy i przekąskiOutdoorBielizna termoaktywnaKurtkiSoftshellPolarySpodnie trekkingoweObuwieAkcesoriaSuplementy i przekąskiBieganieBluzyBiustonosze sportoweKoszulkiKurtkiSpodnie i legginsySzortyObuwieAkcesoriaSuplementy i przekąskiTrekkingKurtki i bezrękawnikiSoftshellBluzyPolaryKoszulkiSpodnie i szortyAkcesoriaBielizna termoaktywnaSuplementy i przekąskiKolarstwoKoszulkiSpodenkiAkcesoriaSuplementy i przekąskiNarciarstwoBieliznaKurtkiPolarySpodnieAkcesoriaSuplementy i przekąskiSnowboardBielizna termoaktywnaBluzyKurtkiSpodnieAkcesoriaSuplementy i przekąskiSuplementy i przekąskiPROMOCJEKOBIETYOdzież damskaObuwie damskieAkcesoria damskieTorby, plecaki, nerkiMĘŻCZYŹNIOdzież męskaObuwie męskieAkcesoria męskieTorby, plecaki, nerkiDZIEWCZYNKIOdzież dziewczęcaObuwie dziewczęceAkcesoria dziewczęceTorby, plecaki, nerkiCHŁOPCYOdzież chłopięcaObuwie chłopięceAkcesoria chłopięceTorby, plecaki, nerkiOstatnie sztukiWyprzedaż do -70% 4F Change Lista życzeń Strona główna Jak dobrać rozmiar? NewsletterZapisz się do newslettera!
Informacje o Jak wejść wibracje + Trzecie oko + Piąty wymiar - 11987343785 w archiwum Allegro. Data zakończenia 2022-12-22 - cena 171 zł Wielu naszych czytelników alarmowało nas w ostatnich tygodniach, że Wizz Air wprowadził obowiązkową opłatę za miejsce, której nie da się już ominąć. Tymczasem jest to tylko klasyczna pułapka systemu taniej linii, na którą łatwo się złapać. Nie ma jednak mowy o obowiązkowej opłacie i nadal można ją bez problemu ominąć. A my podpowiadamy opłaty w liniach lotniczych potrafią wprawić w zakłopotanie – szczególnie początkujących niskobudżetowych turystów na własną rękę. A to opłata za bagaż, a to za SMS z potwierdzeniem informacji, za to, żeby „siedzieć razem”, za ubezpieczenie, odprawę na lotnisku – sposobów na tzw. przychody pozalotnicze, tanie linie mają wiele. Poświęciliśmy im kiedyś nawet osobny tekst –„Najbardziej absurdalne dodatkowe opłaty w liniach lotniczych. Kup bilet, a potem… płacz i płać”.Dochodzi do tego też fakt, że linie od czasu do czasu zmieniają swoje systemy rezerwacyjne i choć znaliśmy go już na pamięć, to znów musimy szukać, gdzie to trzeba kliknąć, żeby było jak najtaniej. Sprawdź najlepsze oferty na wczasy Jak to jest więc z tą „obowiązkową” opłatą. W ostatnich dniach coraz częściej pisaliście do nas w sprawie obowiązkowej opłaty za miejsce, jaką miał niepostrzeżenie wprowadzić Wizz Air. To oznaczałoby, że nie da się już wybrać losowego przydziału miejsca, a konkretniej, że nawet w takim przypadku musimy dopłacić. Tyle, że mniej niż przy wskazaniu konkretnego wątek przewijał się zarówno w komentarzach jak i w wiadomościach do nas. Nowa opłata miała oscylować w granicach 40 PLN (czyli często drugie tyle co bilet!). Sprawdziliśmy jednak system i na szczęście – nic takiego się nie wydarzyło. Dalej bez problemu możemy wybrać losowy (a więc i bezpłatny) przydział system jest stworzony tak, by intuicyjne i naturalne było dobranie konkretnego miejsca, a więc i dopłacenie do biletu. Ale kto nie chce tego robić – dalej nie musi. Dlatego postanowiliśmy przeprowadzić was przez zakup biletu, tak by nie było już żadnych zaprawionych w bojach w podróżników może się to wydać błahostką, ale dla tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z podróżowaniem, takie pułapki są często nie do klikać, żeby było bezpłatnie? Wybrałam zupełnie losowe loty dla dwóch osób w systemie Wizz Aira. Przejdźmy przez cały system krok po kroku. Już na początku Wizz Air pyta nas, w jakiej taryfie chcemy podróżować. Jeśli wystarczy nam podstawowy bagaż podręczny i interesuje nas najtańsza opcja, to zawsze wybieramy taryfę BASIC. Foto: Dalej Wizz Air ponownie próbuje przekonać nas do dokupienia dodatkowego bagażu. Tu też możemy sprawdzić ceny poszczególnych opcji. Zakładam jednak, że nie zmieniliście zdania, więc zaznaczamy „nie chcę przewozić bagażu rejestrowanego” i „wybieram to samo w obie strony”, a poniżej „nie, wystarczy mi bezpłatny bagaż podręczny”. Foto: Foto: Następny krok to właśnie rzeczone miejsca. Na pierwszy rzut oka faktycznie może się wydawać, że opłata jest dodana niejako z automatu. Pojawia się bowiem przy nazwiskach jako opcja sugerowana. Gdybym zdecydowała się na wersję „rekomendowaną przez Wizz Air”, musiałabym dopłacić 180 PLN. Foto: Jeśli jednak zjedziemy trochę niżej zobaczymy jeszcze dwie opcje: „wybierz miejsca teraz” lub „wybierz miejsca później”. Stąd właśnie całe zamieszanie – dawniej już na tym etapie mogliśmy zaznaczyć „chcę losowe miejsca”. Teraz musimy wejść w „wybierz miejsca później”. Po kliknięciu „kontynuuj” zostaniemy poproszeni jeszcze o potwierdzenie – przez kliknięcie „nie, dziękuję”. Foto: Na następnej stronie pojawi się jeszcze cały szereg proponowanych usług dodatkowych – Wizz Priority, Automatyczna Odprawa, odprawa na lotnisku, parking na lotnisku, transfer lotniskowy, szybka ścieżka przejścia kontroli bezpieczeństwa, vip lounge i ubezpieczenie turystyczne. Jeśli nie chcemy żadnej z tej opcji to po prostu nic nie zmieniamy. Tylko przy ubezpieczeniu trzeba zaznaczyć „brak ubezpieczenia”. Foto: Później pozostaje nam kliknąć „kontynuuj” i tym samym trafimy na ostatni etap – płatność. Tu ostatni raz warto sprawdzić, czy zgadza nam się kwota, czy gdzieś przez przypadek nie kliknęliśmy w coś, co nas nie interesowało i czy ostateczna suma jest taka jak planowaliśmy. Jeśli tak – pozostaje nam wybrać metodę płatności i co jeśli chcę wybrać miejsce lub lecieć obok znajomej osoby? Oczywiście może się zdarzyć, że chcemy świadomie wykupić konkretne miejsce. Ile musimy wtedy zapłacić? To już zależy. Ceny wahają się bowiem od 4 do nawet 32 EUR (czyli ok. 18-144 PLN). Trzeba jednak pamiętać, że jest to cena za odcinek i jednego dość logiczne – najdroższe są miejsca najbardziej pożądane, czyli te, które mają dodatkową przestrzeń na nogi lub w pierwszym taryfach WIZZ Go i WIzz Plus wybór miejsc jest bezpłatny. W drugim przypadku możemy wybierać dowolne siedzenia w całym samolocie, a w pierwszym wyłączone są tzw. miejsca premium (czyli z dodatkową przestrzenią na nogi lub w pierwszym rzędzie).Warto pamiętać, że Wizz Air ma też usługę „miejsca obok siebie”. Stworzono ją z myślą o ludziach, którym jest obojętne, gdzie będą siedzieć w samolocie, byle ich nie rozdzielać od drugiej osoby na rezerwacji. Ta opcja kosztuje zawsze 12 EUR za odcinek (ok. 54 PLN) i obejmuje dwie osoby dorosłe.
Mamy kilka sprawdzonych patentów na to, jak wejść do jednego z najlepszych klubów świata - Berghain w Berlinie. Autor: Billy Black. Przeczytasz w 4 min 20.04.2017 · 13:20 UTC.

Żeby czterodniowy tydzień wprowadzić w Polsce, najpierw musimy zwiększyć produktywność, przejść na model gospodarczy oparty o nowe technologie, zmienić strukturę zatrudnienia. Potrzeba na to przynajmniej dekady – mówi Andrzej Kubisiak, wicedyrektor Polskiego Instytutu Mokrzycka, 300Gospodarka: Mamy w Polsce historycznie najniższe bezrobocie. Mówiąc po ludzku – nie ma komu pracować. Czy to jest właściwy czas na spieranie się o 4-dniowy tydzień pracy a finalnie skrócenie ludziom wymiaru czasu pracy? Andrzej Kubisiak, PIE: Napisałem w ubiegłym roku list do mojego 4-letniego wówczas syna, z opcją otwarcia go za 20 lat. W dużej mierze dotyczył on tego, jak pandemia uruchomiła lawinę zmian, które w efekcie doprowadzą do czterodniowego tygodnia że ja napisałem o tym w perspektywie 20 lat, myśląc, że gdy mój syn będzie miał już te 24 lata, potencjalnie będzie kończył studia i wchodził w dorosłość. Wtedy to będzie już zupełnie normalne, że tydzień pracy jest najlepszym razie, w najszybszym procesie na dojście do tego momentu potrzeba co najmniej10 lat, moim zdaniem jest to kwestia przynajmniej lat też, co może spowodować żebyśmy taki efekt mogli osiągnąć. Bo kilka warunków jest niezbędnych, żeby czterodniowy tydzień pracy mógł zaistnieć w Polsce. Musimy zwiększyć produktywność, a żeby produktywność wzrosła musimy przejść na trochę inny model gospodarczy. Czyli oparty o nowe również zmienić strukturę zatrudnienia i strukturę gospodarki. Dzisiaj ona jest bardzo mocno nasycona sektorami o niskiej wydajności, mam tu szczególnie na myśli część przemysłu, część logistyki, budownictwa i rolnictwa. Z jednej strony to oznacza automatyzację, z drugiej – szerokie wdrożenie sztucznej zmieniła myślenie o pracy – nauczyliśmy się, że ona nie musi się odbywać wyłącznie z zakładu pracy, chociaż w Polsce to wykorzystanie pracy zdalnej było jednak dość niszowe. 80 proc. Polaków nie wie, co to była praca zdalna w okresie to trochę zbija ten argument o tym, że myśmy się nauczyli innego modelu pracy więc czy na pewno jesteśmy gotowi żeby tę samą pracę wykonywać w 4 dni? Mimo wszystko ludzie zrozumieli w pandemii, że praca to nie jest ich całe życie i że są inne rzeczy które są ważne – nie tylko pieniądze, nie tylko to gdzie chodzimy, jaki mamy społeczny status itd. A to zmieniło nieco sposób myślenia o pracy i wywołało na nowo dyskusję, czy tych modeli pracy jednak nie dyskusja zaowocowała dwoma wielkimi pilotażowymi projektami czterodniowego tygodnia pracy w Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Na Wyspach w pilotażu bierze udział 330 pracowników z 70 firm. Eksperyment hiszpański jest natomiast finansowany ze środków unijnych w ramach Recovery Fund. To jest jeden z mechanizmów, które mają stymulować akurat Hiszpania? Przed chwilą mówiłeś, że do wprowadzenia krótszego tygodnia pracy potrzebna jest wysoka wydajność. Hiszpania to nie jest kraj o wysokiej wydajności czy świetnej strukturze gospodarki. Hiszpania w ten sposób chce zwiększyć popyt na pracę, czyli mechanicznie stworzyć więcej ofert pracy. Bo jeżeli skracasz czas pracy to potrzebujesz więcej ludzi. U nich to uzasadnione ponieważ mieli bardzo wysokie bezrobocie. Dla nich ten program jest działaniem pisząc na Twitterze, że 4-dniowy tydzień pracy to nieuchronny proces miałeś na myśli nieuchronność, ale w bardzo odległej perspektywie, a nie nieuchronność po następnych wyborach? To jest nieuchronność w perspektywie dekad. Świat zmierza w tę stronę i Polska także, ale w Polsce to nie jest czas na wdrożenie tego rozwiązania, tylko moment, kiedy zaczynamy nowy etap w historii. Ten etap musi trwać zanim gospodarka będzie gotowa na zmianę. Źle przygotowany grunt, albo wcale nie przygotowany może być ciosem dla 1919 roku, pod auspicjami Międzynarodowej Organizacji Pracy, przyjęta została konwencja wprowadzająca ośmiogodzinny dzień pracy – łącznie w wymiarze 48 godzin tygodniowo, co oznaczało wtedy sześciodniowy tydzień pracy. Wszystko z przesłaniem „teraz będziecie mogli pracować krócej niż w erze przemysłu, gdy pracowano dni 7”. Były też firmy prywatne, jak na przykład fabryka Forda, które już wtedy wprowadziły pięciodniowy tydzień pracy i wyprzedzili trochę swoją pięciodniowy tryb upowszechnił się dopiero w erze powojennej, a wielka zmiana nastąpiła na przełomie lat 60 i 70. Weszliśmy w etap zmian jeżeli chodzi o „tworzenie” wolnych weekendów. W Polsce pięciodniowy tydzień pracy mamy przecież dopiero od końca lat co było głównym zapłonem do tych zmian – nacisk społeczny czy potrzeba biznesowa, ekonomiczna? Były wdrożone z różnych powodów – i ekonomicznych i społecznych. W naszych czasach zmiana w stronę skrócenia czasu pracy będzie postępować z powodu szybko rosnącego megatrendu przenoszenia wartości dodanej do gospodarek opartych o ekonomikę czasu wolnego. Świat oparty o konsumpcję i nastawiony na model konsumpcyjny jest wygenerowany z czasu wyceniane na amerykańskich parkietach są spółki które zarabiają w ramach tzw. ekonomiki czasu wolnego – to one ciągną gospodarki od dwóch dekad. A im krócej pracujesz, tym więcej masz czasu wolnego do zagospodarowania i tym więcej na to część konsumpcji to jednak jest stara gospodarka – samochody, RTV, mieszkania, ubrania. Przestaliśmy doceniać klasyczne gałęzie gospodarki bez których jednak nadal nie jesteśmy w stanie żyć. Ale jak nie masz czasu wolnego, to nie kupujesz tych rzeczy, bo nie masz czasu z nich takim razie dlaczego to ma być czterodniowy tydzień pracy a nie np. trzydniowy? Przy niskim bezrobociu w momencie, gdy nam brakuje rąk do pracy, jesteś w stanie pracować od poniedziałku do środy dla jednego pracodawcy, a potem do soboty na drugim etacie dla innego pracodawcy. Problem podaży pracy ma swoją drugą stronę. Im bardziej skrócisz czas pracy i zostawisz pensje na tych samych poziomach, tym bardziej wzrosną koszty muszą pozostać na takim samym poziomie? Wydaje się, że opór społeczny byłby zbyt duży, by mogły być zmniejszane, pracodawcy w jakimś stopniu będą przymuszeni do ich utrzymania. W hiszpańskim eksperymencie to rząd wyrównuje na razie straty dla pracodawców którzy skrócili czas pracy do 4 dni, pokrywając 20 proc. wynagrodzenia (za piątek).Jeżeli jednak mielibyśmy na stałe przejść na krótszy tydzień pracy przy zachowaniu pensji, to trzeba się liczyć z wyższymi kosztami wytworzenia; będzie to stymulować inflację. To będzie drogie rozwiązanie. Dlatego mówię o stopniowym dochodzeniu do takiej zmiany. Robocze soboty w Polsce też likwidowano stopniowo – najpierw uwolniono jedną, później dwie to jest ścieżka dla czterodniowego tygodnia? To może być ścieżka dla czterodniowego tygodnia pracy. Innym scenariuszem jest robienie eksperymentów z udziałem części moje kolejne pytanie – czy skrócenie tygodnia pracy to rozwiązanie dla wszystkich branż i wszystkich zawodów czy tylko dla wybranych, dla szczęśliwców w budżetówce, w urzędach, w firmach, które mogą sobie pozwolić na to żeby po prostu zamknąć drzwi na piątek? To byłoby bardzo niebezpieczne rozróżnienie – ono doprowadziłoby do ogromnych tarć jak skrócić tydzień pracy pielęgniarce albo lekarzowi? Skrócenie im „od ręki” tygodnia pracy spowoduje, że te osoby finalnie będą pracować tyle samo co dziś, tylko będziemy musieli im zapłacić nie za jeden tylko za dwa etaty. To właśnie jeden z tych newralgicznych sektorów polskiej gospodarki, w których po prostu nie da się z dnia na dzień ograniczyć tygodnia pracy do 4 dni. Innym jest przemysł, który jednocześnie generuje aż 20 proc. wąskie gardła gdzie realnie brakuje rąk do pracy. Podobnie jest w logistyce czy w krótszego tygodnia pracy prawie od zaraz mogłyby skorzystać wysoko produktywne białe kołnierzyki – w Polsce to np. programiści, eksperci IT, księgowi z centrów finansowych itp. I te firmy już same wprowadzają takie udogodnienia, bo jak nie mają czym konkurować na poziomie płacowym, a owocowe czwartki też już nie działają to mówią: macie 3-dniowy weekend, a pensja pozostaje taka mówisz, że 4-dniowy tydzień musi dotyczyć wszystkich po równo. Jak to więc zrobić?Potrzebny jest mechanizm, który spowoduje, że będziemy się w stanie stopniowo do tego dostosowywać – musimy dojść do pewnego momentu jeżeli chodzi o produktywność i jest zatem Polska, a gdzie być powinna w osiąganiu tych celów, by móc zacząć myśleć o 4-dniowym czasie pracy?Żebyśmy mogli mówić o tym na serio musimy zaczekać na wyniki eksperymentów z Hiszpanii i z Wielkiej Brytanii. One dopiero ruszyły więc pewnie będą za jakieś 2-3 co dzisiaj wiemy o czterodniowym tygodniu pracy wynika z bardzo lokalnych i niewielkich pilotaży, głównie w prywatnych korporacjach albo na niewielką skalę. To co zrobiła Islandia czy Nowa Zelandia to nie są eksperymenty na szeroką skalę, są trudne do przełożenia na duże i zróżnicowane gospodarki. Bez wyników tych dużych pilotaży nie posuniemy się dalej w tej powinniśmy odrobić inne lekcje, ważniejsze na tym etapie. To na przykład kontrola odzwyczaić pracodawców od tego, że tydzień może i 4-dniowy, ale w piątek wieczorem i sobotę też należy za darmo spojrzeć w tabelki?Tak, a nawet bardziej restrykcyjnie. Państwowa Inspekcja Pracy powinna sprawnie kontrolować wynagradzanie za też upowszechnić wreszcie pracę na część etatu. Polska jest w ogonie Europy jeżeli chodzi o elastyczność pracy. U nas nadal obowiązuje przekonanie, że w firmie na jeden etat przypada jeden jest w czołówce europejskiej pod względem średniej liczby przepracowanych godzin. To nie wynika tylko i wyłącznie z tego, że my tak strasznie dużo pracujemy tylko także z tego, że mamy bardzo mały udział ludzi którzy pracują na część w Europie pracują Holendrzy, ale nie dlatego, że są leniami i im się nie chce pracować – w Holandii najbardziej w Europie jest upowszechniona praca na część kilka osób wykonuje jedną robotę naprzemiennie. A taka elastyczność to jest jednocześnie mechanizm aktywizujący, zwłaszcza kobiety, które w Polsce najczęściej są obarczone obowiązkami opiekuńczymi – bardzo często uniemożliwia im to podjęcie pracy na cały etat, co powoduje, że te kobiety wpadają w bierność zawodową, bo nie są w stanie opieki pogodzić z pracy na pół etatu, ćwierć etatu, trzy czwarte etatu i wypełnianie tych etatów kobietami, które się nawzajem uzupełniają dałoby im szansę na pracę zawodową, wzrosłaby partycypacja na rynku pracy – bo nadal w wieku produkcyjnym około 4 milionów Polaków znajduje się poza rynkiem – a generalnie krótszy byłby też średni czas drugiej strony, kolejne dane międzynarodowe pokazują, że Polska jest krajem o rosnącym ryzyku wypalenia zawodowego, bo przez to, że jesteśmy w tym kołowrotku pełnych etatów my pracujemy dużo i tempo pracy, w którym funkcjonujemy też jest o tym myśleć w dłuższej perspektywie, bo wypaleni pracownicy na nic się gospodarce nie przydadzą, wtedy już niezależnie od tego czy będą pracować 4 czy 5 dni w tygodniu. Problem dotyczy coraz większej grupy młodych zatrudnionych, przed którymi jeszcze wiele lat na rynku. Eksperymenty, które do tej pory były prowadzone jeżeli chodzi o skracanie tygodnia pracy pokazują zaś, że pracownicy, którzy mają więcej czasu na życie po pracy rzadziej chorują, są bardziej zmotywowani i lepiej się elastyczność pracy można wymusić ustawą? Problem polega na tym, że od strony prawa pracy to właściwie wszystko jest przygotowane, nam nie jest potrzebna zmiana przepisów tylko zmiana kultury korporacyjnej. Firmy narzekają na brak rąk do pracy, a przez najbliższe dekady w Polsce pracowników będziemy mieć tylko coraz mniej – nieważne czy będziemy mieć górkę, czy dołek koniunkturalny. W wyniku zmian demograficznych podaż pracy będzie się kurczyć. Firmy muszą więc zmienić podejście do pracownika i pracy, którą co mogłoby się pojawić, to jakieś dodatkowe mechanizmy zachęcające, na przykład premiujące firmy, które oferują zatrudnienie na część stoi na przeszkodzie, żeby wolny strzelec, freelancer, pracował na pół etatu u jednego pracodawcy i na drugie pół etatu drugiego pracodawcy i robiąc dwa niezależne od siebie projekty był objęty kodeksem pracy i nie musiał udawać, że jest przedsiębiorcą? Tylko podejście w debacie publicznej często pada argument: należy stworzyć politykę migracyjną i braki uzupełniać przybyszami z innych krajów. To by przyspieszyło wprowadzenie czterodniowego tygodnia pracy? W Afryce i w Azji populacja będzie rosła i stamtąd ludzie będą płynąć do Europy, więc musimy się na to szykować. Ale polityka migracyjna, choć bardzo ważna, nie wszystko nam rozwiąże. To jest myślenie życzeniowe, że dowolny imigrant wypełni dowolne miejsce się starzeje, może zatem żebyśmy mogli pracować 4 dni w tygodniu musimy włączyć w ten cykl grupę 65+ ? Żebyśmy mogli uruchomić potencjał tych ludzi trzeba właśnie upowszechnić częściowe etaty. Te osoby mogą nie mieć chęci albo siły, by pracować 40 godzin tygodniowo. Jeżeli zaś doprowadzi się do tego, że będą mogły w ramach legalnej umowy o pracę pracować 23-25 godzin tygodniowo to myślę, że łatwiej się ich jest ważniejsze na etapie, na którym teraz jesteśmy jeśli chodzi o wprowadzanie czterodniowego tygodnia pracy – presja społeczna czyli społeczna potrzeba, czy czynniki ekonomiczne? Czyli mówiąc krótko, komu to ma pomóc? Chodzi o większy komfort życia czy impuls dla gospodarki? Zmiany, które nastąpiły na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych były wynikiem presji społecznej i silnych wpływów związków zawodowych na inaczej – czy tamta zmiana przyniosła straty światowej gospodarce? Jeżeli patrzymy na zamożność poszczególnych gospodarek to nie. W krajach OECD od lat siedemdziesiątych PKB per capita, jeden ze wskaźników dobrobytu w poszczególnych krajach, rośnie produktywność? Produktywność też rośnie chociaż nie mamy aż tak długich szeregów czasowych. OECD ma dane zagregowane od lat dwutysięcznych. Wzrost produktywności to także wynik wdrażania nowych technologii. I ten proces będzie postępować, a razem z nim wzrost zamożności i potrzeba większej konsumpcji czasu poza pracą. Politycy zapewne zechcą ten nieuchronny trend wykorzystać dla własnych partykularnych może nadejść taki dzień, że któryś z polityków zamknie oczy i powie” robimy to”, nieważne czy polska gospodarka jest na to gotowa czy nie. I do tego powinniśmy nie dopuścić. Powinniśmy dostosowywać gospodarkę wcześniej przygotować się na to, bo presja społeczna będzie i może być tak duża – co napisałem w liście do syna w ubiegłym roku – że część polityków ze swoich partykularnych powodów po prostu weźmie to sobie na sztandary. Bezwzględnie nie należy się spieszyć, do tego trzeba podejść gdyby się jednak tak zdarzyło, bez okresu przygotowań, to jaki scenariusz dla gospodarki mógłby się przydarzyć?Taki najgorszy scenariusz? Już teraz wiemy, że podaż pracy kurczy się i nie ma na to prostego remedium, więc wprowadzenie tej zmiany w sposób skokowy na pewno uderzyłoby w gospodarkę. Ze względu na niską podaż pracy część branż miałaby poważne problemy z ciągłością pracy, funkcjonowania i realizacji zamówień czy to nie dotyczyłoby jakichś tam branż czy firm tylko tych dominujących. W samym przemyśle pracuje ponad 3 miliony ludzi. Mówiąc najbardziej kolokwialnie – jeżeli firmy zostałyby zaskoczone taką zmianą mielibyśmy o jedną piątą za mało ludzi, by móc postawić ich na taśmie produkcyjnej, która nie może stanąć, bo gdy stanie – generuje ogromne koszty. Firmy nie byłyby w stanie spiąć swoich modeli biznesowych z krótszym tygodniem pracy, wdrożonym przy stałych cenach, kontraktach, przy braku uderzyłoby w moce wytwórcze firm, a więc i w PKB. Mogłoby również wywołać dodatkowy impuls rosła polska produktywność w ostatniej dekadzie? Liniowo, nadal jest poniżej średniej OECD, chociaż zmniejszamy lukę. W Polsce, w porównaniu z innymi krajami regionu, mamy za dużo mikro i małych przedsiębiorstw, które mają niską wydajność pracy, a za mało średnich i dużych firm. Żeby zaś zwiększać wydajność pracy w Polsce firmy powinny mieć przestrzeń do trzeba unowocześniać, ale też przechodzić na produkcję, która daje wyższą wartość dodaną, wyższe marże, jak chociażby przemysł baterii do aut elektrycznych. To jest przemysł przyszłości. Polska może nie będzie tworzyła swoich wielkich globalnych marek, ale musimy wejść na wyższy poziom w łańcuchach z kolei spowoduje, że część pracy którą wykonują ludzie będzie można ograniczyć przy zachowaniu ciągłości pracy i zysków pod względem automatyzacji pracy mamy jeden z niższych udziałów w Europie, nawet na tle naszego region, ale nie tylko dlatego, że właściciele firm nie chcą automatyzować. Chodzi o to, że ten rodzaj produkcji automatyzacji nie podlega, nie wszystko da się zrobić maszynowo. To zaś zwiększa koszt produkcji, czyli daje jej niższą się pamięta w takich dyskusjach o drobnych przedsiębiorcach na własnej działalności gospodarczej. Im wszystko jedno, co jest napisane w Prawie pracy – czy to 5 dni, czy 4 – muszą zrobić swoje. To nie jest wszystko jedno. Czy te osoby teraz pracują też w soboty albo w niedzielę?Myślę, że to zależy od działalności. Ale generalnie pewnie rzadziej niż w poniedziałki, środy czy czwartki. Albo może pracują w sobotę i w niedzielę, ale mają do środy wolne. Ważne jest to, że gdzieś to „wolne” się pojawia. To jest pewna norma kulturowa, która w pewnym momencie się jak kiedyś wszyscy pracowali w soboty i nikt się nie zastanawiał czy mogłoby być inaczej, tak teraz każdą pracę w sobotę uznajemy jednak za odstępstwo od stworzysz regulację, która powie ludziom: nie musicie pracować w piątki i poniedziałki lub środy, to się kulturowo przyjmie. To zajmie czas, to będzie proces, ale szybko na rynek pracy wejdzie nowa grupa dla której to będzie stan „zawsze tak było”.Buda: Rząd analizuje opcje skrócenia tygodnia pracy. Są różne warianty

twz6rnD.